Koty pani Stefanii :)
Koty pani Stefanii :)
Opis zrzutki
Cześć,
mam do Was ogromną prośbę. Dla pani Stefanii i jej kotów. Tę 73-latkę (!!!) poznałam przez przypadek. Szukając miejsca dla karmy, której moje rozbestwione koty postanowiły powiedzieć stanowcze „nie”..
Pani Stefania zamieniła swoje mieszkanie w dobry dom dla podrzutków z okolicy. Niestety okolica o tym wie i ciągle pojawiają się u niej nowe kociaki.
Mieszkanie jest bardzo skromne, ale turbo wysprzątane. Co było dla mnie szokiem :) Koty są socjalizowane, pani Stefania szuka dla nich nowych domów. Co nie zmienia faktu, że stale mieszka u niej ok. 30 podrzutków, które wymagają leczenia, dalszej opieki albo karmienia butelką.
Byłam u niej chwilę temu. Miałam w planie zostawić karmę i zapomnieć. Niestety coś poszło nie tak..
Jeżeli chcecie wesprzeć zakup karmy na zimę - będę bardzo wdzięczna za każdy datek.
I tak, wiem - są inne problemy na tym świecie ;) Ale ten jest mi bliski.
Z góry wszystkim z Was meeega dziękuję. Gdyby ktoś z Was zechciał przesłać linka dalej - również mega dziękuję :)