Pokonać guza mózgu! ID: hnggn7

Pokonać guza mózgu! ID: hnggn7

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

195 033 zł z 150 000 zł

130%

195 033 zł

195 033 zł

z 150 000 zł

zakończona

zakończona

15.06.2020r

1771

1771

wspierających
130%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 5

  • Moi Drodzy!


    Czas do domu :) Kamil został dzisiaj wypisany ze szpitala i jutro wracamy w nasze rodzinne strony.


    Pooperacyjny rezonans pokazał, że udało się wyciąć ok. 90% (!!!!) guza bez uszkodzeń neurologicznych! Nadal nie mieści nam się to w głowie, że w Polsce kazano nam guza zostawić i straszono poważnymi niedowładami. Warto było walczyć!


    Chcieliśmy Wam finalnie podziękować za każdą wpłatę, za każde udostępnienie. Operacja Kamila to sukces nie tylko lekarzy, nie tylko nasz, ale i każdego z Was. Gdyby nie Wasze pieniążki operacja nigdy by się nie odbyła, a Kamil nadal „hodowałby” w sobie ogromnego guza. Dziękujemy za każdą, dosłownie każdą złotówkę, bo wiemy, że za każdą wpłatą kryje się czyjeś dobre serce, któremu nie był obojętny nasz los. Chcemy, abyście wiedzieli, że nigdy nie zapomnimy tego, co dla nas zrobiliście, że wyciągnęliście do nas pomocną dłoń.


    Oczywiście, dla nas to dopiero połowa drogi w walce o zdrowie. Teraz czekamy na dokładne wyniki genetyczne guza i plan dalszego leczenia, który stworzą dla nas belgijscy onkolodzy i radiolodzy. Jesteśmy gotowi na radio- i chemioterapię, a te odbędą się najpewniej już u nas w Polsce.


    Wygraliśmy bitwę, czas wygrać całą wojnę!


    Razem daliśmy radę! Jesteście Wielcy!!!


    Zdeterminowani Kamil, Ola i Dawid


    ecd71ac4bf3cf8de.jpeg

    Czytaj więcej
  • Moi Drodzy!


    To był nasz wielki dzień! Dzięki Wam Kamil został dzisiaj zoperowany! Wszyscy jesteśmy wyczerpani, ale chcielibyśmy chociaż w paru słowach przedstawić Wam sytuację.


    Operacja była długa, trwała aż 8-godzin. Po zabiegu Kamil trafił na OIOM (standardowa procedura) i w tej chwili jeszcze dużo śpi, ale czuje się dobrze. Musimy odczekać kilkadziesiąt godzin na kontrolny pooperacyjny rezonans, żeby móc poznać szczegółowy rezultat operacji, ale już mogę powiedzieć, że wszystko wskazuje na to, że neurochirurdzy wykonali kawał dobrej roboty :)


    Będziemy Was informować!


    „Pooperacyjni” Kamil, Ola i Dawid

    Czytaj więcej
  • Moi Drodzy!


    Już wszystko wiemy :) Operacja Kamila planowana jest na 9 czerwca, do szpitala zostanie przyjęty 7 czerwca. Niemożliwe już stało się nie tylko możliwe, ale realne! W Polsce czekają nas jeszcze tylko testy na Covid-19 (wymagane, aby zostać przyjętym do szpitala) i pakujemy walizki! Nadal trudno nam uwierzyć w Wasze wielkie serca i w szansę jaką nam daliście. Tak bardzo Wam dziękujemy! Teraz wszystko w rękach belgijskich neurochirurgów. Trzymajcie moooocno kciuki!!!


    Ogromnie wdzięczni Kamil, Ola i Dawid j4db34c1ab1e2990.png

    Czytaj więcej
  • Moi Drodzy!


    Przelew do Belgii został już zrealizowany :) Teraz czekamy na oficjalne informacje dotyczące terminu operacji. Będziemy Was informować na bieżąco!


    s943da797bc18810.jpeg

    Czytaj więcej
  • Moi Drodzy!


    Do tej pory nie wierzymy w to, że się udało! Zastanawialiśmy się, czy w ogóle warto tworzyć zbiórkę, baliśmy się, że ta kwota jest nie do osiągnięcia w tak krótkim czasie… Ale jednak nie ma rzeczy niemożliwych!!! I to dzięki Wam!!! Nie znajdujemy słów, aby wyrazić swoją wdzięczność. Kamil znajdzie się w najlepszych rękach DZIĘKI WAM!!! Ma szansę na powrót do normalnego życia DZIĘKI WAM!!!


    Nie wierzyliśmy, że uda się zebrać aż tyle tak szybko, a teraz nie wierzymy, że ta kwota nadal rośnie! Wszystkie pieniążki, co do złotówki, zostaną przekazane na leczenie i rehabilitację Kamila po operacji. Poza zdrowiem Kamila, niczego więcej do szczęścia nie potrzebujemy. Po powrocie do Polski, czeka nas jeszcze radio- lub protonoterapia, a następnie chemioterapia, ale Kamil to Wojownik, da radę!


    Na bieżąco będziemy Was informować o postępach. Dyspozycja przelewu na, jak nam się wydawało, kosmiczne 32 000 Euro już została złożona, termin realizacji – poniedziałek. Gdy pieniądze dotrą do Belgii, dostaniemy oficjalne informacje dotyczące terminu operacji.


    Szczęśliwi i pełni nadziei Kamil, Ola i Dawid  

    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Jest 01.12.2019. Kamil traci przytomność za kierownicą i powoduje wypadek. SOR. Badania pourazowe – klatka piersiowa – czysta, jama brzuszna – w porządku, kręgosłup – bez zmian patologicznych. Tomografia komputerowa głowy. Z oddziału przychodzi neurochirurg – tomografia pokazała, że coś jest nie tak, trzeba to sprawdzić. Rezonans magnetyczny. Opis badania prawie natychmiast – duży guz w lewej półkuli. 8 cm. Winowajca wypadku i utraty przytomności. Nie ma się co łudzić… To nowotwór. Złośliwy.


Kolejne badania przeprowadzane już w Centrum Onkologii na Ursynowie potwierdzają diagnozę – guz to glejak, nowotwór mózgu. Szczęście w nieszczęściu, na czterostopniową skalę złośliwości guz jest w drugim stadium. Neurochirurdzy niechętnie podejmują temat operacji. Guz jest duży, ingerencja chirurgiczna ryzykowna. Po wielu rozmowach zostaje podjęta decyzja o pierwszym etapie operacji, która odbywa się w marcu 2020. Operacja przebiega bez większych komplikacji, Kamil ma niewielkie deficyty neurologiczne, ale kiedy walczy się o życie, człowiek nie przejmuje się drobnostkami.


Rezonans półtora miesiąca po operacji pokazuje, że guza nadal zostało dużo, bardzo dużo, ok. 5 cm. Jesteśmy dzielni, jesteśmy gotowi na kolejny etap operacji i wtedy… KONIEC. „To koniec. Nic więcej nie możemy zrobić. Kolejna operacja jest zbyt ryzykowna, guz jest w trudnych i słabo dostępnych miejscach” – mówi neurochirurg na Ursynowie. „Została Wam radio- i chemioterapia”. Dokładnie pamiętam słowa tego samego neurochirurga sprzed pierwszej operacji: „Jak zostawimy mu tak ogromny guz w głowie, będziemy patrzeć jak umiera”. Szukam ratunku u innych polskich neurochirurgów – odpowiedź jest ta sama: „Guz jest nieoperacyjny”.


Nie chcę patrzeć jak mój mąż umiera. Nie chcę patrzeć jak rozrastający się guz coraz bardziej zabiera mu sprawność. Szukam więc za granicą. I znajduję. Ratunek dla Kamila jest w Belgii, w szpitalu uniwersyteckim w Brukseli. Słowa kierownika oddziału neurochirurgicznego znowu dają nadzieję: „Nie jestem najlepszym lekarzem na świecie” – mówi, „ale mam sprzęt i doświadczenie. Mogę usunąć jeszcze ok. 80% pozostałego po pierwszej operacji guza”. Na moich ustach znowu pojawia się nieśmiały uśmiech. Czyli da się, jednak się da!


I tu oczywiście pojawiają się finansowe realia. Operacja kosztuje, w przeliczeniu na złotówki, około 150 000. Jesteśmy jeszcze młodzi, nie mamy takich pieniędzy „na czarną godzinę”. Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o pomoc. Każda złotówka podarowana z dobrego serca zbliża nas do celu. A czasu jest niewiele. Pieniądze musimy wpłacić na konto szpitala jak najszybciej. Mamy 1,5 rocznego synka, a Kamil chciałby zobaczyć jak Młody idzie do przedszkola, jak zaczyna szkołę, a kto wie, może nawet uda mu się dotrwać do 18. urodzin naszego dziecka...


Pomożesz?


Kamil, Ola i Dawid

Wpłacający1771

MS
Monika Szcześniak - Maj
5 000 zł
EM
East Mushrooms Sp. z o.o.
5 000 zł
 
Dane ukryte
2 500 zł
KK
Krystian, Kasia i Sebastian
2 000 zł
 
Dane ukryte
2 000 zł
KM
Karol Mucha
2 000 zł
SM
Sylwester Miłkowski 1500 zł. Licytacja fb
1 500 zł
K
kinga1996r
1 150 zł
C
Cezray Zary
1 100 zł
IF
INDEX FOOD
1 000 zł
Zobacz więcej

Komentarze67

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

537 152 zrzutki


A ty na co dziś zbierasz?