id: j6t4yd

Pomoc dla kociej rodzinki

Pomoc dla kociej rodzinki

 
Natalia Góra

Aktualności7

  • Zamówiłam karmę a kotki mają kastracje umówioną na za tydzień😊

    E0wX4bdM215Oe4rc.jpg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Ogromnie dziękuję za wszystkie wpłaty!!



Prowadzę dom tymczasowy dla kotów. Obecnie pod opieką mam 14 kotów... Ostatnia faktura na ich leczenie wyniosła mnie aż 2111 zł. Zapłaciłam ją z moich oszczędności, które zawsze trzymam dla kotów właśnie na nagłe wypadki.


Potrzebuję jednak teraz pomocy ponieważ te oszczędności były na opłacenie kastracji Lulu, Jinx oraz Marlenki, na szczepienie Freyi...


Koszt kastracji jednej kotki wynosi 300 zł...

Na dodatek jakby tego było mało przynieśliśmy na sobie pchły do domu 🥹. Koty potrzebują powtórki środka na pchły aby całkowicie już je stąd wypędzić.


Oddaje całą siebie w pomoc kotom, pomagam ludziom gdy mają problem ze swoim kotem, prowadzę behawioralnie.... jestem na każde zawołanie, chodzę dodatkowo do pracy oraz do szkoły (technik weterynarii) szkolę się aby powiększyć swoją wiedzę medyczną. Nie raz śpię tylko po 3/4 godziny... proszę o wsparcie...


Wszystko się nawarstwiło w jednym czasie. Czekam mnie również wymiana dwóch drapaków ponieważ są już tragicznym stanie wręcz się sypią i nie są zdatne już do użytku. Sama karma co miesiąc wychodzi mnie 2500 zł do tego żwirek, który schodzi u nas jak woda. Sama utrzymuje koty, które są u mnie. Dlatego ten raz proszę o pomoc w opłaceniu podstaw weterynaryjnych dla nich




SGhSCNXvuYqDNJ3J.jpg

Edit. 15.09.


Trafił do mnie 4 tygodniowy kociak, który wymagał pilnej pomocy i wizyty u weterynarza...

Każdy odmówił pomocy... Nie miałam wyjścia i musiałam go zabrać do siebie. Była to sytuacja podbramkowa.Wymaga ciągłej opieki z racji, że jest kociakiem butelkowym...

Jesteśmy w trakcie leczenia kociego kataru. Miał też testy na fiv oraz felv. Na szczęście wyszły ujemne...

Po leczeniu czeka ją szczepienie. Gdy już podrośnie, kastracja a potem szukanie odpowiedzialnego domku. Dlatego pozwoliłam sobie podnieść zbiórkę o 500 zł...



sArzwfIogpdP0sPm.jpg

WDFqYut9suqxaAiF.jpg

dODhcC3OeAuTPShZ.jpg

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez