Opis zrzutki
Profesor Maciuś choruje na niewydolność nerek i potrzebuje specjalistycznej opieki, która niestety kosztuje.

Profesor Maciuś w całej okazałości

Wygrzewanie na kaloryferze przy wejściu.
AKTUALIZACJA z 25 listopada 2018:
Już drugi raz jesteśmy z Panią Ochroniarz zmuszone prosić Was o pomoc dla kota Profesora Maciusia. Niestety Maciuś ma już swoje lata i zaczynają mu doskwierać problemy zdrowotne. Całą opiekę nad nim sprawuje pani Ochroniarz i informuje mnie na bierząco, jeżeli Maciuś wymaga wizyty u weterynarza czy po prostu uzupełnienia zapasów jedzenia. Od zakończenia poprzedniej zbiórki, na której zebraliśmy ponad 2 tysiące złotych udało nam się karmić i leczyć Maćka aż do dzisiaj. Niestety kot cały czas potrzebuje pomocy, nerki nie pracują najlepiej, wymaga kroplówek, a dodatkowo czego go usunięcie kilku zębów, a ilość pieniędzy na koncie topnieje.
Wszyscy, którzy korzystają z biblioteki ŚUM w Zabrzu znają tamtejszego kota: Profesora Maciusia. Każdy przejdzie, pogłaska, czasem pogada z kotem, ale Maciuś nie przyzna się, że coś jest nie tak. Nie wspomina o tym w krótkich pogawędkach ze studentami. Ale ten fakt nie umknął osobie, która się nim opiekuje każdego dnia w pracy. To cudowna Pani ochroniarz, która się Maciusiem zajmuje na codzień, a gdy coś się z nim dzieje- ładuje go do transportera i pędzi do kliniki weterynaryjnej. Tak już było raz, parę lat temu, kiedy wykryto u niego stłuszczenie wątroby. Całe szczęście parametry już wróciły do normy. A teraz przyszedł czas na nerki...
Trzeba zaznaczyć, że to ona (z niewielką pomocą dobrych ludzi) opłaca całe leczenie Maciusia, z własnej kieszeni.
Maciuś ma 13 lat i większość swojego życia spędził właśnie w naszej bibliotece, ktoś kiedyś go przyniósł i kot został. Jest nieodłącznym elementem tego miejsca i nie pozwólmy, żeby go zabrakło!
Tutaj będę informować o postępach leczenia Maciusia. Kolejna wizyta u weterynarza w połowie lutego.
https://www.facebook.com/domtymczasowyzabrze

Wyniki ostatnich badań

Jeden z preparatów, które Maciuś dostaje.
Spoczywaj w pokoju Maciusiu, wierzę, że w kotkowym niebie nie zabraknie Ci kartonowych pudełek i kropeczek do gonienia :(
Trzymam kciuki za Maćka!
dla chorego koteczka od pieska
Oby się zaleczył, nie raz uczyłam się z tym Kotem na kolanach.... Dzięki za zrzutke!
Profesora Maciuśa poznałam 5 lat temu pod imieniem Toksoplazma/Kot Seminaryjny. To dobry duch naszego Uniwersytetu. Piękny i przyjazny kot o pysku inteligentniejszym niż u większości studentów. Dziękuję Pani ochroniarz za otaczanie go opieką do tej pory