Opis zrzutki
NIP:5130314082
KRS:0001263258
Kiedy zaczyna się hejt, trudno myśleć spokojnie. Telefon wypełnia się wiadomościami, ktoś przesyła kolejne zrzuty, pojawiają się komentarze, a w głowie zamiast planu działania jest chaos. W takiej chwili nawet najprostsza decyzja potrafi być trudna.
Właśnie dlatego chcemy stworzyć poradnik „Pierwsza pomoc po hejcie”. Nie kolejną krótką broszurę z kilkoma hasłami, ale materiał, po który można sięgnąć wtedy, kiedy naprawdę nie wiadomo, co zrobić dalej.
Poradnik powstanie przy współpracy psychologów, praktyków zajmujących się sprawami hejtu oraz osób, które same go doświadczyły. Chcemy wydrukować pierwsze 1 000 egzemplarzy i przekazać je bezpłatnie szkołom, poradniom, rodzicom oraz organizacjom pracującym z młodymi ludźmi.
Nie chcemy mówić tylko zgłoś i powiedz dorosłemu
Takie rady są ważne, ale w najtrudniejszym momencie często okazują się za krótkie.
Bo gdzie dokładnie zgłosić treść? Co zachować, zanim zniknie? Co zrobić, jeśli zgłoszenie zostanie odrzucone? Jak powiedzieć rodzicowi o czymś, czego człowiek się wstydzi? Od czego zacząć rozmowę, kiedy trudno wypowiedzieć nawet pierwsze zdanie?
Chcemy odpowiedzieć właśnie na takie pytania.
Poradnik ma prowadzić czytelnika krok po kroku. Wyjaśniać, co dzieje się w pierwszych godzinach po ataku, jak zabezpieczyć materiały, gdzie szukać pomocy i co można zrobić, kiedy pierwsza próba rozwiązania problemu nie przyniesie rezultatu.
Nie chcemy tworzyć książki dla specjalistów. Ma być napisana prostym językiem, tak aby młoda osoba mogła otworzyć potrzebny rozdział i znaleźć w nim coś, co rzeczywiście pomoże jej wykonać następny krok.
Chcemy pokazać coś, czego często brakuje
Hejt ma więcej niż jednego uczestnika.
Jest osoba, która została zraniona. Jest ktoś, kto napisał komentarz lub wysłał wiadomość. Bardzo często są też świadkowie, którzy wszystko widzą, ale nie wiedzą, czy i jak zareagować.
Dlatego poradnik ma pokazywać wszystkie te perspektywy.
Chcemy opowiedzieć o tym, co dzieje się z osobą atakowaną. O wstydzie, bezsenności, ciągłym sprawdzaniu telefonu i poczuciu, że nagle wszyscy patrzą właśnie na nią. Ale chcemy również napisać rozdział dla osoby, która sama przekroczyła granicę. Bez usprawiedliwiania jej zachowania i bez poniżania jej. Z prostą odpowiedzią na pytanie: co zrobić, kiedy dociera do mnie, że to ja kogoś skrzywdziłem?
Osobne miejsce chcemy poświęcić świadkom. Czasami jedna prywatna wiadomość wysłana do atakowanej osoby może znaczyć więcej, niż jej autor przypuszcza.
Dlaczego chcemy wydrukować go na papierze
Może się wydawać, że w świecie internetu papierowy poradnik nie jest już potrzebny. W przypadku hejtu jest jednak coś, o czym łatwo zapomnieć - ekran bardzo często jest właśnie miejscem, z którego przychodzi krzywda.
Kiedy ktoś od godzin patrzy na wiadomości, komentarze i powiadomienia, ostatnią rzeczą, jakiej może potrzebować, jest kolejna godzina spędzona z telefonem w dłoni.
Książkę można po prostu podać drugiej osobie. Pedagog może zostawić ją uczniowi. Psycholog może otworzyć ją podczas rozmowy z rodzicem. Nastolatek może zabrać ją z biblioteki szkolnej i przeczytać później, bez wyszukiwania czegokolwiek w internecie.
Poradnik stojący na półce nie wysyła powiadomień. Nie pokazuje kolejnego komentarza. Można go zamknąć, odłożyć i wrócić do niego wtedy, kiedy człowiek będzie gotowy.
Ten poradnik mają tworzyć również ludzie, którzy wiedzą, jak to boli
Nie chcemy opisywać doświadczenia hejtu wyłącznie z perspektywy ekspertów.
Psycholog może wyjaśnić mechanizmy reakcji na kryzys. Praktyk może powiedzieć, jak zabezpieczyć dowody i przeprowadzić zgłoszenie. Ale są rzeczy, o których najlepiej potrafi opowiedzieć człowiek, który sam kiedyś obawiał się następnego dnia w szkole albo kolejnego spojrzenia na telefon.
Dlatego do pracy nad poradnikiem chcemy zaprosić także osoby, które przeszły przez hejt.
Ich głos ma pokazać rzeczy niewidoczne z zewnątrz: które słowa dorosłych naprawdę pomagały, które bolały jeszcze bardziej, jak wyglądał kolejny dzień i czego wtedy najbardziej brakowało. Za udział w tworzeniu poradnika osoby dzielące się swoim doświadczeniem otrzymają wynagrodzenie. Nie chcemy oczekiwać od nikogo bezpłatnego wracania do jednego z najtrudniejszych okresów życia.
40 zł może zamienić się w jeden poradnik
Celem zbiórki jest 90 000 zł. Środki zostaną przeznaczone na przygotowanie treści, konsultacje z psychologami i osobami z doświadczeniem, redakcję, korektę, skład, projekt oraz wydruk i dostarczenie pierwszego nakładu.
Sam druk jednego egzemplarza kosztuje około 40 zł.
To bardzo prosty sposób, żeby spojrzeć na tę zbiórkę. Jedna wpłata w wysokości 40 zł może oznaczać jeden wydrukowany poradnik. 400 zł to dziesięć egzemplarzy. 1 000 zł pozwala wydrukować 25 sztuk, które mogą trafić na przykład do jednej szkoły. Nadpłaty pozwolą nam wydrukować więcej egzemplarzy, dzięki czemu będziemy w stanie rozdać je większej ilości osób.
Każdy z tych egzemplarzy może później przejść przez wiele rąk. Może przeczytać go uczeń, potem rodzic, wychowawca albo kolejna osoba, która kilka miesięcy później znajdzie go w szkolnej bibliotece.
Chcemy rozdawać go tam, gdzie naprawdę może być potrzebny
Pierwszy tysiąc egzemplarzy nie będzie przeznaczony do sprzedaży. Chcemy rozdawać poradnik bezpłatnie.
W pierwszej kolejności ma trafiać do gabinetów pedagogów i psychologów szkolnych oraz poradni psychologiczno-pedagogicznych. Egzemplarze chcemy przekazać również bibliotekom szkolnym, rodzicom zgłaszającym się do Fundacji, organizacjom pomocowym oraz uczestnikom szkoleń i spotkań.
Szczególnie ważne są dla nas biblioteki szkolne. To jedno z niewielu miejsc w szkole, do których młoda osoba może wejść, wziąć książkę i nie tłumaczyć nikomu, dlaczego właśnie jej potrzebuje.
Być może właśnie tam poradnik znajdzie ktoś, kto jeszcze nie jest gotowy poprosić o pomoc.
Chcemy stworzyć książkę, którą ktoś naprawdę otworzy
Nie zależy nam na tym, żeby wydrukować tysiąc egzemplarzy i postawić je na półkach.
Chcemy stworzyć poradnik, w którym ktoś rozpozna własną sytuację. Który nie będzie oceniał i nie będzie przemawiał do młodych ludzi z pozycji dorosłego, który zna wszystkie odpowiedzi. Ma spokojnie tłumaczyć, co można zrobić dzisiaj, co jutro i gdzie pójść, kiedy samemu nie da się już zrobić więcej.
Być może jeden egzemplarz przez wiele miesięcy będzie leżał nieotwarty.
A potem któregoś dnia ktoś po niego sięgnie.
I jeżeli znajdzie w nim choć jedno zdanie, dzięki któremu przestanie czuć się całkowicie bezradny, ten egzemplarz spełni swoje zadanie.
Pomóż nam wydrukować pierwsze 1 000 takich poradników i przekazać je tam, gdzie mogą być potrzebne najbardziej.
Firmy które wpłacą powyżej 10 tyś zł i chcą by ich logo znalazło się na końcu poradnika w podziękowaniach dla sponorów proszeni są o kontakt mailowy lub telefoniczny pod poniższymi danymi.
Tel: 222 900 142
Mail: [email protected]