id: gg9fna

Na operacje plastyczne najbrzydszego psa ever

Na operacje plastyczne najbrzydszego psa ever

 
Karolina Wąsik

Aktualności2

  • Malutka jest już po zabiegu usunięcia obu gałek ocznych i zniosła to wszystko bardzo dobrze. Operacja była możliwa dzięki Waszemu wsparciu, za co bardzo Wam dziękuję !! <3 Zrzutki nie wyłączam, ponieważ dopóki nie znajdziemy jej nowego domu przydałoby się wsparcie w jej utrzymaniu. Na pewno na porządne jedzenie, pampersy (niestety sika w domu, nie była nauczona wychodzenia na dwór), podkłady, leki. Przyda się też porządna konsultacja kardiologiczna z echem serca (przed operacjami miała zrobioną taką na szybko, w zwykłym gabinecie i wyszła już niedomykalność zastawki, nie wiadomo czy nie coś więcej). Dlatego kto ma ochotę się jeszcze dorzucić, proszę się nie krępować ;-)8WSQLSQRcvuqYhkA.jpg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Pojechałam uratować paprotkę, która miała wylądować na śmietniku, wyszłam z paprotką... i psem. Paprotka piękna, a pies żywy obraz nędzy i rozpaczy. Zgnite zęby czy potworny wytrzesz oczu? Sama nie wiem co mnie bolało bardziej jak o tym myślałam, ale nie było opcji, że ją tak zostawię. Wszystko w tej sytuacji wydawało się lepszą opcją, nawet eutanazja, dlatego zważając na wiek psa, mnogość jego potencjalnych problemów i cierpienia namówiłam właścicieli na jego uśpienie.


Dla formalności w lecznicy poprosiłam jeszcze o badania krwi, żeby zabić ją z <w miarę czystym sumieniem>, ale te okazały się zadziwiająco dobre. I tak się jakoś zdarzyło, że zamiast eutanazji przydarzyła jej się ekstrakcja <zębów> - w końcu jedno i drugie na E, można się pomylić. Przy okazji machnęliśmy jeszcze brzydką zmianę na czole i czekamy aż wszystko się zagoi, żeby dołożyć do jej jakże uroczej aparycji usunięcie gałek ocznych (jedną albo dwie, do decyzji okulisty, na razie oko wychodzące z oczodołu zostało zaszyte dla bezpieczeństwa).


Pies jest w dobrej kondycji fizycznej, odkrywa węchem świat, który dotychczas był mocno skurczony (pies nie wychodził na spacery), ma potężny apetyt, dlatego zapadła ta niezbyt racjonalna i opłacalna decyzja, by podarować jej trochę prawdziwego psiego życia na koniec (te karakany Yorki potrafią dobić do dwudziestki, więc nigdy nie wiadomo!). Jak wykaraska się z tych wszystkich ubrzydzających operacji plastycznych będzie do adopcji dla jakiegoś desperata, dlatego bądźcie czujni, nie można przegapić takiej okazji!


Ps. Uprzejmie proszę o niedyskutowanie na temat samego zaniedbania, albowiem to starsi schorowani ludzie po udarach. Niekoniecznie ma to jakiś sens w obecnej sytuacji psa.

Komentarze 1

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez