id: g8cnh8

Na operację mojego ukochanego psa

Na operację mojego ukochanego psa

 
Klaudia Zając

Aktualności1

  • cff5144fcbe78a6f.jpeg


    6.07 jedziemy na operację, wyniki mimo podawania leków wyszly bardzo złe.

    Jutro zaczynamy wlewy dożylne przez tydzień.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Cześć, mam na imię Chili.

6 lat temu zostałam adoptowana przez moją ludzką mamę. Gdy trafiłam do niej miałam zrastającą się nogę po złamaniu i ogromny lęk do ludzi.. z dnia na dzień pozwalałam mojej mamie zbliżać się do mnie coraz bardziej, aż w końcu się pokochałyśmy nad życie.

Przyszedł taki dzień, gdy musiałam zostać wysterylizowana, miało to miejsce przed pierwszą cieczką ze względu na to że mieszkam z moją drugą 'siostrą' dla mamy było tak łatwiej żeby nie dopuścić do niechcianej ciąży lub chorób. I tu zaczął się nasz koszmar.

Ponad rok później zrobiliśmy badania krwi, moje parametry wątrobowe z niewiadomych przyczyn były podniesione. Zaczęliśmy szukać, jedni lekarze widzieli w usg hiperechogenicznosć w miąższu wątroby.. inni mówili że wszystko jest w porządku. Przez kilka lat eksperymentowaliśmy z różnymi lekami bez efektów.. oczywiście przez cały ten czas powtarzając USG. Byłam badana na choroby pasożytnicze, odkleszczowe, zespolenie wrotnooboczne, cushinga, tarczycę (tu miałam epizod niedoczynności z niewiadomych przyczyn). Rok temu został u mnie wykryty kikut macicy, mama zdecydowała się na operację rozeznawczą z pobraniem wycinka do badań cytologicznych.

Okazało się że mam pozostawiony kikut macicy, przy którym powstała zmiana ziarniniakowo ropna. Dostałam antybiotyk jednak nic nie pomógł. Parametry mojej wątroby nadal rosły. W tym roku ponownie powtórzyliśmy badania krwi i usg. Doktor wpadł na pomysł wykonania hormonów płciowych i tomografu w poszukiwaniu kawałka jajnika. (Bardzo interesuję się niekastrowanymi samcami innych obcych piesków nie lubię)

Tomograf nie wykazał pozostałości jajnika czy macicy, potwierdził nam za to kikut.

W badaniach krwi moja wątroba wygląda tragicznie, estradiol którego nie powinnam mieć w ogóle mam 10ciokrotnie podwyższony - to właśnie on uszkadza mi wątrobę i sprawia że jestem bardzo rozdrażniona.

Po konsultacjach z kilkoma lekarzami weterynarii ustaliliśmy, że muszę być operowana, najlepiej w jak najbliższym czasie. Lekarze nie są w stanie określić jak będzie wyglądało moje życie i stan zdrowia za pół roku bez operacji.

Co musimy zrobić?

W pierwszej kolejności zostaliśmy skierowani na echo serca przed operacją, musimy powtórzyć na nowo badania krwi.

Koszt operacji został wyliczony na około 2500-3000 zł w zależności czy jest naciek na moczowód czy nie

Podczas zabiegu zostanie usunięty kikut razem z ziarniniakiem, prawdopodobnie prawy moczowód z prawą nerką. Operacja zostanie wykonana w Lublinie (my mieszkamy w Krakowie jednak nikt tutaj się tego nie podejmie)


Pomożesz nam zawalczyć o lepsze jutro ?


Nigdy nie myślałam, że nie będę w stanie pokryć sama kosztów leczenia własnego przyjaciela, jednak ostatnie wydatki związane z diagnostyką bardzo mnie przerosły.


Dlaczego 4000 zł?

W kosztach uwzględniam dojazd, echo serca, powtórne badania krwi i ewentualny koszt hospitalizowania psa przez kilka dni.

Obiecuję, że jeśli zostanie nam jakaś kwota przekażę ją na leczenie innego potrzebujacego zwierzaka lub fundację. 

df67a719760bfbf7.jpegne9142beb3bfda15.jpegxb12c8725622924e.jpegs6410865a1fa7100.jpegf5601e0a253ac91d.jpeg

Komentarze 6

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez