id: hh5eaz

RATOWANIE SZCZENIAKÓW Z PARWOWIROZA

RATOWANIE SZCZENIAKÓW Z PARWOWIROZA

Nasi użytkownicy założyli 937 301 zrzutek i zebrali 928 427 040 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Zwracamy się do Państwa z ogromną prośbą o pomoc, w pokryciu kosztów leczenia sześciu szczeniaków chorych na parwowirozę. 


CAŁA HISTORIA ORAZ KOSZTY LECZENIA PODANE SĄ W LINKU PONIŻEJ


6 grudnia przywieźliśmy do Łodzi z Podlasia sześć szczeniaków, które awaryjnie zostały zabezpieczone przez cudowną panią Irenę. Pięć z nich jest w wieku trzech miesięcy. Jeden ma około 8-10 tygodni. Umieściliśmy je w domach tymczasowych z planem na szybką adopcję po odrobaczeniu i pierwszych szczepieniach.

Maluchy czuły się dobrze, biegały, jadły, bawiły się. Nic nie wskazywało na to, że coś im dolega. Po dwóch dniach od odrobaczenia, szczeniaki na przemian miały rozwolnienie, niektóre również wymiotowały. W poniedziałek 12 grudnia, pojechaliśmy z nimi do weterynarza na wizytę. Psiaki dostały leki i mieliśmy pojawić się na kontrolę za dwa dni w środę. Niestety we wtorek w godzinach popołudniowych jeden ze szczeniaków poczuł się dużo gorzej, nie mógł oddać kału i zwymiotował całe jedzenie. O 21 postanowiliśmy nie czekać do następnego dnia, tylko jechać od razu do kliniki całodobowej Vet- Med w Łodzi, gdzie weterynarz zalecił wykonanie testu na parwowiroze. Zdecydowaliśmy się na test, aby wykluczyć tę chorobę. Niestety test wyszedł pozytywny… W tym momencie nie było czasu do stracenia, maleńka Nela musiała szybko zostać poddana leczeniu szpitalnemu. Pojechaliśmy do Kliniki Braci Mniejszych w Konstantynowie Łódzkim, która ma bardzo duże doświadczenie w leczeniu parwowirozy. Zrobiliśmy tam również test Luckowi, który mieszkał z Nelą w tym samym domu tymczasowym. Mimo, że czuł się o wiele lepiej, test wyszedł pozytywny. Obydwa szczeniaki zostały w szpitalu zakaźnym. Niestety klinika nie miała dostępnej surowicy, która jest konieczna w leczeniu parwowirozy.

Następnego dnia rano pojechaliśmy więc do zaprzyjaźnionej Fundacji Medor w Zgierzu, pod której opieką jest pies - ozdrowieniec, po przebytej parwowirozie. W klinice pobrano mu krew, odwirowano surowicę i podano maluchom. W tym samym czasie zrobiono test kolejnym dwóm szczeniakom. Jeden z nich okazał się pozytywny i Sonia dołączyła do rodzeństwa w szpitalu zakaźnym. Test najmłodszego Ważniaka wyszedł na szczęście negatywny. Tak samo testy dwóch pozostałych pasiaków Bingo i Joy’a.

Pomimo to lekarze zalecili podanie im surowicy, ze względu na to, że wcześniej szczeniaki mieszkały razem i było duże ryzyko, że choroba może się u nich rozwinąć.

Surowicy ozdrowieńca z Fundacji Medor wystarczyło tylko dla 4 maluchów, dlatego dla dwóch trzeba było dokupić.Udało się ją znaleźć w klinice Ediny znajdującej się na ul.Gdańskiej 81 w Łodzi. Tam też byla im podawana przez kolejne trzy dni (14,15,16 grudnia).Ważniak w tych samych dniach również dojeżdżał na podanie surowicy, ale do Kliniki Braci Mniejszych. Nela, Lucek i Sonia opuściły szpital zakaźny w piątek (16 grudnia). Nadal muszą przyjmować leki. Na ten moment cała szóstka szczeniaków czuje się dobrze. Kontrola w klinice odbyć się ma w środę (21 grudnia).

Niestety koszty, związane z leczeniem szpitalnym i profilaktycznym przerosły nas. Koszt pobytu trzech szczeniaków w szpitalu zakaźnym, to 5365 zł. Koszt podania surowicy dwóm psiakom w klinice na Gdańskiej 81 to 226 zł. Wizyta w klinice Vet-Med kosztowała 205 zł. Czekamy jeszcze na dokładny kosztorys z kliniki oraz na informacje, ile wyniosly nas leki, które psiaki muszą przyjmować w domu. Przybliżona łączna kwota leczenia wszystkich szczeniaków to na ten moment około 6000 zł. Zamieszczamy zdjęcia wszystkich pokwitowań oraz dołączymy kolejne, które jeszcze otrzymamy.

Nikt z nas nie spodziewał się takiego obrotu sytuacji. Zrobimy wszystko co w naszej mocy żeby z tego wyszły. Nie po to je uratowaliśmy, żeby teraz dać im umrzeć. 

Z całego serca prosimy Państwa o pomoc w opłaceniu leczenia naszych Maluchów.

Po wyleczeniu oraz zaszczepieniu będziemy dla nich szukać najlepszych domów.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 75

DR
Damian
50 zł
MG
Magda
500 zł
AW
Agnieszka W.
20 zł
KK
Bożena
50 zł
WO
PIKNIK
1 010 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
20 zł
MA
Marzena
ukryta
 
Dane ukryte
ukryta
DM
Dorota
20 zł
Zobacz więcej

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!