rehabilitacja Eli po wylewie
rehabilitacja Eli po wylewie
Opis zrzutki
Pomóż mojej żonie Eli wrócić do życia po rozległym wylewie.
Na imię mi Sławomir. Piszę te słowa jako mąż kobiety, która jeszcze chwilę temu była pełna życia, siły i planów na przyszłość – a dziś walczy o każdy oddech.
Ela ma 50 lat.
Od 2002 roku jest związana z Policją. Przez ponad dwie dekady służyła innym – najpierw jako pracownik cywilny Wydziału Teleinformatyki KWP we Wrocławiu, a od 2006 jako funkcjonariusz Policji. Służbę rozpoczęła jako dzielnicowa na wrocławskim Grabiszynku, gdzie przepracowała w terenie ponad 7 lat. Od 2014 roku w Wydziale Wywiadu Kryminalnego w KWP we Wrocławiu. Po ukończeniu w 2022 roku Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie została mianowana na stopień podkomisarza KWP we Wrocławiu. Od marca 2025 roku kontynuowała służbę jako ekspert Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
Zawsze rzetelna, odpowiedzialna, oddana służbie.
Ale przede wszystkim jest moją żoną, mamą naszego syna i dobrym, ciepłym człowiekiem – takim, któremu ufa się bez słów.
We wtorek, 13 stycznia, w trakcie pełnienia służby nagle zasłabła i straciła przytomność.
Diagnoza była druzgocąca – bardzo rozległy wylew krwotoczny, zlokalizowany przy pniu mózgu. Lekarze nie mieli możliwości operacyjnej ingerencji. Jej stan był krytyczny, bez większych rokowań.
Przez cztery dni była w śpiączce.
Po wybudzeniu konieczne było wykonanie tracheotomii – Ela oddycha przy pomocy
respiratora. Lekarze mówią wprost: czas pokaże, jakie uszkodzenia powstały w mózgu i jak wpłyną one na jej dalsze funkcjonowanie.
Są jednak małe, ale bezcenne promyki nadziei.
Ela wodzi za nami wzrokiem, reaguje na to, co dzieje się wokół niej. Kiedy do niej mówimy, w jej oczach pojawiają się łzy. To znak, że słyszy, rozumie i czuje.
Ma świadomość — ale jej ciało nie pozwala jej odpowiedzieć. Jest zamknięta w unieruchomionym ciele.
Pojawia się też własny oddech – jeszcze słaby, niewystarczający, ale jest. Każdy taki sygnał to dla nas ogromna nadzieja.
Do dnia wylewu nasze życie było zwyczajne i szczęśliwe. Rodzina, praca, codzienność.
Ela zawsze była osobą pomocną, skromną, cichą bohaterką — tam, gdzie można było pomóc bezinteresownie, tam była Ona.
Dziś to Ona potrzebuje pomocy.
Lekarze przygotowują dokumenty do specjalistycznego ośrodka zajmującego się najcięższymi przypadkami neurologicznymi.
Rehabilitacja od samego początku jest kluczowa — to właśnie teraz są największe szanse, by Ela odzyskała jak największą sprawność i samodzielność.
Z informacji przekazanych przez ośrodek wynika, że miesięczny koszt pobytu i intensywnej rehabilitacji w Krakowie to około 40 000 zł.
Aby zapewnić Eli ciągłość leczenia i realną szansę na powrót do sprawności, potrzebujemy środków na co najmniej rok rehabilitacji.
Dlatego cel zbiórki to 400 000 zł.
To kwota, której sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć.
Z całego serca proszę — pomóżcie mojej żonie zawalczyć o życie, o sprawność, o przyszłość.
Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo ma ogromne znaczenie.
Dziękuję za każdą okazaną pomoc.
Wierzę, że razem możemy dać Eli realną szansę.
Sławomir – mąż Eli
❤️
Koleżanki i Koledzy z CBZC
Ela, wracaj do zdrowia, trzymam kciuki!
Wracaj do formy Ela, siły i wytrwałości życzę Tobie i Rodzinie
Walcz Elu!!! Trzymamy za Ciebie kciuki.
Asia i Rysiek.