Na rehabilitację i lepsze warunki życia. Moje serce umiera!
Na rehabilitację i lepsze warunki życia. Moje serce umiera!
Opis zrzutki
Kilka zdań co u mnie...
Dla nowych osób informuje, że zbiórka powstała by wspierać moją walkę z Twardziną Układową, która niestety zabrała mi sprawność i normalne życie. Doszła niewydolność serca, układ pokarmowy oraz przełyk jest w coraz gorszym stanie co powoduje duże problemy z odżywianiem. W razie potrzeby mam peg żywieniowy ale mimo wszystko chciałabym jak najdłużej jeść normalnie. Walczę też ciągle z infekcjami pęcherza ale to bardziej przez cewnik który mam od ponad roku na stałe. Przykurcze i sztywność stawów też postąpiły mocno i postępują nadal. Bez rehabilitacji niestety jest ciężko. Ciało jest jak pancerz, twarde i spięte. Na ten moment nie mogę sobie pozwolić na rehabilitację bo priorytetem jest dla mnie opieka a to są bardzo duże koszta, ze 180h miesięcznie potrzebnych, opłacanych mam na ten moment około 90h miesięcznie Do tego dochodzą drogie leki i masa plastrów na odleżyny ( plastry to już po refundacji jakieś 200zl tygodniowo) jeszcze środki higieny oraz pieluchomajtki, to tylko najważniejsze rzeczy które muszę opłacać sama. W opłatach mieszkaniowych i osobistych wydatkach wspiera mnie rodzina. Resztę muszę sama zarobić oraz zbierać po przez zbiórkę. W naszym kraju choroby są chyba dla bogatych ludzi, koszta leczenia i utrzymania są nierealne dla osób ciężko chorujących. Bez wsparcia z zewnątrz osoby ciężko chore i niepełnosprawne nie są w stanie godnie żyć i chorować.
Zostaje nam ciągła walka o każdy kolejny dzień, musimy prosić o wsparcie, koszta są przeogromne by samemu się utrzymać. Jest to przykre, bo proszenie o wsparcie dla nikogo nie jest czymś łatwym, trzeba momentami schować dumę i godność. Jest to bardzo ciężkie. Człowiek który chce żyć albo chce ratować życie bliskiej osoby zrobi wszystko...
Kochani dlatego poraz kolejny proszę o wsparcie i udostępnienie mojej zbiórki oraz polecenie mojej grupy na fb Armia Gosi gdzie możecie zakupić kompozycje florystyczne robione przezemnie.
Chciałbym też zakupić elektryczny pionizator który pomógłby mi w poruszaniu. Obecnie przez 4 lata jestem ciągle przywiązana do łóżka, udało mi sie wyjść z mieszkania tylko 3 razy przez ten czas. Mieszkanie nie jest dostodowane by poruszać sie w nim na wózku.
Post dla osób o wielkich serduszkach i chcących wesprzeć bezinteresownie.
Dziękuję Wam za to, że nadal tu jesteście. Dziękuję za każdy kolejny dzień który mogę przeżyć dzięki waszemu wsparciu.
Ściskam mocno 🤗🥰❤️
Dużo Błogosławieństwa Bożego!
licytacja książki Nick Vujicic
Trzymaj się Gosiu, życzę Ci zdrowia ❤️
Trzymaj się ciepło, twoje serce walczy wiec ty tez musisz!
Dużo zdrowia życzę ❤️