86 458 zł z 85 000 zł

101%

86 458 zł

z 85 000 zł

24 dni

do końca

1514

wspierających
101%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Ratownicy górscy z Grupy Podhalańskiej GOPR potrzebują naszej pomocy. 85 000 zł – tyle brakuje, aby kupić i wyposażyć górską karetkę ratunkową.


Są bohaterami. Poświęcają czas i zdrowie, żeby nieść pomoc tym, którzy jej najbardziej potrzebują. Odnajdują zagubionych, opatrują i transportują rannych, wspierają lokalne społeczności. Ratują życie. Są wolontariuszami – pracują za darmo.


Pomóżmy im. Każda złotówka ma znaczenie!


k53740cab4b5fbd5.jpeg


Dlaczego i na co zbieramy?


W Grupie Podhalańskiej GOPR pilną i konieczną potrzebą stał się zakup nowej karetki górskiej – specjalistycznego samochodu, który może nie tylko pokonywać przeszkody terenowe, ale jest dostosowany do działań medycznych. Czas ma znaczenie, bo jedno z dotychczasowych aut będzie niebawem wymagać wymiany. Bez karetki niesienie pomocy w górach staje się dużo trudniejsze a często – niemożliwe.


Ratownikom do zakupu brakuje 85 000 zł (z 260 tys.). Grupa rozważała pożyczkę, ratownicy mówili: „Środki na spłatę możemy pozyskiwać później, ale karetka jest potrzebna tu i teraz. Nie możemy sobie pozwolić, żeby nie być gotowym na niesienie pomocy”.


Nie możemy pozwolić, żeby ludzie, którzy bezinteresownie pomagają innym, byli zmuszeni pożyczać pieniądze na sprzęt ratowniczy. Powinni wiedzieć, że skoro my możemy liczyć na nich, oni mogą liczyć na nas.


id84ba9eb6e5ba40.png


Kim są ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR i jak bardzo potrzebny jest nowy samochód?


W GP GOPR pomoc innym niesie 200 wykwalifikowanych i przygotowanych do służby ratowników (tylko 17 jest zatrudnionych – pozostali to pracujący za darmo wolontariusze). Teren działania grupy to blisko 4,5 tys. km², w tym 1,5 tys. km szlaków turystycznych i wyciągi narciarskie. Gorce, Pieniny, Beskid Wyspowy, pasmo Polic, Orawa, część Beskidu Sądeckiego, południowy stok Babiej Góry. Tylko w 2019 r. ratownicy wyruszali z pomocą aż 323 razy (niemal codziennie ktoś potrzebuje ratunku!) i pomogli 371 poszkodowanym, w tym dzieciom i osobom starszym.


k4416c99e6671b21.jpeg


Tak duży teren i tak dużą ilość poszkodowanych obsługuje pięć rozlokowanych w różnych miejscach karetek górskich. Brak jednej wyłącza część obszaru z efektywnej pomocy.


uddba880f5b4858d.png


Na co konkretnie zbieramy?


Na zakup i dostosowanie terenowej Toyoty Hilux. Model seryjny kosztuje ok 120 tys. zł, ale aby samochód mógł ratować życie, musi zostać specjalnie dostosowany. Kolejne 140 tys. zł. to koszt wzmocnienia zawieszenia i zderzaków, zamontowania wyciągarek oraz nadbudowy, która pozwoli bezpiecznie transportować poszkodowanych i umożliwi działania ratownicze wewnątrz pojazdu. W przypadku zagrożenia życia każda minuta w drodze do ofiary i każda sekunda udzielanej pomocy mają znaczenie.


Karetka zostanie wyposażona w niezbędny sprzęt ratowniczy, w tym w apteczkę R1 z defibrylatorem AED (pomaga wznowić akcję serca i przywrócić krążenie), urządzenie do automatycznego masażu serca, zestaw tlenowy, nosze z mechanizmem wsuwania i zestaw do współpracy ze śmigłowcem.  


Pełny koszt zakupu i dostosowania samochodu 260 tys. zł, ale Grupa Podhalańska większość środków zebrała już we własnym zakresie (wsparcie sponsorów, wsparcie NFOŚ, pomoc 1%).


Brakuje 85 tys. zł. To środki, które ratownicy mogą otrzymać od nas!


e27730d29537c65e.png


Nagroda


Imię, imię i nazwisko lub pseudonim każdego, kto zechce skorzystać z takiej możliwości, znajdzie się na specjalnej, symbolicznej tablicy z podziękowaniami (format B1), którą umieścimy w Schronisku PTTK na Turbaczu (najwyższy szczyt Gorców – 1315 m.n.p.m), gdzie m.in. dyżurują ratownicy. Tablica będzie pamiątką naszej solidarności i wsparcia udzielonego ratownikom.


Osobie, która przekaże największą kwotę na rzecz zbiórki, podarujemy książkę Krzysztofa Wielickiego „Piekło mnie nie chciało” z osobistą dedykacją i autografem himalaisty.


se48fa9cde10d129.png


Kim jestem i dlaczego założyłem tę zbiórkę?


W grudniu ubiegłego roku ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR zdecydowali się wesprzeć Szlachetną Paczkę, gdzie pracuję na co dzień. Razem z himalaistami Andrzejem Bargielem i Krzysztofem Wielickim zorganizowali pomoc dla jednej z rodzin oraz pomogli dostarczyć paczki do trudnodostępnych, górskich przysiółków. Wtedy wystarczyła jedna rozmowa, żeby nas wsparli. „Powinniśmy pomagać: i innym, i sobie. Jesteśmy” – mówili. Opiekowałem się tym projektem i to właśnie wtedy, w zasadzie przypadkiem, dowiedziałem się o potrzebie i problemie ratowników z karetką.



Prywatnie każdą wolną chwilę spędzam w górach. Dwukrotnie obserwowałem akcje ratownicze. Raz, kiedy ratownicy uratowali życie kilkuletniej dziewczynce, która w wyniku udaru straciła przytomność i spadła ze skarpy. Od tamtej pory obserwuję pracę ratowników i staram się im pomagać. GOPR ratuje życie w ciszy, w cieniu, poza blaskiem kamer i fleszy. Tak było ostatnio, kiedy cała Polska żyła tragedią na stoku w Bukowinie Tarzańskiej. To ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR pierwsi udzielali pomocy, skoordynowali prace innych służb, ściągnęli śmigłowce, w tym śmigłowiec zaprzyjaźnionego TOPR-u.


Ratownicy GOPR są ludźmi z innego, czasem myślę, że z lepszego świata. Po kilku latach szkoleń i warsztatów, po trudnych testach i egzaminach, składają ratowniczą przysięgę i pieczętują ją uściskiem dłoni Naczelnika. To wystarcza, aby później „na każde wezwanie” i „bez względu na porę roku, dnia i stan pogody” ruszali w góry nieść pomoc tym, którzy znaleźli się w sytuacji zagrożenia. Bywa, że sami ryzykują wtedy zdrowiem i życiem.


Nie zgadzam się, aby przeszkodą w szlachetnej i wyjątkowej misji ratowników GOPR był brak pieniędzy. Pieniądze i niezawodny sprzęt to ostatnia rzecz, o którą powinni się martwić.


f414e28a968ee70d.jpeg


Kontakt / pytania:

Konrad Kruczkowski, e-mail: [email protected], tel.: 793 717 455



Aktualności1

  • 85 0000 zł. Dziękujemy, dziękujemy i jeszcze raz dziękujemy! Wierzyliśmy, że uda się zebrać brakującą kwotę, ale nikt nie spodziewał się, że wystarczy sześć dni! Jesteśmy zaskoczeni i bardzo, ale to bardzo wdzięczni.

    Kiedy zaczynaliśmy zbiórkę, pisaliśmy: „Nie możemy pozwolić, żeby ludzie, którzy bezinteresownie pomagają innym, byli zmuszeni pożyczać pieniądze na sprzęt ratowniczy. Powinni wiedzieć, że skoro my możemy liczyć na nich, oni mogą liczyć na nas”. Już wiedzą, że nie są sami! Każda wpłata, każde udostępnienie zbiórki, to głos „To co robicie, jest dla nas ważne”. Ratownicy GOPR bardzo to doceniają.


    CO DALEJ?

    - choć do „zakończenia” zbiórki jeszcze 25 dni, to nie chcemy nadużywać Waszej życzliwości, dlatego za 7 dni zamkniemy zbiórkę; każda kwota powyżej 85 tys., która w tym czasie zasili zrzutkę, wesprze zakup dodatkowego sprzętu ratującego życie (AED, nosze składane KONG, urządzania do masażu serca),

    - po zamknięciu zbiórki pełna zebrana kwota zostanie przekazana Grupie Podhalańskiej GOPR, a tutaj opublikujemy potwierdzenie przelewu (wierzymy w transparentność!),

    - kiedy tylko nowa karetka trafi do GOPR (dostarczenie zmodyfikowanego samochodu planowane jest na przełom marca i kwietnia), poinformujemy o tym tutaj, pokażemy zdjęcia, a dodatkowo każda osoba, która wsparła zbiórkę, otrzyma informację mailem,

    - przygotowujemy pamiątkową tablicę, która trafi na Turbacz; każdy, kto wpłacił, będzie mógł się na niej odnaleźć; jeszcze dzisiaj skontaktujemy się z osobą, która wpłaciła największą kwotę (5000 zł) w sprawie książki od Krzysztofa Wielickiego


    ZROBILIŚMY TO! Grupa Podhalańska GOPR otrzyma nową karetkę górską. JESTEŚCIE BOHATERAMI!

Wpłacający1514

 
Dane ukryte
5 000 zł
 
Dane ukryte
1 000 zł
MZ
Marcin Zapala
1 000 zł
 
Dane ukryte
1 000 zł
MD
Marek Durbajło
900 zł
DH
Dawid Hreśka
900 zł
H
Hadrian, Mosi i Pax
800 zł
 
Dane ukryte
500 zł
 
Dane ukryte
500 zł
 
Dane ukryte
500 zł
Zobacz więcej

Komentarze73

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

436 306 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?