Jak walczyć o życie,gdy Twoja rodzina już nie ma "za co żyć"?Proszę wesprzyj mojego brata... ID: gjp7th

Jak walczyć o życie,gdy Twoja rodzina już nie ma "za co żyć"?Proszę wesprzyj mojego brata... ID: gjp7th

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

18 109 zł z 25 000 zł

72%

18 109 zł

18 109 zł

z 25 000 zł

zakończona

zakończona

10.07.2018r

415

415

wspierających
72%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 6

  • Zauwazylam ,ze po zakończeniu zrzutka od czasu do czasu pojawiają się nowe wpłaty,moje anioły dziękuję Wam i jednocześnie zapewniam,że i wszystkie trafia w ręce mojej ukochanej bratowej i jej córeczki.
    Czytaj więcej
  • Tak ciężko jest pogodzić się ze strata :( Za wcześnie.... Zrzutke będę prowadzila do ceremonii pogrzebowej brata ,która odbędzie się 27 czerwca w Baildon UK ,gdzie mieszkal ...Zamykam ja 1 lipca ,gdyby ktoś z Was moje anioły zechciał wesprzeć jeszcze zone Pawelka ,będę ogromnie wdzieczna.Pawelek tak martwil się ,ze nie będzie w stanie zabezpieczyć swoich dziewczyn ,ale ja zrobie wszystko by się tam z gory nie martwil <3 Dziekuje za dotychczasowe wsparcie <3 Dziekuje Wam bardzo <3 :(
    Czytaj więcej
  • 14.06 na tydzień przed urodzinami swoimi i córeczki nasz najdzielniejszy wojownik odszedł do domu Pana....Z całego serca chce podziekowac Wam wszyscy moi najwspanialsi darczyńcy na zaangażowanie i pomoc finansowa dla Pawełka i jego rodziny...To tak wiele dla niego znaczylo…tak wiele radości mu sprawilo :( Spoczywaj w pokoju mój najdroższy ! :( https://www.facebook.com/magdalena.jasion.9/posts/1718757521494828?comment_id=1719555324748381&notif_id=1529010579086499&notif_t=feed_comment
    Czytaj więcej
  • Dziękuję ,dziękuję,dziękuję!! Osiągnęliśmy już 8 tysięcy !! Tak bardzo chciałabym mieć możliwość podziękowania każdemu osobno,byście wiedzieli jak bardzo jestem wdzieczna i jak doceniam Wasze wsparcie ! <3 Dziękuje za każde udostępnienie zrzutki,ktore roznosi wiesc o niej na wszystkie krańce Polski ! :) Coś niesamowitego!!! Ach i dziękuję Wam drodzy anonimowi pomagacze :) również Wam tak bardzo chciałabym podziękować za Wasze wpłaty ,ale mimo iż widzę w mailach Wasze dane,nie sposób Was znaleźć ,bo zbieżność nazwisk jest zbyt duża :P Wiem iż do końca założonego przeze mnie celu jeszcze daleka droga,ale wierze również ,ze z taka armia aniołow nic,absolutnie nic nie jest niemożliwe !!!!! Jesteście wyjątkowi ,a Wasze wsparcie i dobre serca okazanie mojemu bratu i mnie będę na pewno przekazywać dalej we własnym życiu ! <3 :) Niech dobro powraca ! <3
    Czytaj więcej
  • Kochani! tak piękna niedziela nie mogła skończyć się inaczej jak tym cudownym akcentem :)Na koncie 3821 zl !!!! Tyle wyjątkowych znajomych mam ja,ma mój braciszek,za co Baaardzo dziękuję z całego mojego serduszka!! <3 ( tak wiem...mówicie nie dziękuj nie ma za co, ale jak tu inaczej okazać jak wspaniali jesteście i jak bardzo,bardzo jestem wdzięczna za to wszystko co robicie? <3
    Czytaj więcej
  • Zaledwie kilka dni zbiórki i już mamy piękna kwotę !.Rozmawiałam dziś z bratem,sa to krótkie rozmowy,gdyż jest bardzo słaby i siedzenie nawet przez chwilę sprawia mu dużo wysiłku.Jest on jednak baaaardzo szczęśliwy,że takie wsparcie do niego płynie od znajomych,przyjaciół i zupełnie obcych mu ludzi.Jesteście niesamowici,proszę promujcie dalej nasza zrzutkę... Za każdy gest ,złotówkę,udostepnienie bardzo Wam dziękujemy !!
    Czytaj więcej

Opis zrzutki

"Nie napisze jak bardzo mi zle ,ze nie ma Cie już wśród nas,bo nie ma takich słów ,które opisałyby mój ból... Nie będę pisać jak dumna jestem z Ciebie wojowniku,bo swoja wola walki zadziwiałeś nawet pielęgniarki,które mówiły ,ze przez 25 lat swojej kariery nie widziały by ktoś tak walczył i wychodził z tylu opresji co Ty! Dziś już nie cierpisz mój kochany braciszku..tak bardzo dziękuję Ci ,że czekałeś na mnie..." Moi drodzy pomagacze,ziemskie anioły niose smutna wiadomosc....Pawełek odszedł 14.06.2018 z tego nieidealnego swiata i przeniósł sie w najpiekniejsze miejsce na ziemi.....w spokoju,bez bólu ,trzymając za ręke swoja najwspanialszą żonę i słuchając ulubionej muzyki... :( Za wczesnie,na tydzien przed wyczekiwanymi urodzinami swoimi i coreczki ... 3 dni po moim wyjezdzie od niego do Polski :(

Dziekuje ,ze czekales na mnie mój wojowniku ...Utrwaliłam Cie tu na tym filmiku z jedna z Twoich ulubionych piosenek,którą zawsze spiewałeś gdy tylko podbijałeś kluby Karaoke <3

Tak bardzo,bardzo Cie kocham

https://www.facebook.com/magdalena.jasion.9/videos/pcb.1718757521494828/1718747521495828/?type=3&theater

Moi drodzy, moja zrzutka zmienia swoj charakter na ten krotki okres czasu,bede ja jeszcze prowadzic do 1-go lipca ...2-go wracam z Anglii po pogrzebie brata,który odbedzie sie 27-go czerwca w Basildon,gdzie mieszkal...chcialabym zdazyc przekazac przed tym dniem zebrana pomoc mojej wyjatkowej szwagierce i ich coreczce ...w sytuacji w jakiej znalazla sie ta wspaniala, niepelna juz rodzina ta pomoc jest teraz im tak bardzo potrzebna :( Pawełek bardzo martwil sie ,ze zostawi je bez zabezpieczenia na przyszlosc....dlatego obiecalam sobie ,ze zrobie wszystko by tam z gory nie martwil sie o swoje dziewczynki <3 Prosze Was o wsparcie ten jeszcze jeden raz :(

Witajcie.

Nazywam się Magdalena Muszyńska.Postanowiłam zorganizować tę zrzutkę,gdyż jest to na chwilę obecną jedyna forma pomocy jaką mogę udzielić mojemu choremu na Raka bratu i jego rodzinie.

Opis zrzutki winien być możliwie najkrotszy,postaram sie ,więc najdokladniej i najtreściwiej opisac Wam jej cel.

Nie ukrywam bardzo bałam się zakładać tę zbiórkę...bałam się ,że zwyczajnie nie będzie odezwu,że nie uda mi się jej osiągnąć ,ale wiem że muszę spróbowac i wierzyć ,ze wspólnie z Wasza pomocą dokonamy tego CUDU :)Moj brat,Paweł, mlody 34 letni mąż wspaniałej Wenezuelskiej żony Caroliny i dumny tata wyjatkowej 1,5 rocznej córeczki Emily.Mieszka w Basildon UK.

2 lata temu zdiagnozowanego u niego złośliwego raka(Sarcome -Mięsaka-umiejscowionego w trudnej lokalizacji w pachwinie.Po kilku sesjach radioterapii udało się zmniejszyć guz na tyle by móc go wyciąć,wszystko szlo ku dobremu,brat od razu wrocil do pracy pomimo przymusu rekonwalescencji i zapowiadało się dobrze do czasu,gdy nie poczuł ,że ma problemy z tarczycą.Początkowo lekarz uspokajał...mówił..."spokojnie mieć drugiego osobnego raka to jak wygrać w totka"....No i wygrał. Ten guz również zostal zoperowany i przez prawie rok wydawało się,że będzie już tylko dobrze, ich życie wracało do normy....

Niestety mięsak dał o sobie szybko znać dając przerzuty na płuca:(

Obecnie osiagnąl 4 stadium :(

Nasz Paweł to wojownik (w końcu swego czasu,całkiem niezły zapaśnik :) ) nie poddaje się,walczy o każdy dzień bardzo dzielnie,ale rak jest bardzo agresywny ,lekarze twierdzą ,ze sarcoma obudowała już sobie coś na rodzaj gniazda wokól lewego płuca.Walczył już z nawracająca wodą,2 tygodnie temu wyszedł ze szpitala po ciężkiej infekcji płuc,gdzie lekarze nie dawali mu większych szans na przeżycie i zamierzali przenieśc na oddział tzw."ostatniej opieki".Nie zgodził się.Przetrwał,bo jak każdy z nas ,kocha życ I ma dla kogo...

Pomimo złych rokowań lekarzy,żadno z nas nie traci nadziei i wiary,że stanie się cud i on wygra te walkę-walkę o własne życie i szczęście rodzinne.Na chwilę obecna jest w domu wypisany ze szpitala ze względu na brak możliwosci dalszego leczenia i objęty codzienną opieką pielegniarską,pod tlenem niemal 24h.

Niestety pojawia się kolejny ogromny problem.

Jak żyć ,gdy już nie ma się za co żyć?

Moi drodzy to już nawet nie jest zrzutka na ocalenie jego życia z tym nasz wojownik sobie poradzi :)To zrzutka ,aby pomóc im przetrwać te miesiące,gdyż ich sytuacja finansowa jest DRAMATYCZNA.Carolina pracuje na 3 etaty,aby zawiazać koniec z końcem,ale wydatków jest znacznie wiecej niż jest w stanie sama zarobić.Comiesięczne raty za dom,suplementy,leki brata,organiczne warzywa ,ktorych już nawet nie zakupuje,niespełna 2 letnie dzieciątko koszty są ogromne,długi też :(

Dlatego,gdy tylko dowiedziałam się o ich prawdziwej sytuacji finansowej nie wahalam się i postanowiłam że zrobię wszystko by im pomóc.

Kwota ,ktora wybrałam do zebrania jest tak duża ,gdyż potrzeba nam funtów .Da nam to kwotę ok 5 tys funtow,i mam nadzieję,że da im to spokój myśli,na choc kilka najbliższych tygodni,miesięcy i pozwoli skupić swoje siły tylko I wyłącznie na walce z chorobą.

Każdego czytającego tę zrzutkę proszę również o wsparcie w modlitwie za zdrówko mojego Pawelka i siłę do dalszej walki.Pokażmy mu ,że ma powody by żyć i nie może się poddawac !Dziekuję Wam .

W pełni zdrowia ,w pełni szczęscia.

Ich największe osiągnięcie-największy skarb :)

Mowi"zobaczylem slonce ,musialem wyjsc na chwilke"

Ja tam widze conajmniej dwa sloneczka ;)

A Tu najpiękniejsza rodzina,nie pozwólmy by tak szybko te szczęście się skruszyło ...

Każdy gest ,każda złotówka przybliży nas do celu,wspomoże w ciężkiej sytuacji materialnej te cudowną trójkę ..

Wpłacający415

 
Dane ukryte
10 zł
 
Dane ukryte
17 zł
 
Dane ukryte
ukryta
AJ
Agnieszka Jaszewska
25 zł
 
Dane ukryte
2 zł
 
Dane ukryte
32 zł
 
Dane ukryte
ukryta
E
Emilia R
10 zł
JK
Julita Kwiatkowska
25 zł
 
Dane ukryte
ukryta
Zobacz więcej

Komentarze63

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

520 125 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?