id: ggsngz

Lekcje z wojny na Ukrainie dla Polski

Lekcje z wojny na Ukrainie dla Polski

Nasi użytkownicy założyli 934 437 zrzutek i zebrali 922 423 950 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Aktualności4

  • Lekcje z wojny na Ukrainie dla Polski. Część 4

    12/2022 Jacek Bartosiak


    Ta część cyklu jest zapisem wniosków i obserwacji wynikających bezpośrednio z rozmów z uczestnikami tej wojny – żołnierzami i oficerami.


    – W wojsku ukraińskim jest ogromna rotacja w szeregach. Od lutego do października była nawet trzykrotna rotacja ze względu na rozmiary strat osobowych; w niektórych oddziałach liniowych pozostało 20 procent składu początkowego, głównie na tyłowych stanowiskach dowodzenia i łączności.

     

    – Wielka liczba rannych, przy stosunku rannych do zabitych 7:1.

     

    -Teraz w wojsku ukraińskim walczą zmobilizowani, ale ma to negatywny wpływ na dyscyplinę, zwłaszcza w ataku; słabsze niż w wypadku początkowego składu wojska jest też przeszkolenie. Za to ci zmobilizowani są dobrze zmotywowani, a uzupełnienia przychodzą regularnie, nie ma z tym problemu.

     

    – Rosyjskie szeregi w wojskach liniowych są bardziej zdyscyplinowane, panuje tam większy „zamordyzm”; w porównaniu do wojska ukraińskiego działa to zwłaszcza w ataku.

     

    – Żołnierzom brakuje wszechstronnych zdolności i umiejętności, co przy dużych stratach pozbawia pododdziały zdolności. Szkolenie na sprzęcie ma zbyt wąski zakres, brakuje mu uniwersalności; poza tym trudno wyszkolić do zadowalającego poziomu wojska zmobilizowane i trudno zbyt wiele z nich wykrzesać.

     

    – Obserwuje się duże pogorszenie jakości żołnierza po kilku miesiącach walki. To bardzo ważna obserwacja; w wojsku polskim w ostatnich latach brakowało i brakuje rozwiązań dotyczących tej kwestii; gdyby wybuchła wojna, nie wiedzielibyśmy, jak sobie z tym radzić.

     

    – Zawodowi żołnierze potrafią wyrafinowane rzeczy, ale potem – wraz ze stratami – to wszystko „siada”, kończy się etap dowodzenia „fachowcami”; zaczyna to przypominać zarządzanie służbą zasadniczą znaną z czasów minionych. Dowódcy nie są przeszkoleni do radzenia sobie z takimi nowymi sytuacjami.

     

    – Ogólna intensywność walk jest od końca marca raczej niska; dominują walki zachowawcze ze skokowym wzrostem intensywności. Na froncie dochodzi średnio (poza ofensywami) do dwóch starć na tydzień, ich długość wynosi od jednej do sześciu godzin.

     

    – Dopóki dowódcy byli kompetentni, dopóty mieli dużo samodzielności z centralnego dowództwa; w tej chwili brak kadr podoficerów i młodych poruczników powoduje usztywnienie linii dowodzenia w armii ukraińskiej i erozję amorficzności.

     

    – W starciach taktycznych armia ukraińska ponosi straty osobowe podobne do strat wśród Rosjan; rosyjski sprzęt jest na tej wojnie skuteczny.

     

    – Po siedmiu miesiącach wojny obserwuje się już duże nasilenie patologii w szeregach wojska. Coraz więcej jest alkoholu i narkotyków; następuje powolne odchodzenie od profesjonalizacji armii, „mission command” eroduje.

     

    – Młode pokolenia znoszą trudne warunki wojenne gorzej niż starsze.

     

    – Struktura pododdziałów na początku wojny była doraźna. Potem strukturę zabetonowano; straty są uzupełniane zgodnie z etatem. To oznacza, że nie ma awansów polowych, tj. dowódcy polowi nie mogą awansować zdolnych liderów, bo system działa centralnie i jest podobnie zbiurokratyzowany jak w Polsce. Centrala chce rozdawać etaty, więc nie można awansować nikogo z szeregu, w walce. To oznacza, że w oddziale pojawiają się nowi oficerowie, pozbawieni szacunku ze strony ostrzelanej w boju kadry. I tacy oficerowie mają nagle dowodzić doświadczonymi żołnierzami. To generuje spadek morale tych, którzy przeszli już chrzest bojowy, a teraz mają być dowodzeni przez kogoś pozbawionego autorytetu. Rodzą się konflikty wewnętrzne, zachodzi konieczność lepszego i dłuższego docierania się do siebie stron. Przyczyną jest prawdopodobnie polityka: utrzymywanie polityki awansów w ramach oddziałów przez dowódców polowych uniezależnia te oddziały od centrali MON, może pojawiać się cezaryzm, co jest politycznie groźne, ale za to bardziej wydajne w warunkach walki.

     

    – Do rotacji oficerów dochodzi zasadniczo tylko z powodu zranienia albo kiedy po śmierci oficera trzeba zastąpić go innym. Jeśli dochodzi do rotacji z innych powodów, to dotyczy to tylko zawodowych oficerów.

     

    – Należy przemyśleć system mobilizacji wojennej i tak go ułożyć, aby wojnę przestali wygrywać rezerwiści. Powinno być odwrotnie. By w środku wojny to najlepsi żołnierze przesądzali o jej wyniku, działając przeciw słabszemu jakościowo wojsku. W pewnych aspektach tak jest w Izraelu, gdzie wojnę zaczyna młode wojsko, a kończy stare, mające za sobą wiele lat przeszkolenia i doświadczenia bojowego.

     

    – Oficerowie ukraińscy mówią, że gdyby Putin miał te 100 tysięcy wojska, co na początku, które wytracił, to znacznie lepiej wyglądałaby sytuacja Rosjan względem Ukraińców.

     

    – Artyleria jest królową pola walki, zadaje 90 procent strat; koncentracja i masa stwarzają ryzyko, w niewielkiej odległości od przeciwnika nie wolno formować skupisk. Artyleria rosyjska strzela masowo, co ma duże znaczenie psychologiczne, bo stwarza wrażenie, że Rosjanie są bardziej wspierani przez własną artylerię niż Ukraińcy.

     

    – Zmiany taktyki pancernej: czołgi walczą ogniem pośrednim z 10 kilometrów, naprowadzane przez drony i piechotę; czołgi są z tyłu, działają jak artyleria bliskiego wsparcia.

     

    – Nie sposób rozpoznać, do kogo należą drony, które znajdują się nad wojskami; powoduje to potężny efekt psychologicznym, który polega na tym, że na głębokości operacyjnej nigdy nie ma spokoju.

     

    – Rosjanie mają mniej dronów.

     

    – Ostrzał fosforem i magnezem to duży problem dla piechoty, ale dla pojazdów zmechanizowanych nie stanowi to problemu.

     

    – Rosyjski ogień kontrbateryjny jest dość szybki i zmasowany, ale często niecelny.

     

    – Odziaływanie lotnictwa i wsparcia pola walki przez Rosjan jest sporadyczne i mało uciążliwe. Nie ma nawet szkoleń, jeśli chodzi o procedury wsparcia lotniczego; w Polsce takie szkolenia się odbywają.

     

    – Własne wsparcie lotnictwa ukraińskiego jest praktycznie niewyczuwalne.

     

    – Zatem odczucie żołnierza jest następujące: tylko wojna lądowa plus drony.

     

    – Łączność własna na poziomie operacyjnym jest słaba i wyrywkowa, za to silne WR rosyjskie. Rosjanie swoją łączność realizują po kablu. Ukraińska łączność zapewniana jest przez Starlinka dzięki amerykańskiej firmie SpaceX. Łączność ta działa dobrze do poziomu plutonów i kompanii, czasem nawet batalionów, ale nie wyżej. Żołnierze komunikują się przez aplikację Signal, w tym prowadzą korespondencję grupową. Powyżej batalionu Ukraińcy utrzymują łączność szyfrowaną, ale nie działa ona dobrze. Piszą na Signalu podczas trwania walki. Starlink działa bardzo dobrze, ale rosyjskie WR potrafi tę komunikację zagłuszyć punktowo głuszarkami. Systemów WR nie ma dużo i nie gdy wojsko rosyjskie atakuje. WR to nie jest magiczna zasłona, której nie można przebić.

     

    – Bez Starlinka Ukraińcy nie mieliby łączności taktycznej. Gdyby nie dostęp do domeny kosmicznej, nie byłoby już tej wojny – taka jest opinia wojska ukraińskiego po ośmiu miesiącach wojny.

     

    – Żołnierze mają na telefonie aplikacje lokalizacyjne, cywilne i wojskowe.

     

    – Kiedy nie ma dostępu do sygnału Starlinka, w użyciu są gońcy i chorągiewki.

     

    – Używanie Starlinka ma swoje minusy: piechota nie może odejść daleko od terminala. A zatem w czasie ataku wykorzystywanie sygnału Starlinka jest trudne.

     

    – Słabo realizowane są w wojsku ukraińskim punkty rozkazu bojowego: czyli słaba jest orientacja w tym, kto jest sąsiadem oddziału, tak samo dość słaba jest orientacja operacyjna.

     

    – Uzbrojenie strony ukraińskiej jest wystarczające, ale dużo w użyciu jest broni zdobycznej.

     

    – Zachodzi dużą różnica pomiędzy wyposażeniem oddziałów etnicznych Rosjan a wyposażeniem oddziałów azjatyckich i syberyjskich oraz pomocniczych rosyjskiego imperium.

     

    – Ukraińcy często zdobywają rosyjskie magazyny polowe i w ten sposób przechwytują dużo sprzętu.

     

    – Ukraińskie jedzenie dla wojska jest niesmaczne, więc żołnierze sami gotują, chyba że posiłki w postaci cateringu wydają im cywile, często wolontariusze. Jedzenia jest zatem dużo, ale nie jest ono dystrybuowane zgodnie z rozwiązaniami systemowymi. Sam system nie dałby rady.

     

    – Rosjanie mają problem z jedzeniem, szabrują i jedzą wciąż to samo.

     

    – Panuje przekonanie, że lekka piechota potrafi niszczyć czołgi i logistykę rosyjską.

     

    – Rozpoznanie: własne w samochodach cywilnych, nawet w kompaniach zmechanizowanych, , na GPS nie można polegać, żołnierze sami muszą rozpoznawać teren.

     

    – Drony pomagają ogromnie w rozpoznaniu.

     

    – Ogromne znaczenie ma rozbudowa fortyfikacyjna dróg, rowy, zawały, dziury, okopy, mosty – budowane i niszczone.

     

    – Paliwa jest dla wojska wystarczająco dużo, nie trzeba rekwirować.

     

    – Nie ma wytycznych co do głębokości działania, rajdy są raczej długie, bo wchodzą w puste przestrzenie; gdy się wie, gdzie jest przeciwnik, to można robić dalsze rajdy.

     

    – Kto się nie okopuje, ten nie żyje; stąd mnóstwo zapór inżynieryjnych, okopy wykonywane własnymi środkami.

     

    – Pojazdów się nie okopuje, chyba że w obronie; wykorzystuje się naturalne przesłony; nie ma w wojsku ukraińskim dużej liczby pojazdów inżynieryjnych.

     

    – Ogromną rolę grają pułapki, miny, saperzy; saperów brakuje.

     

    – Walki bezpośrednie są raczej zachowawcze. Gdy walka jest wyrównana, to zapada impas, bo nikt nie chce ryzykować bez asymetrii. Impas może trwać długo, może go przełamać wsparcie artylerii; wtedy dochodzi do natarcia; lub gdy jedna ze stron dostanie wsparcie dodatkowych oddziałów oskrzydleniem, lub z tyłu, ale wtedy friendly fire, bardzo często się zdarza. Lub gdy skończy się amunicja albo paliwo.

     

    – Nie jeździ się w BWP i transporterach, tylko na nich.

     

    – Oznakowania taśmami i farbą są bardzo ważne.

     

    – Atak w terenie zurbanizowanym: brak skupienia i gromadzenia oddziału do ataku aż do ostatniego momentu; plutony osobno zjeżdżają się na samym końcu; najpierw ogień zaporowy i pośredni z czołgów na skraj zabudowań; dwa plutony na BWP wjeżdżają na pełnym gazie w punkty wybrane pod zaporą ogniową i wysypują się przy pierwszych zabudowaniach, tworząc przyczółek, który starają się powiększyć; po jednym BWP zostaje, a pozostałe się cofają i rozpraszają się; potem kolejne plutony pojawiają się w razie poszerzenia przyczółka. Jeden BWP zostaje, bo daje siłę ognia i psychologicznie możliwość ewakuacji w razie zranienia.

     

    – Często używane są mundury strony przeciwnej, więc opaski, taśmy są bardziej miarodajne, jeśli chodzi o ocenę, z kim mamy do czynienia, niż mundury.

     

    – Słaba koordynacja w wojsku ukraińskim powyżej batalionów i słaby obieg informacji na górnych szczeblach; słabsza OODA loop niż na szczeblach taktycznych.

     

    – Bardzo duże tempo operacyjne.

     

    – Często problem z rozpoznaniem, kto wróg, a kto przyjaciel.

     

    – Potrzebne są: uniwersalne zdolności, by zastępować rannych i zabitych; umiejętność prowadzenia pojazdów wroga i używanie uzbrojenia przeciwnika (zdobycznego sprzętu przeciwnika jest bardzo dużo).

     

    – Konieczna jest znajomość języka rosyjskiego.

     

    – Bardzo ważne są maskowanie i kamuflaż oraz umiejętności biwakowe w polu i w lesie.

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

W lutym tego roku wybuchła na wschodzie wojna. Rosja zaatakowała Ukrainę. Zakończył się pewien etap w historii naszego regionu i w historii świata.


Od lat mówimy i piszemy w Strategy & Future o potrzebie przygotowania się na nowe czasy, przygotowania reformy polskiej wojskowości. Te nowe czasy już nadeszły.


Jak Państwo wiedzą, przygotowaliśmy i zakończyliśmy projekt Armii Nowego Wzoru, który był próbą wskazania, w jaki sposób należy podchodzić do myśli reformatorskiej w obliczu nowych wyzwań w określonym układzie geopolitycznym, czyli istnienia NATO, istnienia zobowiązań sojuszniczych, takiego a nie innego stosunku państw europejskich do bezpieczeństwa w naszej części świata i ich możliwej niechęci do automatycznego uruchomienia art. 5 NATO.


Wraz z wybuchem wojny na Ukrainie wszystko to ulega zmianie. Zachodzi potrzeba przeanalizowania wielkiej strategii Rzeczypospolitej, przyjęcia nowej strategii rywalizacji z Rosją i wynikającej z nich obydwu strategii wojskowej dotyczącej wojny z Rosją oraz opracowania koncepcji operacyjnej dla przyszłego wojska Rzeczypospolitej.


To wszystko można określić zbiorczo mianem reformy polskiej wojskowości. Wojna na Ukrainie daje nam tu ważną lekcję ewolucji pola walki i pozwala dostrzec dynamiczne uwarunkowania geopolityczne związane z wojną i zachowaniem wobec niej wszystkich państw.


Tymi lekcjami chcemy się właśnie zająć w Strategy & Future w najbliższych miesiącach w nowym projekcie pt. „Lekcje z wojny na Ukrainie”. Mamy nadzieję, że efekty realizacji tego projektu złożą się na odpowiedź na pytanie, w jakim kierunku powinny iść działania naszego kraju, w szczególności w zakresie strategii i reformy wojskowości.

W związku z tym ponownie, podobnie jak przy projekcie Armii Nowego Wzoru, postanowiliśmy uruchomić zbiórkę na zrzutka.pl, licząc na Państwa szczodrość i zrozumienie wagi problemu. Przy Armii Nowego Wzoru udało się to wspaniale, za co bardzo dziękuję.


Otrzymaliśmy ogromną liczbę podziękowań za wysiłek; mieliśmy głębokie przekonanie, że nasza praca i jej wyniki zostały docenione. Obiecujemy również i tym razem Państwa nie zawieść.


Niech wolna debata rozwija się w Rzeczypospolitej.


Jacek Bartosiak

i zespół Strategy & Future

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 1207

 
Dane ukryte
5 zł
D2
DziK 2.0
150 zł
 
Dane ukryte
500 zł
KT
Krzysztof
100 zł
AK
Arkadiusz Królak
TK
T. Kowalczyk
100 zł
MJ
Michał Jaworski
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
270 zł
 
Dane ukryte
20 zł
Zobacz więcej

Komentarze 42

 
2500 znaków
  • A
    ArtAma

    Powodzenia całej naszej Polsce i otwarcia oczu przez elity !

    20 zł
  • RR
    Radosław Rosiński

    Dzięki za kawał dobrej roboty. Pozdrawiam serdecznie.

    100 zł
  •  
    Użytkownik anonimowy

    Cobyśmy byli zasobni w wiedzę

    200 zł
  •  
    Użytkownik anonimowy

    Dzięki za wspaniały kawał dobrej roboty !!! Geopolityka jaką przedstawiacie powinna dzisiaj gościć we wszystkich domach w Polsce i krajach Bałtyckich. Pozdrawiam Serdecznie !!!

    ukryta
  •  
    Użytkownik anonimowy

    Oby partyjna maniera promująca "paździerz" tam gdzie dosięga swoimi wpływami nie postawiła nas w takiej sytuacji jak w '39 roku.
    Trzeba to powtarzać i wbijać do głów polityków.
    Ogromnie ważnym jest aby pozwolić działać i dawać pole manewru ludziom inteligentnym i kompetentnym w swoich obszarach, trzymając z dala partyjny paździerz.

    20 zł