Pokonać guza mózgu! ID: hnggn7

Pokonać guza mózgu! ID: hnggn7

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

193 443 zł z 150 000 zł

128%

193 443 zł

193 443 zł

z 150 000 zł

10 dni

10 dni

do końca

1763

1763

wspierających
128%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 3

  • Moi Drodzy!


    Już wszystko wiemy :) Operacja Kamila planowana jest na 9 czerwca, do szpitala zostanie przyjęty 7 czerwca. Niemożliwe już stało się nie tylko możliwe, ale realne! W Polsce czekają nas jeszcze tylko testy na Covid-19 (wymagane, aby zostać przyjętym do szpitala) i pakujemy walizki! Nadal trudno nam uwierzyć w Wasze wielkie serca i w szansę jaką nam daliście. Tak bardzo Wam dziękujemy! Teraz wszystko w rękach belgijskich neurochirurgów. Trzymajcie moooocno kciuki!!!


    Ogromnie wdzięczni Kamil, Ola i Dawid j4db34c1ab1e2990.png

    Czytaj więcej
  • Moi Drodzy!


    Przelew do Belgii został już zrealizowany :) Teraz czekamy na oficjalne informacje dotyczące terminu operacji. Będziemy Was informować na bieżąco!


    s943da797bc18810.jpeg

    Czytaj więcej
  • Moi Drodzy!


    Do tej pory nie wierzymy w to, że się udało! Zastanawialiśmy się, czy w ogóle warto tworzyć zbiórkę, baliśmy się, że ta kwota jest nie do osiągnięcia w tak krótkim czasie… Ale jednak nie ma rzeczy niemożliwych!!! I to dzięki Wam!!! Nie znajdujemy słów, aby wyrazić swoją wdzięczność. Kamil znajdzie się w najlepszych rękach DZIĘKI WAM!!! Ma szansę na powrót do normalnego życia DZIĘKI WAM!!!


    Nie wierzyliśmy, że uda się zebrać aż tyle tak szybko, a teraz nie wierzymy, że ta kwota nadal rośnie! Wszystkie pieniążki, co do złotówki, zostaną przekazane na leczenie i rehabilitację Kamila po operacji. Poza zdrowiem Kamila, niczego więcej do szczęścia nie potrzebujemy. Po powrocie do Polski, czeka nas jeszcze radio- lub protonoterapia, a następnie chemioterapia, ale Kamil to Wojownik, da radę!


    Na bieżąco będziemy Was informować o postępach. Dyspozycja przelewu na, jak nam się wydawało, kosmiczne 32 000 Euro już została złożona, termin realizacji – poniedziałek. Gdy pieniądze dotrą do Belgii, dostaniemy oficjalne informacje dotyczące terminu operacji.


    Szczęśliwi i pełni nadziei Kamil, Ola i Dawid  

    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Jest 01.12.2019. Kamil traci przytomność za kierownicą i powoduje wypadek. SOR. Badania pourazowe – klatka piersiowa – czysta, jama brzuszna – w porządku, kręgosłup – bez zmian patologicznych. Tomografia komputerowa głowy. Z oddziału przychodzi neurochirurg – tomografia pokazała, że coś jest nie tak, trzeba to sprawdzić. Rezonans magnetyczny. Opis badania prawie natychmiast – duży guz w lewej półkuli. 8 cm. Winowajca wypadku i utraty przytomności. Nie ma się co łudzić… To nowotwór. Złośliwy.


Kolejne badania przeprowadzane już w Centrum Onkologii na Ursynowie potwierdzają diagnozę – guz to glejak, nowotwór mózgu. Szczęście w nieszczęściu, na czterostopniową skalę złośliwości guz jest w drugim stadium. Neurochirurdzy niechętnie podejmują temat operacji. Guz jest duży, ingerencja chirurgiczna ryzykowna. Po wielu rozmowach zostaje podjęta decyzja o pierwszym etapie operacji, która odbywa się w marcu 2020. Operacja przebiega bez większych komplikacji, Kamil ma niewielkie deficyty neurologiczne, ale kiedy walczy się o życie, człowiek nie przejmuje się drobnostkami.


Rezonans półtora miesiąca po operacji pokazuje, że guza nadal zostało dużo, bardzo dużo, ok. 5 cm. Jesteśmy dzielni, jesteśmy gotowi na kolejny etap operacji i wtedy… KONIEC. „To koniec. Nic więcej nie możemy zrobić. Kolejna operacja jest zbyt ryzykowna, guz jest w trudnych i słabo dostępnych miejscach” – mówi neurochirurg na Ursynowie. „Została Wam radio- i chemioterapia”. Dokładnie pamiętam słowa tego samego neurochirurga sprzed pierwszej operacji: „Jak zostawimy mu tak ogromny guz w głowie, będziemy patrzeć jak umiera”. Szukam ratunku u innych polskich neurochirurgów – odpowiedź jest ta sama: „Guz jest nieoperacyjny”.


Nie chcę patrzeć jak mój mąż umiera. Nie chcę patrzeć jak rozrastający się guz coraz bardziej zabiera mu sprawność. Szukam więc za granicą. I znajduję. Ratunek dla Kamila jest w Belgii, w szpitalu uniwersyteckim w Brukseli. Słowa kierownika oddziału neurochirurgicznego znowu dają nadzieję: „Nie jestem najlepszym lekarzem na świecie” – mówi, „ale mam sprzęt i doświadczenie. Mogę usunąć jeszcze ok. 80% pozostałego po pierwszej operacji guza”. Na moich ustach znowu pojawia się nieśmiały uśmiech. Czyli da się, jednak się da!


I tu oczywiście pojawiają się finansowe realia. Operacja kosztuje, w przeliczeniu na złotówki, około 150 000. Jesteśmy jeszcze młodzi, nie mamy takich pieniędzy „na czarną godzinę”. Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o pomoc. Każda złotówka podarowana z dobrego serca zbliża nas do celu. A czasu jest niewiele. Pieniądze musimy wpłacić na konto szpitala jak najszybciej. Mamy 1,5 rocznego synka, a Kamil chciałby zobaczyć jak Młody idzie do przedszkola, jak zaczyna szkołę, a kto wie, może nawet uda mu się dotrwać do 18. urodzin naszego dziecka...


Pomożesz?


Kamil, Ola i Dawid

Wpłacający1763

MS
Monika Szcześniak - Maj
5 000 zł
EM
East Mushrooms Sp. z o.o.
5 000 zł
 
Dane ukryte
2 500 zł
KK
Krystian, Kasia i Sebastian
2 000 zł
 
Dane ukryte
2 000 zł
KM
Karol Mucha
2 000 zł
SM
Sylwester Miłkowski 1500 zł. Licytacja fb
1 500 zł
K
kinga1996r
1 150 zł
C
Cezray Zary
1 100 zł
IF
INDEX FOOD
1 000 zł
Zobacz więcej

Komentarze67

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

499 770 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?