Leczenie kota Ryszarda
Leczenie kota Ryszarda
Aktualności38
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Edit : dopisałam to kwoty zrzutki kwitę tomografu głowy i kręgosłupa , Rysio bardzo cierpi , musimy sprawdzić kręgosłup
Edit : musimy zrobić Rysiowi tomografię głowy...wizyta u okulisty i okazało się , że nie ma powodu do drapania oczu i ich okolicy , czyli coś w uchu może być czymś większym i to go drażni?
Musimy to sprawdzić , jutro zadzwonię , dowiem się o koszty i ustalę jak najszybszy termin.
Nie sądziłam, że nie dam sobie rady , ale...potrzebuję pomocy.
Pomocy w opłacaniu badań i leczenia mojego kota Ryszarda.
Kto mnie zna , ten wie , że moje koty są dla mnie wszystkim.
To część mojego życia i rodziny.
Ryszard ma 12 lat.
Pierwszy w domu, król naszej rodziny.
Charakterny, uparty, samodzielny.
Wszystko zaczęło się w czerwcu , dość przeciętnie, ot , kot rozdrapał sobie skórę koło ucha.
Wg lekarzy, alergicznie.
I zaczęło się , maści , sterydy, antybiotyki.
Testy na Rysiu.
A dziura w głowie była coraz większa.
Pokonywał kołnierze, świąd był tak silny.
Po dwóch miesiącach udało się podgoic na tyle, że zdjęliśmy kołnierze.
Jednak cały czas coś mi nie pasowało.
To nie był nasz Ryś.
Chował się na półce, nie chodził, utył bardzo i tak próbował pucować bliznę.
Rozdrapywał oczy.
Wędrówki po lekarzach , a to alergia bez badań , a to koci katar (to najlepsze).
Byłam już u kresu wytrzymałości....
Wreszcie trafiliśmy do dr Magdy i ona wysłała nas m.in.na testy toxo.
Oba dodatnie.
I na trzy cztery wysypały się objawy, po zastanowieniu on już od dawna miał część z nich : kulawizna, gorączka, przeczulica, świąd, zapalenie spojówek, doszły następne, razem z atakami okolopadaczkowymi.
Rysio przyjmuje teraz klindamycynie, w przyszłym tyg robimy testy, żeby sprawdzić, czy nadal ma toksoplazmozę.
Byliśmy u dr Baran na USG, toxo zaatakowała Rysiową trzustkę, jest dwa razy większa i ma torbiele.
Wątroba też oberwała.
Zobaczymy, jakie długofalowe skutki będą po toxo.
Ale to nie koniec, bo niestety Rysio dalej lubi się drapać.
Nie jest to alergia , bo dostaje leki przeciwświądowe , nie jest to toxo , na co liczyłam , bo już by raczej antybiotyk zadziałał.
Na ostatnim badaniu pani doktor zobaczyła coś na błonie bębenkowej w uchu.
Być może czeka go tomograf...
Jutro mamy okulistę , musimy wiedzieć , co toxo uszkodziła w Rysiowych oczach.
W sobotę kolejna kontrola , w przyszłym tyg testy toxo i badania trzustkowe i tak cały czas...
Do tej pory wydałam około 3000 w trzy tygodnie.
Nie mam więcej.
Jutro potrzeba 250, sobota to zaległe 550 plus wizyta, testy toxo 160, fpl 100 itd
Bardzo proszę was o pomoc.
Jutro wrzucę dotychczasowe wypisy , paragony itd.
Może jeszcze uda się Rysia postawić na łapki, to taki wspaniały kot

niestety nie mam jak dać więcej ale zawsze coś trzymajcie się cieplutko i zdrówka