Zbiórka dla Natalii i Gienka (Żeni) po tragicznej śmierci jej męża i taty jej synka
Zbiórka dla Natalii i Gienka (Żeni) po tragicznej śmierci jej męża i taty jej synka
Nasi użytkownicy założyli 1 243 835 zrzutek i zebrali 1 395 382 421 zł
A ty na co dziś zbierasz?
Opis zrzutki
Mam na imię Natalia, mam 32 lata. Jestem mamą 11 letniego synka Gienka (Żenia). Pochodzimy z małej miejscowości na Ukrainie.
Kilkanaście dni temu zawalił się nasz świat. Mój mąż Dmytro, ukochany tata Gienka zginął tragicznie w wypadku przy pracy w Bruśniku wciągnięty przez świder koparki wiercący otwory pod słupy.
Mąż pracował na umowę - zlecenie, miał krótki staż pracy. W chwili obecnej dziecko nie ma przyznanej żadnej renty z ZUS. Sprawa ewentualnego przyznania renty jest w toku.
Nie wiem czy uda się nam uzyskać jakieś odszkodowanie w związku z wypadkiem, a jeśli już to walka o to pewnie zajmie długi czas.
Zostaliśmy sami z synkiem, praktycznie bez środków do życia. Obecnie mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu Nowym Sączu, gdzie do niedawna pracowałam wysłana przez agencję pracy w jednej z dużych sądeckim firm jako elektromonter. Z uwagi na brak zleceń zostałam skierowana na urlop bezpłatny przez pośredniczącą agencję pracy. Mój kochany mąż Dmytro był jedyną osobą która w ostatnich miesiącach nas utrzymywał.
Zostałam sama, nie mam tu żadnej rodziny, która mogłaby nam pomóc czy wesprzeć. Mój syn od września chodzi do szkoły w Nowym Sączu a przez barierę językową i naukę zdalną nie ma wielu kolegów.
Wynajmuję mieszkanie, lada dzień skończą mi się środki na utrzymanie czy podstawowe środki do życia.
Życzliwe osoby, które w tym tragicznym okresie mi pomagają charytatywnie m.in. adwokat, fundacja, ludzie dobrego serca, przekonali mnie do rozpoczęcia zbiórki.
Początkowo byłam przeciwna, gdyż nie jestem osobą, która prosi o pomoc, tylko stara się sama coś osiągnąć i radzić sobie z problemami jakie stawia przed nami życie.
Po to przyjechaliśmy do Polski aby poprawić nasz byt, wykształcić syna.
Jednak sytuacja w jakiej się znalazłam jest tragiczna, zmusza mnie do tego aby WAS prosić o tą pomoc.
Celem mojej zbiórki jest:
- zabezpieczenie finansowe w dalszej nauce (szkoła podstawowa, szkoła średnia, studia) dla mojego syna, któremu już nigdy w życiu nie da rady pomóc ukochany tato,
- zgromadzenie pieniędzy na opłacenie synowi zajęć dodatkowych, nauki języka polskiego i angielskiego, matematyki, którą lubi,
- zapewnienie synowi możliwości uprawiania sportu w szkółce, gry w piłkę, jazdy na rowerze, pływania, gdyż nie nauczy go tego tato,
- wysłania syna w wakacje na kolonię, gdyż nie mamy w Polsce nikogo u kogo syn mógłby spędzić wakacje,
- zebranie pieniędzy na tzw. czarną godzinę na wypadek gdy nie będę mieć pracy, zachoruję, a przez najbliższe lata będę jedynym żywicielem rodziny, który nie może liczyć na dobre zarobki.
- zrobienie napraw starszego auta, które zostało po mężu, a którym po zrobieniu prawa jazdy chcę dojeżdżać do pracy,
- zakup niezbędnych rzeczy do mieszkania.
- utrzymanie w okresach braku środków dla mnie, syna i pieska, którego przygarnęliśmy dla syna po śmierci męża,
- kursy i szkolenia dla mnie aby znaleźć lepszą pracę,
- niezbędną pomoc medyczną i psychologiczną dla nas.
Deklaruję, że żadna złotówka nie zostanie przeze mnie zmarnowana albo wydana na inne niż niezbędne dla mnie i dla dziecka cele.
Już teraz dzięki wsparciu dobrych ludzi otrzymałam pomoc:
- podarowano mojemu synowi rower, który przed śmiercią obiecywał mu tato,
- wspaniali ludzie obiecali opłacić mi kurs prawa jazdy tak aby łatwiej było mi znaleźć pracę,
- mam deklarację pomocy w postaci półkolonii dla syna w wakacje,
- adwokat służy przy załatwieniu wszystkich spraw z ZUS, związanych z wypadkiem.
Mimo tego, że jesteśmy z synem w żałobie, jesteśmy załamani tą tragiczną sytuacją, muszę całe swoje życie zorganizować na nowo, aktywnie szukam pracy, będę robić co w moich siłach, żeby zarobić na utrzymanie mnie i syna i walczyć o możliwość pozostania w Polsce.
Będę wdzięczna za polecenie mnie do pracy, którą dam radę pogodzić z wychowywaniem dziecka.
Z góry Wam bardzo dziękuję za pomoc i nawet najmniejsze wpłaty, które pomogą mi stanąć na nogi i pomóc mojemu dziecku aby się wykształcił, tak aby tato był z niego dumny i spełnić jego małe marzenia, których ojciec już nie pomoże mu spełnić.
Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj ile osób odwiedziło i wsparło tę zrzutkę z twojego polecenia! Dowiedz się więcej.
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj ile osób odwiedziło i wsparło tę zrzutkę z twojego polecenia! Dowiedz się więcej.