id: 2rt8bm

Jacek może spędzić resztę życia przykuty do łóżka – dopóki walczy, to my walczmy razem z nim

Jacek może spędzić resztę życia przykuty do łóżka – dopóki walczy, to my walczmy razem z nim

Nasi użytkownicy założyli 1 145 681 zrzutek i zebrali 1 192 736 189 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Aktualności1

  • Tata jeszcze jest w Krakowie w Ośrodku Rehabilitacyjnym, natomiast nie stać już nas na tak kosztowną rehabilitację stąd też ciągle szukamy dla niego tańszego Ośrodka (najlepiej w okolicach Bielska). Jeśli ktoś wie, że jest takie miejsce w okolicy bardzo prosimy o kontakt. Oczywiście rozważymy również ośrodki, które są nieco dalej. Jesteśmy już w sytuacji podbramkowej. Niestety na ten moment wiele ośrodków odmawia ze względu na rurkę tracheostomijną. Stajemy się coraz bardziej bezradni w tej sytuacji. Kończą się nam pomysły oraz środki na dalszą rehabilitację taty.

    mW3rxvnxvBRceoNC.jpg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

4cSjHARij5nTZTMe.jpgMinął już rok od tragicznego wypadku, w którym Jacek utracił sprawność, a zarazem swoje pasje, marzenia oraz normalne życie. Od ponad roku walczy o powrót do zdrowia i sprawności. Dzięki dobroci i wielkim sercom wielu ludzi udało się na poprzedniej zbiórce zebrać środki na wiele miesięcy rehabilitacji za co z całego serca dziękujemy.

Gdy 29 czerwca 2022r. Jacek poszedł do pracy nic nie zapowiadało, jak tragicznie potoczy się ten dzień. Fatalny w skutkach upadek z dużej wysokości doprowadził do tego, że nasz kochany i niegdyś pełen energii mąż i ojciec po długich tygodniach walki o życie, dziś dalej walczy o powrót do sprawności i w pełni odzyskania świadomości.


Znasz to uczucie kiedy budzisz się rano i zaczynasz kolejny zwykły dzień? Aż nagle dostajesz telefon: "Jacek miał wypadek, spadł z bardzo dużej wysokości, transportują go helikopterem do szpitala". Trzydzieści minut później dostajesz kolejny telefon: "Ma 20% szans na przeżycie". Jedziemy do szpitala, nie wiemy co nas tam czeka. Stoimy za drzwiami OIOM-u w ogromnym stresie, bo nie wiemy nic, a potem słyszymy słowa lekarza: "To był poważny wypadek, pierwsze dwie doby będą decydujące". Kolejnym wstrząsem był moment kiedy weszliśmy na salę i zobaczyliśmy najbliższą nam osobę, która nie jest podobna do siebie: oczy spuchnięte i śpi, ale to nie jest zwykły sen. Jacek jest wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, w której będzie przebywał przez kolejne 2,5 tygodnia. Odwiedzaliśmy go codziennie i opowiadaliśmy o wszystkim, co się wydarzyło w ciągu dnia. Oddychał przez respirator, sondą dostarczano mu pokarm do żołądka, z jego ciała wystawała masa rurek, przez które były wprowadzane leki, oraz mnóstwo kabli podpiętych do monitora kontrolującego jego czynności życiowe.

 

ho3eTuDw0qGzim53.jpgW końcu przychodzi ten moment, kiedy Jacek zostaje wybudzony ze śpiączki. Czekamy co się wydarzy i kolejny wstrząs, bo nic się nie dzieje, zupełnie nic... Jacek nie otwiera oczu, nie rusza rękami, ani nogami. Nie wykonuje kompletnie żadnych ruchów. Nie był jednak sam. Każdego dnia przyjeżdżaliśmy i mówiliśmy do niego, aż w końcu - po prawie dwóch tygodniach od wybudzenia - wyprostował palec u ręki! Jaka to była radość i szczęście. Pojawiła się iskierka nadziei. Nie poddawaliśmy się, wspieraliśmy go i obserwowaliśmy nawet najdrobniejszy ruch. Każdego dnia, aby go motywować, powtarzaliśmy, że jak na sportowca przystało, musi trenować. Po kolejnych tygodniach, gdy zwróciliśmy się do niego: "Jacek", drżącą ręką wskazał na siebie. Widać było, ile ten ruch wymagał od niego wysiłku. Po 7 tygodniach Jacek opuścił OIOM, a następnie trafił na oddział Neurologiczny, gdzie spędził kolejne 4 tygodnie.



Wiele osób sobie nie zdaje sprawy z tego, że chociażby zwykły kaszel jest uciążliwy dla osoby w takim stanie. Jacek żeby mógł spokojnie oddychać wymaga odsysania z rurki tracheostomijnej, żeby nie miał odleżyn wymaga regularnego rotowania ciała, żeby mógł usiąść na wózku wymaga dwóch silnych osób, które go posadzą, trzeba go karmić strzykawką do PEGa. Nie jest w stanie powiedzieć, gdy odczuwa dyskomfort np. swędzenie lub ból.

 

8q0qm0qYfWWeZsBT.jpg Od września 2022r. do chwili obecnej Jacek przebywa w Ośrodku Rehabilitacyjnym Origin w Krakowie, ponieważ jako nieliczni posiadają bardzo dużo specjalistycznego sprzętu (np. reo-go, reo-ambuator, c-eye i wiele innych) do rehabilitacji osób po ciężkich wypadkach, udarach itp.

 

Jacek każdego dnia intensywnie ćwiczy z załogą fizjoterapeutów, którzy dają z siebie 100% i posiadają ogromną wiedzę oraz cierpliwość, z logopedami oraz psychologiem. Każda z osób, która prowadzi zajęcia z Jackiem wykazuje się ogromnym zaangażowaniem oraz wiedzą i profesjonalizmem w tym co robi. Ponadto w ośrodku pełnią całodobowe dyżury panie pielęgniarki oraz opiekunki medyczne, które zajmują się codzienną pielęgnacją oraz kontrolują jego stan zdrowia.

 

Do obecnej chwili rehabilitacja Jacka wniosła wiele pozytywnych zmian, natomiast po wypadku, który był bardzo poważny wymaga jeszcze wielu pracowitych miesięcy i nie możemy na tym momencie zaprzestać walki o jego powrót do zdrowia. Wiemy, że osoba z takim charakterem się nie podda i będzie walczyć do końca, czyli do momentu aż stanie na własnych nogach. Regularnie pokazujemy mu ile wspiera go osób i ile ciepłych słów i myśli spływa pod jego adresem. To na pewno dodaje mu siły i determinacji. Dopóki walczy to my walczymy razem z nim.

Dzięki dotychczasowej rehabilitacji neurologicznej Jacek ma w dalszym ciągu szansę na powrót do sprawności. Niestety koszty pobytu w ośrodku wynoszą ok 30 tysięcy złotych miesięcznie. Przekracza to nasze możliwości finansowe, dlatego bardzo prosimy Was o wsparcie.

sUg5ZGvm4u4lnGQ3.jpg Jacek jest aktywnym działaczem sportowym. Od najmłodszych lat trenował narciarstwo biegowe. W sezonie zimowym sędziuje zawody narciarskie, służy pomocą podczas nauki jazdy na nartach i w wolnym czasie sam udaje się na narciarskie przebieżki. Być może spotkaliście się na trasach biegowych, nawet o tym nie wiedząc, albo Twoje dziecko robiło z Jackiem pierwsze narciarskie kroki? Poza nartami jego pasją jest gra w piłkę nożną. Co roku startuje też w biegu AGH w Krakowie. Z okazji swoich 50 urodzin przebiegł aż 50 km!!! Jacek jest osobą, dla której nie ma rzeczy niemożliwych, a jeśli czegoś nie potrafi, to się tego uczy. Zawsze wesoły i pozytywnie nastawiony. Zawsze życzliwy, a na jego bezinteresowną pomoc można liczyć nawet w środku nocy. Kto go zna, ten wie, że nie da się go nie lubić. Uwielbia zwierzęta. W domu czeka na niego ukochany pupil Dredzik. Jest bardzo rodzinny, dlatego my - jako jego najbliżsi - chcemy zrobić wszystko, żeby odzyskać tego wesołego i energicznego Jacka, jakim był do tej pory. Ze swoją sprawnością Jacek stracił marzenia, pasje i plany na przyszłość.

 xXVkPI1f2aWGrnQ7.jpg

Kochani dlatego bardzo prosimy Was o wsparcie dla Jacka na kolejne miesiące rehabilitacji, która jest jego furtką do wolności i samodzielnego życia. Dziękujemy Wam za to ile dobrego do tej pory zrobiliście. Mamy nadzieję, że dzięki rehabilitacji wkrótce wróci do zdrowia i znów będzie mógł cieszyć się życiem. Nie wiemy ile czasu to zajmie, ale chcielibyśmy, żeby nastąpiło to jak najszybciej. Celem zbiórki jest pozyskanie środków na kolejne miesiące rehabilitacji oraz koszty związane z leczeniem Jacka. Bardzo prosimy Was o pomoc, dzięki której będzie mógł zacząć żyć od nowa.

 

Najbliższa rodzina Jacka

c3YZUo5EXCdPsib6.jpg

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 439

preloader

Komentarze 15

 
2500 znaków