id: gz26cw

na rehabilitację (w myśl zasady TY TEŻ MOŻESZ)

na rehabilitację (w myśl zasady TY TEŻ MOŻESZ)

 
Bartosz Michalak

Opis zrzutki

Dzień dobry.


Od wielu lat a konkretnie od prawie 20 walczę z niepełnosprawnością.


Wcześniej ćwiczyłem wiele lat karate i wspinanie.


Wszystko zaczęło się od kontroli u okulisty bo czułem się nie najlepiej od dłuższego czasu. Okulista stwierdził że mam uszkodzone nerwy wzrokowe i następnego dnia miałem rezonans który wykazał guz w czwartej komorze móżdżku. Ponieważ miałem też duży obrzęk mózgu i w każdej chwili mogło mi się coś stać jeszcze gorszego podjęto decyzję o natychmiastowej i bardzo ryzykownej operacji ze względu na lokalizację zmiany. To położenie tej zmiany było na tyle skomplikowane że dopiero za trzecią operację ( Pierwsza była w 2005 druga też a trzecia w maju 2006 roku) ją usunięto całkowicie.

Na koniec całego procesu leczenia i operacji miałem jeszcze naświetlania i pół głowy była łysa przez to.

20 lat temu zatem miałem bardzo źle umiejscowiony złośliwy guz mózgu.

20 lat temu na skutek operacji prawie przestałem widzieć mówić ruszać rękami i nogami miałem ogromny ślinotok nie mogłem spać i miałem ogromne problemy emocjonalne

W efekcie potraciłem wielu znajomych dotychczasowe życie studia prawnicze górską pasję i przestałem być sobą.

W życiu zaczęły dominować rehabilitacja turnusy szpitale lekarze.

I chociaż mówi się że najważniejsze w rehabilitacji mózgu są pierwsze trzy lata tak naprawdę w moim życiu te prawdziwe zmiany zaczęły się dziać dopiero po sześciu latach.

Obroniłem się i zostały magistrem prawa a potem skończyłem studia podyplomowe i kilka kursów angielskiego.

W ramach bycia podopieczny fundacji poza horyzonty zacząłem wyjeżdżać w góry i na obozy survivalowe dla osób niepełnosprawnych. Jeździć też zacząłem na turnusy rehabilitacyjne do Zakopanego. Nagle zacząłem poznawać osoby bardzo blisko związane ze wspinaniem i górami wysokimi I to właśnie oni zaczęli zabierać mnie w góry i w skały. Równolegle nawiązałem też współpracę z łódzkim urzędem miasta gdzie działałem na rzecz równego traktowania.

Czasu szkoda by wspominać tu teraz moją każdą aktywność ale to co ważne bardzo chce powiedzieć że bez względu jak bardzo cię życie doświadczyło kim jesteś i skąd pochodzisz zawsze może zdarzyć się coś co kompletnie odmieni twoje życie. Jestem przekonany też że każdy z nas ma w sobie piękny i nieodkryty potencjał i że przychodzimy na ten świat żeby świecić.

Natomiast we wrześniu 2025 zostałem szczęśliwym mężem Olusi mieszkam na wsi.

Różnica pomiędzy mną kiedyś jest taka że kiedyś bałem się i nie robiłem a teraz boję się ALE ROBIĘ!


Moja historia jest tylko jedną z wielu które to potwierdzają:

TY TEŻ MOŻESZ


szp08ppł

Lę Was

Bartos0z Michalak

TY TEŻ MOŻESZ

Komentarze 1

 
2500 znaków
  • Bartosz Michalak

    Cześć! Chciałbym napisać coś co może kogoś zmotywuje, do czegoś zachęci lub przekona. Jak wiecie od wielu lat a konkretnie od prawie 20 walczę z niepełnosprawnością. Wszystko zaczęło się od kontroli u okulisty bo czułem się nie najlepiej od dłuższego czasu. Okulista stwierdził że mam uszkodzone nerwy wzrokowe i następnego dnia miałem rezonans który wykazał guz w czwartej komorze móżdżku. Ponieważ miałem też duży obrzęk mózgu i w każdej chwili mogło mi się coś stać jeszcze gorszego podjęto decyzję o natychmiastowej i bardzo ryzykownej operacji ze względu na lokalizację zmiany. To położenie tej zmiany było na tyle skomplikowane że dopiero za trzecią operację ( Pierwsza była w 2005 druga też a trzecia w maju 2006 roku) ją usunięto całkowicie. Na koniec całego procesu leczenia i operacji miałem jeszcze naświetlania i pół głowy była łysa przez to. 20 lat temu zatem miałem bardzo źle umiejscowiony złośliwy guz mózgu. 20 lat temu na skutek operacji prawie przestałem widzieć mówić ruszać rękami i nogami miałem ogromny ślinotok nie mogłem spać i miałem ogromne problemy emocjonalne W efekcie potraciłem wielu znajomych dotychczasowe życie studia prawnicze górską pasję i przestałem być sobą. W życiu zaczęły dominować rehabilitacja turnusy szpitale lekarze. I chociaż mówi się że najważniejsze w rehabilitacji mózgu są pierwsze trzy lata tak naprawdę w moim życiu te prawdziwe zmiany zaczęły się dziać dopiero po sześciu latach. Obroniłem się i zostały magistrem prawa a potem skończyłem studia podyplomowe i kilka kursów angielskiego. W ramach bycia podopieczny fundacji poza horyzonty zacząłem wyjeżdżać w góry i na obozy survivalowe dla osób niepełnosprawnych. Jeździć też zacząłem na turnusy rehabilitacyjne do Zakopanego. Nagle zacząłem poznawać osoby bardzo blisko związane ze wspinaniem i górami wysokimi I to właśnie oni zaczęli zabierać mnie w góry i w skały. Równolegle nawiązałem też współpracę z łódzkim urzędem miasta gdzie działałem na rzecz równego traktowania. Czasu szkoda by wspominać tu teraz moją każdą aktywność ale to co ważne bardzo chce powiedzieć że bez względu jak bardzo cię życie doświadczyło kim jesteś i skąd pochodzisz zawsze może zdarzyć się coś co kompletnie odmieni twoje życie. Jestem przekonany też że każdy z nas ma w sobie piękny i nieodkryty potencjał i że przychodzimy na ten świat żeby świecić. Moja historia jest tylko jedną z wielu które to potwierdzają: TY TEŻ MOŻESZ

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez