Zrzutka została wyłączona przez organizatora

12 752 zł z 20 000 zł

63%

12 752 zł

z 20 000 zł
63%

Opis zrzutki

Edit: 01.07.2019r. Dziękuję wszystkim, za okazaną pomoc! Środki zebrane na zrzutka jak i te poza nią, wystarczą mi by w pełni wrócić do sprawności przez co zamykam zrzutke wcześniej. Każda wpłacona przez Was złotówka pomoże mi wrócić do dawnego życia! Na dzień dzisiejszy, dzięki pieniążką zebranym na zrzutka już całkowicie o własnych siłach poruszam się na wózku. Może niedługo uda się, że w końcu po 2 miesiącach stanę pierwszy raz na nogi! Jeszcze raz dziękuję za wszelką okazaną pomoc i wsparcie! Nie tylko to finansowe ale również fizyczne i psychiczne. Pomagajmy! Dobro wraca ze zdwojoną siłą! DZIĘKUJĘ! Darek- strażak i policjant, który każdego dnia niósł pomoc innym ludziom. Po godzinach zapalony motocyklista. Niestety 11 maja w drodze na rozpoczęcie sezonu swoim ukochanym motocyklem uległ poważnemu wypadkowi. Dziś to on potrzebuje naszej pomocy w powrocie do służby.

Cześć, jestem Darek Ł.

Jak już wiecie moja praca to głównie niesienie pomocy innym.

Jako policjant i strażak często kończąc jedną służbę biegłem prosto do drugiej. Nic nie sprawiało mi większej satysfakcji jak zwykłe „dziękuję” słyszane z ust ludzi, którym udało mi się pomóc. W wolnych chwilach poświęcałem swój czas mojej trzeciej, równie wielkiej miłości- motocyklom.

Niestety 11 maja w drodze na rozpoczęcie sezonu uległem bardzo poważnemu wypadkowi.

Samochód jadący przede mną, który szykował się do skrętu w lewo nagle zmienił decyzję wracając na prawy pas którym jechałem.

...było już o za późno na jakikolwiek manewr.

Potem pamiętam już tylko dźwięk uderzenia, uczucie oderwania od ziemi i latające razem ze mną szkło. Kiedy otworzyłem oczy zrozumiałem, że dziś to ja stałem się człowiekiem czekającym na nadjeżdżający w oddali dźwięk syren- ratunku. W śmigłowcu LPR zanim „zasnąłem” ciągle powtarzałem sobie „będzie dobrze, żyję”.

Następnym widokiem były przerażone twarze rodziny i przyjaciół obok szpitalnego łóżka na którym leżałem. Chyba pierwszy raz w życiu odczułem tak potężny fizyczny ból. Od lekarza dowiedziałem się o barku i nadgarstku, który już mi „złożyli”.

Na tym etapie zakończyły się dobre wieści.

Siła uderzenia spowodowała także poważne uszkodzenie śledziony i wątroby z zagrożeniem usunięcia pierwszego z narządów. Z powodu krwotoków wewnętrznych nie można było przeprowadzić operacji miednicy, która była dosłownie rozerwana. Kolejne 16 dni spędziłem bez ruchu przykuty do łóżka czekając aż wydobrzeje. Na szczęście 28 maja stan narządów wewnętrznych pozwolił na transport do kolejnego szpitala i przeprowadzenie pomyślnej operacji. Kiedy odzyskałem przytomność dzień później dowiedziałem się, że czeka mnie kolejne 6-12 tygodni bez ruch.

…a to dopiero początek trudnej drogi.

Zanim będę mógł wrócić do służby czeka mnie wiele miesięcy rehabilitacji i wizyt u specjalistów co wiąże się ze sporym wydatkiem finansowym. Obecna sytuacja powoduje, iż to ja muszę dziś powiedzieć Wam „proszę o pomoc” i „DZIĘKUJĘ”.

Liczy się najmniejszy gest, gdyż każda złotówka to o jeden krok bliżej ubrania munduru i niesienia pomocy na nowo.

DZIĘKUJĘ

ZA KAŻDE WSPARCIE

Darek (motocyklista-policjant-strażak-wdzięczny człowiek).

Wpłacający194

JL
Justyna Lange
1 000 zł
AB
Artur Bielecki
500 zł
MH
Marcin Horyza
500 zł
JO
Jolanta Osowska
300 zł
MA
Marcel Adamczyk
300 zł
PR
Paweł Rynk
265 zł
F
Fifirifiii
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
Maria Świadek
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
Zobacz więcej

Komentarze62

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

385 614 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?