id: gnmvng

Na operacje Kluseczki

Na operacje Kluseczki

 
Bianka Jarosz

Opis zrzutki

Hej kochani,


Przychodze do was z prośbą o pomoc, ponieważ kolejny raz kompletnie mnie to przerosło. Dwa dni temu gołąbka przebywająca u mnie dostała poważnego zaparcia jaja. Mimo suplementowania wapna od dłuższego czasu nie była w stanie go znieść, siedziała zgięta, straciła apetyt, chcąc nie chcąc pojechaliśmy na cito do kliniki wet. DogTorek. Tam poszła pod tlen i dostała oksytocyne, ale mimo to jajka nadal nie było. Rtg nie wykazało jajka, natomiast usg już tak. Okazało się że jajko jest odwapnione i całkowicie pozbawione skorupy. Poszła na zabieg, operacja była bardzo trudna i ledwo przeżyła ale jajo udało się usunąć. Głównym problemem stały się teraz koszty. Za sam zabieg wyszło 571zł. Do tego we wtorek mamy kontrolę rtg i jeśli się uda to założenie implantu hormonalnego który kosztuje 500zł. Niestety implant będzie musiała mieć zakładany już do końca życia, średnio co 3 miesiące do pół roku. Jestem załamana. Przerażona. Nie wiem co mam robić. Nie dość że to kolejny gołąbek który będzie musiał zostać na dożywocie, to jeszcze czekają mnie regularne wydatki na implanty bo w przeciwnym razie ona zwyczajnie umrze. Ja nie proszę, ja błagam o pomoc, bo zwyczajnie nie jestem w stanie sobie z tym poradzić. Czuje się tak bezsilna w tym wszystkim. Nie wiem skąd brać na to pieniądze.. Na obecną chwile do zapłaty jest 935zł na już, bo do tego jeszcze wszystkiego do odbioru miałam gołąbka po zabiegu usunięcia ropnia, nie mówiąc o wtorkowej wizycie która mnie czeka z Kluską.


Mam ochote się położyć i płakać. Nie wiem jak to ogarnąć.

Będę wdzięczna za każdą najmniejszą wpłatę, każde 5zł robi mi rożnicę naprawdę.


Dziękuje wam z góry wszystkim.

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez