id: gzz27h

Rózia ma raka - błagamy o pomoc, musimy działać pilnie

Rózia ma raka - błagamy o pomoc, musimy działać pilnie

Aktualności1

  • Rózia zasnęła dziś na zawsze w ramionach swojej ukochanej opiekunki Agnieszki 💔


    Rak odebrał nam Rózię. Ale Rózi nikt nie odbierze roku, który spędziła w domu tymczasowym, który tymczasowy był tylko z nazwy, bo przede wszystkim był to DOM 🏠 Agnieszka każdego dnia zapewniała Rózi ogrom miłości ❤️ Ciepło, bezpieczeństwo, pełna micha i opieka weterynaryjna na najwyższym poziomie - kicia miała wszystko.


    Wierzymy, że Rózinka biega już szczęśliwa za tęczowym mostem 🌈🐾


    Nie mówimy jej żegnaj - mówimy do zobaczenia, kiedy i nasza misja tutaj się już wypełni ❤️gurD5V9IzKO38gfL.jpg

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Są takie historie, które łamią serce już od pierwszego spotkania... i właśnie taka jest historia naszej Rózi 💔


Rózia trafiła pod naszą opiekę w styczniu 2025 roku. Kicia została porzucona na stacji benzynowej w Chociwlu. Mała, oswojona koteczka, która zamiast uciekać przed człowiekiem - tuliła się do ludzi, jakby błagała, żeby ktoś jej już więcej nie zostawiał. Przerażona, zagubiona, a jednocześnie tak bardzo spragniona miłości... Nie mogliśmy odmówić jej pomocy.


Po rutynowych badaniach usłyszeliśmy diagnozę - białaczka 💔 Wszyscy wiemy, jak trudno o dom dla kotów białaczkowych. Jak często są pomijane i nikt nie daje im szansy... Ale dla nas Rózia nie jest „kolejnym kotem”. Jest z nami do dziś i jest częścią naszej rodziny Kocich Serc ❤️ Przez ponad rok wszystko było dobrze... aż dwa tygodnie temu Rózia zaczęła się źle czuć. Na początku wyglądało to jak zwykły koci katar. Leczenie jednak nie przynosiło efektów, więc pogłębiliśmy diagnostykę.


I wtedy świat znów nam się zatrzymał. RÓZIA MA RAKA KRWI 💔


Stan Rózi jest bardzo poważny. Ma wyjątkowo silną anemię. Bardzo boimy się o jej życie. Ale wiecie co jest najbardziej niezwykłe? Ona w ogóle się nie poddaje. Nie zachowuje się jak kot, który chce odejść. Ona walczy. Ona chce żyć ❤️


Kiedy zwierzę jest z Tobą tak długo, przestajesz myśleć o nim jak o tymczasowym podopiecznym. Kochasz je jak własne. Nasza wolontariuszka Agnieszka od ponad roku dzieli z Rózią łóżko, kanapę, codzienność i dom. Są nierozłączne. Dlatego to wszystko rozrywa nam serca na kawałki...


Walczymy o Rózię z całych sił. Dziś nasza dzielna wojowniczma miała przetaczaną krew od naszego byłego podopiecznego. Za dwa dni mamy umówioną wizytę u onkologa. Obiecaliśmy Rózi, że dopóki będzie walczyć i będzie chciała żyć - my nigdy jej nie zostawimy 💕


Błagamy Was o wsparcie, choćby o najmniejszą cegiełkę. Przed nami ogromne koszty diagnostyki, leczenia i dalszej walki o życie Rózi... Ale czy można postąpić inaczej, kiedy patrzy się w oczy kogoś, kto tak bardzo chce zostać na tym świecie?

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez