id: h4d2tr

Z kujawskiej wsi do samego serca Minneapolis - Zbiórka na studia młodego lingwisty na Uniwersytecie Minnesoty w USA

Z kujawskiej wsi do samego serca Minneapolis - Zbiórka na studia młodego lingwisty na Uniwersytecie Minnesoty w USA

6 840 zł 
z 70 000 zł
9%
30 dni do końca
67 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Opis zrzutki

         Dzień dobry, cześć! Nazywam się Julia (na co dzień i osobiście Dante), w tym roku kończę 19 lat i pochodzę z Inowrocławia, a dokładniej z jego okolic, z małej wioski Balczewo. W tym roku szkolnym przyszło mi ukończyć I Liceum Ogólnokształcące im. Jana Kasprowicza z Oddziałami Dwujęzycznymi w Inowrocławiu, na profilu lingwistycznym dwujęzycznym, i aplikując od listopada na różne uczelnie udało mi się dostać na Uniwersytet Minnesoty Twin Cities w Stanach Zjednoczonych Ameryki – jedną z dwudziestu najwyżej klasyfikowanych uczelni na świecie, według międzynarodowego rankingu EduRank, gdzie nauki humanistyczne i społeczne wiodą prym.


ke0eeb4d75508fb9.png           

Zdjęcie: Oficjalny list przyjęcia na uczelnię z dnia 9 lutego


         Muszę przyznać, że jeszcze nie tak dawno temu przez myśl by mi nawet nie przeszedł pomysł wybrania się na studia po ukończeniu szkoły. Słowo "uniwersytet" kojarzyło mi się tylko ze sztywnymi wykładami w szarych salach, kolejnym pościgiem za ocenami, dyplomami i danym zawodem, a wizja spędzenia paru następnych lat w kolejnym, z góry ustalonym w państwie systemie edukacji zniechęcała mnie na tyle, że prędzej snuło mi się plany odnośnie jak najszybszej i niezależnej działalności twórczej przy koczowniczym stylu życia aniżeli studiowania na jakiejkolwiek uczelni. Po wielu nieudanych próbach znalezienia dla siebie alternatywy dla tradycyjnych systemów nauczania w szkole nie wierzyło mi się, iż w jakiejkolwiek instytucji znajdę w końcu możliwość rozwijania się w sposób dostosowany do moich potrzeb, zainteresowań i nietypowego podejścia do świata.


      Do tzw. zmiany paradygmatu w dużym stopniu doszło jednak, kiedy zdarzyło mi się pewnego razu przeglądać na Internecie oferty paru popularnych uniwersytetów pod względem studiów z filozofii. W moje ręce wpadł opis kierunku "Filozofia" m.in. na Uniwersytecie Harvarda, który wprawił mnie w zdumienie. Wbrew temu, czego mi się spodziewało, trafiła mi się uczelnia, której prezentowane podejście do jednej z mych głównych pasji nie jest czysto naukowe, binarne czy teoretyczne, ale w końcu żywe, interdyscyplinarne i artystyczne nawet. Ku mojemu niedowierzaniu po raz pierwszy jakaś instytucja edukacyjna powielała moje przekonanie, że filozofia to nie jedynie sucha historia wybranych systemów myślowych do wykucia, ale pełne werwy dociekanie w praktyce odpowiedzi na najgłębsze i najbardziej bazowe pytania o nurtujące nas problemy życiowe, kreowanie z tych odpowiedzi czegoś większego niż nasze ulotne historie, niż jednorazowe, zmonetaryzowane narzędzia i solucje. Ta jedna, drobna chwila uzmysłowiła mi, że nie wszystkie uczelnie świata muszą być jednak tak tradycyjne i ograniczone regułami, jak mi się wydawało, że mogę może jednak połączyć swoje pasje z korelującymi z nimi studiami. Tak więc poczęło mi się szukać informacji co do aplikowania na uczelnie w różnych krajach w interesujących mnie dziedzinach... a reszta to już historia.


      Po wielu dywagacjach, godzinach przeszukiwania sieci, nieoczekiwanych zwrotach akcji oraz dylematach, na listę wszystkich uniwersytetów, na które zdecydowało mi się aplikować, trafiły ostatecznie dwie uczelnie w USA: New York University oraz Minnesota Twin Cities. Los chciał, że pozytywny wynik przyszedł w lutym właśnie z tej drugiej placówki, ku wielkiej wspólnej uciesze rodziny, że dwa miesiące zmagań z formularzami i opłaty za ich wysłanie nie poszły na marne. Co więcej, uczelnia postanowiła przyznać mi miesiąc później również dość solidne jak na swoje możliwości wsparcie finansowe: 15 tysięcy dolarów stypendium akademickiego rocznie, 5 tysięcy dolarów stypendium socjalnego rocznie (podniesionego później do 15 tysięcy) oraz 1400 dolarów stypendium badawczego. W tym przypadku pozostawało nic tylko znaleźć jedno czy dwa dodatkowe stypendia z zewnątrz w najbliższym czasie do pokrycia reszty wydatków i można by już zapewne myśleć nawet o pakowaniu walizki, czyż nie?


      Sytuacja okazała się jednak o wiele bardziej złożona, niż nam się wydawało. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, po długich miesiącach poszukiwań, że nie ma prawie żadnego stypendium zewnętrznego, na które mogłoby mi się jeszcze aplikować i które byłoby w stanie pomóc mi finansowo w potrzebnym stopniu oraz na czas. Pomimo całej otrzymanej zapomogi finansowej od uczelni wciąż pozostało nam do zapłacenia ok. 5 tysięcy dolarów za same czesne (wynoszące ok. 35 tysięcy dolarów na rok) i około 15-20 tysięcy dolarów rocznie na samo utrzymanie się i wszelkie przyszłe obowiązkowe opłaty (np. ubezpieczenie medyczne czy książki). Dotychczas musieliśmy już wydać ponad 4000 zł w ramach wysyłania formularzy zgłoszeniowych na uczelnię, akademik czy zarezerwowania miejsca wśród nowo przyjętych, co mocno nadwyrężyło nasz domowy budżet. Wszystko to, pomijając wszystkie dotychczasowe wydatki, daje nam sumę 20-25 tysięcy dolarów (około 90-110 tysięcy złotych), której potrzebuję, by móc rozpocząć studia. Sumę, która ciągle nie pozwala nam podjąć żadnej ostatecznej decyzji i której, jak się okazało, nie jesteśmy w stanie przeskoczyć na własną rękę.


      Jedną z głównych przeszkód w przedsięwzięciu stanowi przede wszystkim sytuacja materialna mojej rodziny (m.in. liczne wydatki zdrowotne rodziców, wsparcie finansowe dla starszego brata studiującego na politechnice w odległym mieście oraz spadek zarobków przez pandemię COVID-19 czy też inne trudne sytuacje losowe), jednak w grę wchodzą również takie czynniki jak wzrost cen, niepewna sytuacja ekonomiczna czy utrudniony dostęp do wyżej wspomnianych stypendiów i podobnych form wsparcia finansowego. Nie posiadając obywatelstwa amerykańskiego, jest mi z góry niedozwolonym otrzymanie w USA ogólnokrajowej czy stanowej pomocy finansowej (np. FAFSA), pełnego stypendium na uczelni czy aplikowanie na wiele innych niezależnych programów stypendialnych dla młodzieży szkolnej w Stanach lub międzynarodowo, a z racji wybierania się dopiero na studia I stopnia czy wyróżniania się w innych dziedzinach rozwoju niż sport, technologia, biznes, polityka lub nauki ścisłe odpada mi jeszcze więcej opcji. W obecnych warunkach, gdyby brać pod uwagę tylko te pewne fundusze, moi rodzice są w stanie pokryć w skali roku jedynie połowę ceny akademika, co i tak będzie stanowiło dla nich duże wyzwanie, a ja mogę dzięki potencjalnej pracy na campusie opłacać jedzenie i bieżące potrzeby, jednak wciąż pozostawia to ok. 70 tysięcy złotych koniecznych do zebrania teraz na cały pierwszy rok.


      Nie pozostało zbyt wiele czasu. Choć sam termin opłaty za pierwszy semestr upływa dopiero 18 września, potrzebuję uzbierać przynajmniej 90% niezbędnej mi sumy przed końcem lipca, aby mieć pewność, że mogę spokojnie wybrać się do Minnesoty i jeszcze wyrobić sobie na czas wizę. Dlatego proszę Was gorąco o pomoc w realizacji tego projektu, jeśli jesteście w stanie mnie wesprzeć. Tylko Wasze wsparcie umożliwi mi wybranie się na upragnione studia i ucieczkę od ram systemowych, które mi nie służą. Bez Was nie będzie mi dane spełnić wreszcie 4-letniego marzenia o oficjalnym studiowaniu czystej lingwistyki w celu zostania lingwistą, o życiu i rozwijaniu się w miejscu, gdzie będę w końcu blisko kultur i języków tak ważnych dla mojej tożsamości oraz mych pasji humanistycznych.


      A co już zostało przeze mnie zrobione? Czym udało mi się zapisać na kartach mojej historii? Czy Wasz czas jest wart spędzenia go tu ze mną? Oceńcie na własną rękę poniżej.


      Dojście za pierwszym razem do prawie samego finału XXXIV Olimpiady Filozoficznej pod koniec liceum. Publikacje tekstów publicystycznych czy poezji wielojęzycznej i obcojęzycznej w międzynarodowych magazynach takich jak "Modern Renaissance", "Aster Lit", w antologiach wierszy "Red Hibiscus Anthology" czy w magazynie społecznym "Kwartalnik NE_NI". Prowadzenie warsztatów poetyckich w Toruniu. Działalność społeczna i aktywistyczna w Stowarzyszeniu Pracownia Różnorodności, Amnesty International Toruń, wolontariatach szkolnych, koncertach charytatywnych jako wokalista, strajkach na rzecz klimatu i praw człowieka w Inowrocławiu i Toruniu jako mówca. Współreprezentacja Polski podczas międzynarodowego kongresu UNESCO ASPnet Global Student Forum 2021 czy Amnesty International Polska przy tworzeniu z Amnesty Norwegia nowej kampanii międzynarodowej na rzecz ochrony praw osób LGBTQ+ w Polsce. Nominacja do reprezentacji młodzieży Szkół Stowarzyszonych UNESCO w tymczasowym Wysoko Sterującym Komitecie UNESCO SDG4 Youth Network do spraw edukacji. Przyjęcie do grona Międzynarodowego Stowarzyszenia Hiperpoliglotów (HYPIA) jako trzeci niepełnoletni członek organizacji i pierwszy niepełnoletni z Polski, wraz ze znajomością 6 języków, 12 alfabetów i uczeniem się kolejnych 6 języków (link). Certyfikat IELTS Academic z angielskiego na poziomie C2 oraz DELE C1 z hiszpańskiego na poziomie C1. Praca nad oficjalnym polskim przekładem hiszpańskiej powieści "El Chico de las Estrellas" Chrisa Pueyo oraz angielskim przekładem jego tomiku poezji "Aquí dentro siempre llueve" do publikacji. Tłumacz symultaniczny między angielskim a polskim dla amerykańskiej mówczyni i aktywistki Kristiny Carrillo-Bucaram czy między angielskim, hiszpańskim i francuskim podczas międzynarodowego obozu aktywistycznego Révolte Camp 2021 we Francji. Ukończenie liceum z najwyższą średnią ocen w całej szkole ex aequo z koleżanką z klasy.


      Te wszystkie starania, osiągnięcia i działania pozwoliły mi dotrzeć tu, gdzie jestem obecnie, jednak bez Waszej pomocy nie zdadzą się one teraz na wiele.


      Jako osoby wspierające zbiórkę, jeśli tego zapragniecie, będą Wam dostarczane aktualności odnośnie mych postępów w edukacji, wszelkiego rodzaju działalnościach i jak wykorzystuję daną mi przez Was szansę. Przekażę Wam szczegółowe informacje odnośnie wydatków dokonywanych ze środków mi przez Was przekazanych, a także odpowiem na wszelkie Wasze pytania. Zapewniam również, iż jeśli zbiórka się nie powiedzie lub nie uzbiera ona do końca lipca wspomnianych już 90% chociażby, to wszystkie przekazane środki zostaną spożytkowane na studia w Europie, na uczelnię, na którą ostatecznie się wybiorę w przypadku obowiązkowej rezygnacji z Minnesoty. Dodatkowo oferuję swoje doświadczenie i rady w aplikowaniu na studia zagraniczne, przy kwestiach związanych z pisarstwem, językami obcymi (angielski, włoski, hiszpański, francuski, portugalski), startującą działalnością społeczną lub translatorstwem.


      Dziękuję Wam za poświęcony mi czas i za wszelką pomoc. Za całe wsparcie przy realizacji planów przyszłego lingwisty, filozofa, artysty, poety, obrońcy praw każdego człowieka oraz badacza kultury arabskiej. Wierzę, że warto być sobą, nie poddawać się w sięganiu po swoje własne szczęście. A dzięki Wam będę w stanie stać się tego dowodem dla innych. I za to Wam dziękuję z góry najbardziej.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Nikt nie założył jeszcze skarbonki do tej zrzutki lub żadna z założonych skarbonek nie zebrała środków.

Wpłaty 67

DA
Darka
10 zł
 
Dane ukryte
ukryta
 
Dane ukryte
5 zł
 
Dane ukryte
5 zł
 
Dane ukryte
5 zł
 
Dane ukryte
999 zł
PA
Paulina
50 zł
JA
Jan
10 zł
 
Dane ukryte
50 zł
SF
Katarzyna Tomczak
1 000 zł
Zobacz więcej

Komentarze 8

 
2500 znaków

Lokalizacja

88-110

Balczewo, Poland

Zobacz na mapie
map pin

Nasi użytkownicy założyli

864 834 zrzutki

i zebrali

763 455 450 zł

A ty na co dziś zbierasz?