id: gk5yag

Na rehabilitację przed- i pooperacyjną

Na rehabilitację przed- i pooperacyjną

 
Klaudia Bodzek

Aktualności2

  • Hej! Długo mnie tu nie było, a to dlatego, że niewiele się działo. Niestety okazało się, że przed samą operacją fizjoterapeutka niewiele może zdziałać, dlatego też zostawiła mi komplet ćwiczeń, wskazówki oraz życzyła powodzenia! Spotkam się z nią po zdjęciu zszywek, abyśmy mogły rozpocząć fizjoterapię od zadbania o bliznę.

    W tym czasie miałam okazję sprawdzić stan mojego organizmu, aby przygotować go na tak potworny wysiłek, jakim będzie operacja. Wszystko wyszło bardzo dobrze... z małymi wyjątkami... Zdiagnozowano u mnie endometriozę, która obecnie leczona jest jedynie farmakologicznie. Jest to częściowo dobra wiadomość, bo choroba nie jest tak rozwinięta, aby wymagała operacji!

    Oprócz tego do drzwi ponownie zapukała anemia. Po ponad dwóch latach wyniki morfologii zaczęły się odchylać, a poziom żelaza, ferrytyny i Wit. B12 spadły. Na szczęście udało się szybko załatwić wlew z żelaza, który trochę mnie „podładuje” przed samą operacją.

    Te dwie rzeczy na szczęście nie są na tyle niebezpieczne, aby mogły znacząco skomplikować operację, dlatego zostały mi już ostatnie tygodnie przygotowań, a potem spakowanie torby i... w końcu - dzień, który zmieni moje życie.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Hej, jestem Klaudia, mam 24 lata i czeka mnie druga najboleśniejsza operacja na świecie.

Odkąd pamiętam, moje życie dostosowane jest pod skoliozę. Podstawówka kojarzy mi się z wizytami u ortopedów oraz turnusami rehabilitacyjnymi, gimnazjum natomiast to okres, w którym zaczęłam żyć w bólu, a reszta życia to po prostu przyzwyczajanie się do niego oraz ciągła walka o normalne funkcjonowanie.

N3cJSrdj2l7bCUDE.jpgNiestety na dzień dzisiejszy skolioza jest już tak duża i niesie za sobą tak wiele skutków ubocznych, że ciężko mi jest prowadzić normalne życie. Każdego dnia budzę się i zasypiam z bólem pleców. Mam problemy z dłuższym staniem, ale także długim siedzeniem w miejscu, co bardzo ogranicza moje możliwości w zakresie pracy. W 2020 roku w ciągu jednego dnia wypadły mi rzepki w obu kolanach. Późniejszy rezonans wykazał lekkie zwyrodnienia w stawie kolanowym. W prawie każdym odcinku kręgosłupa pojawiają się początki dyskopatii. Od kilku miesięcy mam też problemy z bólami w klatce piersiowej. Czasem pojawia się drętwienie prawej ręki i nogi. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać…


Do tej pory myślałam, że może obejdzie się bez operacji, niestety wizyta u chirurga szybko zweryfikowała moje nadzieje. Skolioza w ciągu ostatnich 8 lat powiększyła się o ok. 8 stopni. Obecnie wynosi ok. 85 stopni i nadal będzie rosła z częstotliwością jednego stopnia na rok. W związku z tym zostałam zakwalifikowana na operację kręgosłupa jesienią 2025 r.. Jest to bardzo duże obciążenie dla organizmu, dlatego dobrze jest go odpowiednio przygotować. Zalecana jest rehabilitacja przed- i pooperacyjna. Niestety koszty rehabilitacji są spore. Do tego dochodzą koszty dodatkowych badań, dojazdów na wizyty, a później pomocy pooperacyjnej np. noclegu dla osoby, która towarzyszyć mi będzie w szpitalu, materaca ortopedycznego itp.. Z racji tego, że przez skoliozę nie jestem w stanie pracować na pełny etat, są to kwoty poza moimi możliwościami.

jY2lAaxaOv9ine24.jpgOczywiście zrobię, co mogę, aby zadbać o swoje zdrowie jak najlepiej, ale zwracam się też z prośbą o pomoc. Każda złotówka to dodatkowa wizyta u fizjoterapeuty i lepszy start w nowe życie. Tym razem bez bólu!

Dziękuję za każdą najmniejszą formę wsparcia :)

Komentarze 2

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez