id: g9bnt9

Leczenie pogryzionej przez psy Roxy i pomoc prawna

Leczenie pogryzionej przez psy Roxy i pomoc prawna

Nasi użytkownicy założyli 1 177 347 zrzutek i zebrali 1 229 629 775 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Aktualności3

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

17 lipca 2022 r. w niedzielne popołudnie mnie i Roxy zaatakowały dwa psy w typie pitbulla/amstaffa, które uciekły z posesji sąsiadów. Psy wybiegły zza rogu ulicy, zza betonowego ogrodzenia i rzuciły się na mnie i na Roxy. Nagle, bez powodu, bez ostrzeżenia. Złapały Roxy w zęby i zaczęły ją szarpać. Cudem wyszarpnęłam im ją, podniosłam za smycz do góry i osłoniłam, przytulając się z nią do ogrodzenia. Psy skakały na nas, próbując dosięgnąć Roxy. Wystraszyły się dopiero moich wrzasków i nadbiegającego z pomocą sąsiada, który wezwał Policję.


Roxy żyje, ale została pogryziona. Ma trzy szarpane rany, dwie na udzie i jedną pod ogonkiem. Uszkodzony został mięsień w łapie. W rany wdała się martwica. Koszmar.


Od tego dnia życie moje i Roxy wywróciło się do góry nogami. Konieczny okazał się zabieg operacyjny pod narkozą, wyczyszczenie i zszycie ran, założenie sączków. Zastrzyki, sterydy, antybiotyki. Pierwsze kilka dni Roxy codziennie dostawała leki i kroplówki w lecznicy. Potem, co drugi dzień, zaczęłam przychodzić z nią na zmianę opatrunków, czyszczenie ran i kontrolę. Na brzuszku zrobił się jej spory krwiak, a w rany, od ugryzień, wdało się zakażenie i pojawiła się martwica skóry. Z ran sączyła się krew. Konieczna okazała się zmiana opatrunków dwa lub trzy razy dziennie, odkażanie ran i smarowanie ich specjalną maścią. Żeby nie zabierać Roxy tak często do lecznicy i nie narażać jej na dodatkowy stres, nauczyłam się opatrywać jej rany samodzielnie między wizytami w lecznicy. Podaję jej też antybiotyki i leki przeciwbólowe. Czuwam nad nią cały czas, w nocy śpimy razem. Wzięłam nawet urlop, by zapewnić jej jak najlepszą opiekę. Roxy nosi specjalne ubranka, żeby nie ściagała bandaży i nie lizała ran.


Narkoza, leki, ból i stres spowodowały u Roxy apatię, brak apetytu, bóle brzucha. Roxy z pełnej życia, energii i miłości białej kulki stała się smutnym i obolałym pieskiem, który ciągle leży lub śpi. Serce pęka. W procesie powrotu do zdrowia wspieram ją wysokiej jakości mokrą karmą, suplementami na odbudowę masy mięśniowej i odporności, lekami na redukcję stresu, probiotykami. Być może potrzebna będzie pomoc psiego behawiorysty.


Właścicielka psów, które nas zaatakowały, nie poczuwa się do odpowiedzialności i jest agresywna. Będzie miała sprawę karną o wykroczenie. Sprawą od razu zajęła się Policja. Będę, na drodze cywilnej, dochodzić od niej zadośćuczynienia i odszkodowania. Może tak zrozumie, jaką krzywdę wyrządziła Roxy i mi.


Będziemy z Roxy bardzo wdzięczne za pomoc w walce o powrót do zdrowia Roxy i sprawiedliwość. Sama jestem po długotrwałej i kosztownej chorobie i potrzebuję wsparcia, aby pomóc Roxy. Zebrane środki przeznaczę na pokrycie kosztów opieki weterynaryjnej, leków, suplementów, specjalnej karmy, środków opatrunkowych i artykułów higienicznych, ubranek pooperacyjnych oraz pomocy prawnej i behawiorysty.


Proszę, trzymajcie kciuki za zdrowie Roxy. Jest dla mnie wszystkim.


Marta


Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 110

preloader

Komentarze 9

 
2500 znaków