id: hcxgda

Pomóżcie nam obudzić Wojtka - najlepszego tatę na świecie!

Pomóżcie nam obudzić Wojtka - najlepszego tatę na świecie!

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
Wpłaty nieaktywne - wymagane działanie Organizatora zrzutki. Jeśli jesteś Organizatorem - zaloguj się i podejmij wymagane działania.

Nasi użytkownicy założyli 1 066 033 zrzutki i zebrali 1 160 736 964 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

2 września naszego tatę zaatakował udar niedokrwienny - udar objął pień mózgu, półkule móżdżku i międzymózgowie obustronnie. Od trzech miesięcy walczymy o obudzenie Wojtka, który teraz jest w głębokiej śpiączce. Jak to bywa lekarze uśmiercili go na samym początku, według nich mózg już nie żyje. My w to nie wierzymy. Wiemy że nas słyszy, wiemy że czuje i wiemy że chce się obudzić. Tata był zawsze silnym człowiekiem, to z niego przez całe życie braliśmy przykład jak walczyć z przeciwnościami losu. Wojtek zawsze stawiał nas - rodzinę - na pierwszym miejscu. Przez całe swoje życie ciężko pracował dając nam wszystko czego potrzebowaliśmy. Czas się odwdzięczyć i stawić czoła tej tragedii w taki sam sposób jakby zrobił to Tata, czyli z podniesioną głową, z siłą i z determinacją, której jemu nigdy nie brakowało.

Od 2 tygodni tata jest już w domu, z nami. Dlaczego zdecydowaliśmy się na zabranie go do domu? Jesteśmy wariatami? Nie. Zmusiła nas do tego nasza wspaniała służba zdrowia. Jaki mieliśmy wybór? Dom lub państwowe zakłady opieki tzw. "Umieralnie". Nie chcemy go pielęgnować i czekać aż umrze. Chcemy go wybudzić i postawić na nogi, dlatego druga opcja nie wchodziła w grę. Niestety nasze państwo zostawia takich chorych jak tata na pastwę losu. Publiczny szpital 3 dnia po udarze chciał go oddać na organy. Po kolejnych dwóch dobach kazali nam czekać na śmierć, a po kolejnych tygodniach w których jego stan nie pogarszał się, jak przewidywali wielcy lekarze, stwierdzili że zrobili wszystko co mogli (czyli trzy razy zarazili go groźnymi bakteriami szpitalnymi) i możemy go zabrać do domu lub gdziekolwiek chcemy. Po wielu konsultacjach z najlepszymi neurologami i neurochirurgami w Polsce (oczywiście opieka prywatna daję zupełnie inne szanse człowiekowi w takim stanie, niż opieka publiczna) postanowiliśmy stanąć do walki.

Udar spowodował zaburzenia układu oddechowego dlatego Tata musi mieć założoną rurkę tracheostomijną, jest zupełnie nieprzytomny dlatego karmiony jest sondą żołądkową przez nos, która docelowo zamieniona będzie na sondę PEG. Porażenie czterokończynowe, które wystąpiło u Taty wymaga bardzo intensywnych rehabilitacji i 24 godzinnej opieki. Oprócz tego zmagamy się z bardzo poważnymi infekcjami płuc których nabawił się przez nieumiejętną opiekę w szpitalu, co za tym idzie kosztownymi wizytami pulmonologów, internistów i laryngologów. Duże koszty to również wypożyczanie sprzętów w tym ssaków lub materacy przeciwodleżynowych. Do tego dochodzą zakupy leków, środków pielęgnacyjnych i dezynfekujących.

Powstał bardzo ambitny plan działania na który potrzebne są ogromne środki m.in.:

- bardzo kosztowna rehabilitacja metodą bobath - jedna godzina rehabilitacji 150 zł. Tata potrzebuje przynajmniej 4 godzin w tygodniu.

- rehabilitacje z pionizowaniem - około 100 zł - 2/3 razy w tygodniu.

- rehabilitacje rozruchowe - koszt to około 50 zł - te potrzebne są tak na prawdę codziennie.

Przed nami długa i ciężka walka bo w jednym niestety musimy zgodzić się z lekarzami - jego stan jest ciężki. Jak widać pieniądze potrzebne są tak naprawdę na wszystko. Niestety nasze środki powoli się kończą dlatego zwracamy się do Was o pomoc. Pomóżcie nam dać drugie życie najlepszemu tacie na świecie :)

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 170

preloader

Komentarze 15

 
2500 znaków