id: g9r4zf

Pokonać kostnioakomięsaka! Zbiórka na leczenie cz 2

Pokonać kostnioakomięsaka! Zbiórka na leczenie cz 2

2 400 zł 
z 4 000
60%
62 dni do końca
22 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności13

  • Hej! Wracam z wieściami. Miałczuś czuje się całkiem nieźle. Przez jakiś czas było na tyle dobrze, że mogłam odstawić leki. No niestety po krótkim czasie nastąpiło znaczne pogorszenie i znów jesteśmy na lekach. Z powodu mojego zdrowia ograniczyłyśmy wizyty na sali rehabilitacyjnej. Mam nadzieję, że już od następnego tygodniu będziemy mogły pojawiać się tam znacznie częściej. ba41affffb21234d.jpegeea6d4721706de78.jpegw17c20d632b9d18e.jpegi trochę zaległych płatności o17d862b836238b6.jpegjb9b4da89520f1a9.jpegu3eafe3c3aa2e70e.jpegtf93045e38e1a5f0.jpegw4c7e1967a7f6bba.jpegKochani pamiętajcie o Miałczusi. Będę wdzięczna za pomoc w jej leczeniu.

    vfb1b151132f6adb.jpeg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • Dawno nic nie pisałam. Sporo się dzieje złego, smutnego. Miałczuś stale przyjmuje leki, walczymy z trzustką. Ostatnio pogorszenie z chodzeniem. Na rehabilitacji stwierdzono wypadającą rzepkę. Stopień 2. Operacje wykonuje się po wyżej 2 stopnia. Pozostaje obserwacja i ograniczenie ruchu co z kolei źle wpływa na stan mięśni. Eh... Jak ćwiczyć nie mogąc? Tymczasem załączam część rachunków za leczenie Miałczykacb9b60f083da0c90.jpegjf8842dec72999a5.jpegf638a0164a687b20.jpegKochani trzymajcie za nas kciuki. Jeżeli ktoś może, to będziemy wdzięczne za pomoc w dalszej walce o zdrowie Miałczyka. l490ee4b9dffabeb.jpeg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • xca7a72e921ee237.jpeg ed5922fb546aba88.jpegJest maleńki postęp w leczeniu. Proszę o dalsze wsparcie. Kolejne badania kontrolne za około miesiąc tymczasem codziennie leki, leki, leki i ćwiczenia :) Nie braknie też miziania i zabawy. Miałczuś czuje się dobrze i pozdrawia :) y972db128eba3254.jpegoe901fe286bafb6b.jpeg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • Przedwczoraj byłyśmy na badaniach kontrolnych lipazy trzustkowej. Dostarczyłam również próbki do badań. Wyników jeszcze nie otrzymałam jednak już wiem od Pani dr, że jest delikatna poprawa. Przyczyny krwawienia jeszcze nie są znane. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Tak więc leki i dalsza obserwacja. Za miesiąc kontrola. Trzymajcie kciuki. Załączam zdjęcie z lecznicy i paragon za badania. k084991e1a4e7398.jpegga8c462bc57509cb.jpeg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • ja9c7c4e901cd046.jpegKilka dni temu pojawiły się duże ilości krwi w kale. Byłyśmy na konsultacjach. Okazało się, że nie jest to związane z zapaleniem trzustki. Według zaleceń podaję Cyklonamine. Zbieram też stolec do badań. Kolejną kontrolę z badaniami krwi w tym szczegółowe badania lipazy trzustkowej zaplanowane mamy na ten tydzień środę lub czwartek. Miałczyś czuje się dobrze. Nie widać po jej zachowaniu, by coś się złego działo. Ma apetyt, jest miziasta w dobrym nastroju. Na rehabilitacii pokazuje pazurki i ,, uśmiech,, Gdyby nie naocznie dowody i wyniki badań ... Ah re93a72638fc0eaf.jpeg

    wfa0a411ccf0a641.jpeg

    Hegemon po raz kolejny ma zapalenie pęcherza moczowego. Jej również podaję Cyklonamine z powodu krwawienia :( Odstawiamy suplementy na zapalenie pęcherza, które już miały być dożywotnią praktyką i ponownie zabieramy się za leczenie :( Łysienie i swędzenie skóry nieustało. Najprawdopodobniej coś ją uczula to też powinnam sprawdzić. Koszty badań około 700 zł. więc na razie próbuję diety eliminacyjnej.

    Dziękuję, że jesteście z nami. Trzymajcie kciuki za skuteczne leczenie Miałczusi i Hegemon. Pozdrawiamy serdecznie Miałczuś, Blue Bell, Pchełka, Hegemon i ja oczywiście :)

    Wkrótce dam znać co u nas słychać.

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • qa6f1b478c71f314.jpegNieszczęścia chodzą trójkami...

    Od kilku dni walczę z grypą lub innym paskudztwem. Lekarz uparł się by udowodnić iż mam covid i takim sposobem mam za sobą dwa negatywne testy i zero leczenia. Czuję się wciąż potwornie, bez smaku i węchu z bólem głowy, na zmianę katar i zatkanie. Opryszczka, olbrzymie obolałe węzły chłonne. Eh... Dobrze, że nie covid. Przynajmniej między jedną kwarantanną a drugą mogłam karmić bezdomniaki. Miałczyś pięknie poddaje się zabiegom. Leki przyjmuje wzorowo! W tym miejscu ogromne DZIĘKUJĘ Panie Marcinie ! Chyba tylko Pan nam został, pomaga i śledzi losy Miałczusi. Sądzę, że też ma Pan przy sercu nie jednego dzieciaka w puszystym futerku. Zdradzę więc nasz sekret jak bezstresowo podaje najbardziej ochydne z lekarstw. Przepis wygląda następująco. Roztapiam ser żółty i szybko zawijam tabletkę :) Miałczuś jest bardzo mądra i podejrzliwa, nie zjada sama. Tabletkę głęboko wkładam do pyszczka. W tłustym opakowaniu nie drażni przełyku, do tego tworzy barierę przed smakiem leków. Przepisem można się dzielić pomoże to zarówno kotom jak i opiekunom :) Ah... poza tym kłopotów nie ma końca. Heguś najprawdopodobniej ma grzybicę. Łyse placki pojawiły się w czasie mojej kwarantanny. Na uszkach i na powieceu0dd6b881ec15a0f.jpegnd01d634f6c4bfce.jpegMiałczuś ma łysy i spuchnięty paluszek u przedniej łapki. Całe szczęście od jutra mogę działać (koniec kwarantanny) umówię wizytę na pobranie próbki do posiewu. Jeszcze raz dziękuję!!!

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • Są wyniki- trzustka :( Wdrożone leczenie n6abe97e00f73fdb.jpegzałączam też paragon z rehabilitacji

    9k=

    badd78f6a6472cba.jpege7084569f32e2229.jpeg


    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • Kolejny miesiąc to kolejne badania kontrolne krwi. Pierwsze bez wpływu chemii, którą Miałczuś przyjmowała od ponad roku. Po cichu liczyłam na pozytywne efekty odstawienia. Niestety się przeliczyłam. Nie wiem dlaczego, nie rozumiem i nie mogę zaakceptować wyniku badania. Trzustka... Próbka została wysłana do Wrocławia w celu uzyskania bardziej precyzyjnych pomiarów. Dwa dni biję się z myślami, emocjami. Nic tylko czekać... Mam nadzieję i ogromnie wieżę w to, że wynik jest błędny choć czuje jakby ktoś odciął nam skrzydła. Czuje strach, lęk, smutek. Miałczyś natomiast czuje się dobrze, ma apetyt, jest miziasta. Powtarzam sobie i jej, że musi być dobrze. h20907b2ebbb7c83.jpegz63895847f7b43e6.jpegMiałczuś pierwszy raz w kawtanie :( Do tego dnia udawało mi się ją ocalić od upokorzenia. No niestety, tym razem trafiłyśmy na bardzo upartą panią dr. Z resztą bardzo fajną, która kiedyś uczyła nas odsiusiwać ręcznie. Dobrze pamiętała charakter Miałczusi ;) Tym razem dla własnego bezpieczeństwa nie odpuściła i Miałczuś wylądowała w ,, piórniku,,. x2207b0fea355489.jpegcad797a9d564f2ca.jpeg Trzymajcie kciuki, bądźcie z nami. Wkrótce się odezwę.

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • W końcu piszę. Długo zajęło zanim udało mi się skonsultować wyniki tomografii komputerowej ale uff jesteśmy po konsultacjach. Na tę chwilę odstawiam chemię, zmniejszamy również dawkę leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych. Badania krwi kontrolne jak dotychczas musimy kontynuować, rehabilitacja również wciąż obowiazkowa. No nie dano mi złudzeń będzie już zawsze. Jest konieczna do utrzymania pamięci nerwów i mięśni. A więc podsyłam opis tomografii oraz część zaległych płatnościr7a18b59b0f0ed44.jpeg..c9f1ddff291e49b0.jpeg..d8ebf4f612a682c5.jpegW tzw. międzyczasie mieliśmy wirusa kk i zapalenie pęcherza. Pchełka wciąż wychodzi z kataru :( Miałczuś już dobrze. Ma się też ok :) Cieszy się każdą chwilą. Ostatnio nawet wychodzi na klatkę schodową by mnie powitać. Wygląda to komiczne wykłada się do góry nogami i mruczy jak oszalała. Już z drugiego piętra słyszę, że chce się witać :) Na rehabilitacji też jest lepiej. Napewno czuje, że matka jest mniej zestresowana i spięta bo przyznam, że ostatni rok a nawet kilka lat było bardzo ciężkich. Co roku traciłam nie tylko tymczasy ale przede wszystkim moje własne serduszka. Rok po roku. Mam nadzieję, że długo nie uświadczę takiego bólu. Kochani, pozdrawiamy Was serdecznie. Życzymy dużo zdrowia i szczęścia w nadchodzącym roku. Spełnienia marzeń, samych dobrych ludzi wokół Was, samych radosnych chwil i zera smutków. Dziękuję, że jesteście z nami :) xf2672541fc02cd3.jpegMiałczuśg91313e04bcee47a.jpegPchelkaad356ba7f525ba3f.jpegBluem037b08287d27f5c.jpegHeguś

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • Mamy cud ! Miałczuś pokazała, że jest super bohaterką! Personel kliniki powaliła na kolana 😅 Pan dr Niedzielski z niedowierzaniem badał i sprawdzał. Powiedział ,,jest zpłaszczona,, ma czucie i faluje futro, to już było dobrym znakiem. Jesteśmy po rezonansie 😊 Nie ma wznowy i przerzutów ! Jak będzie ok, to kolejna kontrola i tomografia komputerowa za rok ! Przed nami konsultacje z dr Hildebrandem. Tymczasem musimy poczekać na opis. Za tydzień powinien już być. Jak wszystko będzie dobrze i cały zespół doktorów da nam zielone światło, to kolejną rzeczą którą musimy zrobić, to zęby Miałczusi. Zostały poważnie zniszczone przez leki. Stan zapalny jest na tyle silny a gardło spuchnięte, że pan radiolog z wielkim trudem intubował Miałczyka. Zalecenia mamy takie: rehabilitować, konsultować z dr onkologii, przygotować Miałczyka na ,,sprzątanie,, w ząbkach. Jak wszystko będzie ok, to za rok kontrola wraz z tomografią.zb184fca3ed0cba9.jpegta5b6d316a5fed33.jpegWszystkim którzy są z nami od początku lub dołączyli z biegiem czasu chciałabym podziękować. Z całego serca DZIĘKUJĘ ! Bądźcie z nami dalej :) Wygrałyśmy 3 miesiące, nieosiągalne 6 miesięcy a za progiem czeka niemożliwy rok ! Walczymy !!!

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • k3ea57fc76c99108.jpegJuż jutro jedziemy na kontrolę i tomografie komputerową do kliniki Psa i Kota we Wrocławiu. Ciężki dzień... Dziś dopiero wtorek a stresu jest jak za cały tydzień kocich zmagań. Wczoraj wracając z lecznicy nieomal wpadłam pod pociąg próbujac złapać zaginionego kota. Zatrzymała mnie policja po zgłoszeniu motorniczego. Dziś badania Miałczyka, wyniki Hegemon i ponowne poszukiwania kota. Udało się :) Kotka złapałam i już jest bezpieczny. Jutro badania Miałczusi. Tysiące pytań i próby odpowiedzi mieszają mi się już w głowie. Strach... Staram się skupić na dzisiejszym sukcesievca5792549e22d3f.jpegWyniki badań krwi Miałczyka z dziś wyglądają tak :) s637daa03cac8595.jpegx5784cc7cf746655.jpegkoszty następująco. Chyba to już było by na tyle z dzisiejszej aktualizacji. Proszę trzymajcie kciuki za Miałczyka. Wkrótce się odezwę a jżeli ktoś może proszę by dorzucił się do zbiórki na leczenie Miałczyka. Walczymy ! 

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • We wtorek badania krwi a w środę do Wrocławia na kontrolę u dr Niedzielskiego i rezonans magnetyczny. Miałczuś czuje się dobrze. Kilka ostatnich dni nawet bardzo, bardzo dobrze. Dziś mamy dzień bez siku :( znów głowa pełna niepokoju. Jak w nocy nie zaskoczy, to rano będę musiała wysiusiać ją ręcznie. Poza tym humor jej dopisuje, apetyt również. Ważny dzień zbliża się wielkimi krokami i prawie o niczym innym nie umiem myśleć a kłopoty u Hegemon jak były tak są nadal. Doszła do siebie po zabiegu, lecz kilka dni po zakończeniu leczenia zaczęła krwawić. Zachorowała na zapalenie pęcherza moczowego. Jest w trakcie diagnostyki i leczenia. Próba punkcji się nie powiodła... Na USG wyraźnie widać że w pęcherzu jest masa osądu. Wracając do Miałczyka proszę Was o modlitwę, dobrą energię, trzymanie kciuków. Osiągnęliśmy niemożliwe. Marzę, wierzę jednocześnie bojąc się. Ta niezwykła istota jest moim światem, autorytetem, miłością.tc2db1b911600fb0.jpegZałączam ostatnie rachunki

    p566c146473e156e.jpegkolejne we wtorek i środę.

    Link https://youtube.com/shorts/Av3nPChdBzU?feature=share

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • Mamy termin na 10 listopada. Przedtem badania krwi niezbędne do tomografii komputerowej i jak zwykle kontrolne by kontynuować helioterapię. Miałczuś miała kilka gorszych dni. Nie wiadomo z jakiego powodu przestała siusiać samodzielnie. Po wyciśnięciu przeze mnie ręcznie już następnego poranka sama oddała mocz :) do dziś siusia regularnie i samodzielnie. Martwi mnie luźna kupka, za kilka dni będziemy robić badania. Generalnie czuje się dobrze :) Dodaję zdjęcia z dziś podczas mini rehabilitacji w domu :) i załączam zaległe parakony. n4468bdeaee5aa1b.jpegsac278ae63cfc369.jpegc8fa529bb66b8e0c.jpegvf5132406baaaafc.jpegJak zwykle sporo się dzieje. Gdy Tarantula została adoptowana w jej miejsce pojawiła się Hegemon. Kotka z puszczy :) U nas przeszła skomplikowaną kastrację. Już trzeci tydzień dochodzi do siebie. Uczy się życia w domu, dzielnie przyjmuje leki. Jest naprawdę niezwykła, w mgnieniu oka zdobywa serce. Pewnie czasem też o niej coś napiszę :) kba4afecc90e4759.jpeg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Zbiórka jest kontynuacją poprzedniej zrzutki dotyczącej kosztów operacji i rehabilitacji Miałczyka. Kotki walczącej z nowotworem złośliwym umiejscowionym w kręgosłupie. Miałczuś rok temu przestała chodzić, zachorowała na zapalenie pęcherza. Była odsikiwana ręcznie. Rezonans magnetyczny wykonany 07.11.20 wykazał zmianę nowotworową. Nie dawno jej szans, zabiegano o eutanazję. Nowotwór został zoperowany przez dr. Niedzielskiego. Był to nasz cud. Miałczuś dostała szansę na życie.. jfc4c40085089590.jpegm5be0899015b8349.jpeg

Po operacji długo dochodziła do siebie. Wciąż nie mogła kontrolować oddawania potrzeb. Po konsultacjach onkologicznych podjęliśmy leczenie chemią. Rehabilitacje rozpoczęliśmy kilka dni po operacji. Trwa do dziś a efekty są niesamowite. Miałczuś zaczęła chodzić, załatwiać się sama, lecz nie ma pełnej kontroli... Czuje się dobrze i to jest najważniejsze. Chemioterapia również trwa do dziś. Niedługo minie rok od operacji i pierwszej dawki chemii. Musimy zrobić badania kontrolne tomografie komputerową. Inne badania kontrolne wykonujemy co miesiąc. Jak na razie jest dobrze :) Zamieszczam link do pierwszej zbiórki, gdzie znajdą państwo zdjęcia, nagrania i dokumenty. Tu przedstawiam najważniejsze z nich https://zrzutka.pl/87wrr4 l2f3f071db46f2b5.jpegp51ad95911615d65.jpegr5fac384283ed212.jpegpbf13400915c1c46.jpegb995cb136a62eafb.jpegs162945fd521aad2.jpega54d210fa17e57e2.jpegd64e4ea5237b058f.jpegi1db36fb16a56869.jpegW listopadzie 2020 koszty leczenia osiągnęły powyżej 7 tyś. złotych wtedy przestałam już liczyć :) Od około roku skupiam się głównie na ratowaniu zdrowia i życia Miałczyka. Stale pomagam też kotom bezdomnym i wolnobytującym. Tymczauje koty, znajduję im nowe domy. Odławiam też kotki do kastracji. Nie zawiesiłam działań pomocowych, choć Miałczuś zdominowała cały mój świat. Jest całym moim światem, tak jak Blue i Pchełka, które przedstawiłam w poprzedniej zbiórce. Przeżyłyśmy chwile dramatyczne i szczęście nie do opisania. Walczymy dalej :) Proszę o wsparcie w kontynuacji leczenia Miałczusi. W pierwszej kolejności musimy zrobić badania kontrolne krwi oraz tomografie komputerową. nc7029f1b3ebae3e.jpeg

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 22

preloader

Komentarze 3

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

894 651 zrzutek

i zebrali

839 084 226 zł

A ty na co dziś zbierasz?