id: jbkm3y

Dopiero znalazła dom. Teraz potrzebuje cudu, by chodzić

Dopiero znalazła dom. Teraz potrzebuje cudu, by chodzić

 
Kornelia Haczyk

Aktualności1

  • 21.02. Nasza kochana Lola jest już po 11 dniach rehabilitacji!! Powoli zaczyna stawać na łapki i może już utrzymać się na nóżkach🩷. Jednak to nie koniec - przed nami jeszcze tygodnie rehabilitacji. Bardzo dziękujemy wszystkim za pomoc 💚🐶t5IaYO4ZS8bq9iiF.jpg5CUi6Ck9CL9RWE9Y.jpg

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki


5 lutego adoptowałam dwie buldożki francuskie - Lolę (5 lat) i Larę (3 lata). Wróciłam z dwiema cudownymi duszami, które chyba pierwszy raz w życiu ktoś naprawdę przytulił. A już jedna z nich trafiła na stół chirurgiczny i walczy o czucie w łapkach!

To nie są łatwe psy. One rozpaczliwie walczą o uwagę człowieka - gdy jedną głaszczę chwilę dłużej, druga z zazdrości zaczyna ją podgryzać. One nie są agresywne. One po prostu panicznie boją się, że znów zostaną same.

Dziewczyny mają też problemy zdrowotne. Obie zmagają się z chorobami skóry, a do tego mają zaburzenia jedzenia - nie gryzą karmy, tylko łapczywie ją połykają, jakby ktoś miał im ją zaraz zabrać. Widać, że kiedyś musiały walczyć o każdy kęs.

Myślałam, że najgorsze już za nimi.

7 lutego Lola nagle przestała chodzić.  

W ciągu kilku godzin została sparaliżowana cała tylna część.

Natychmiast weterynarz, badania, RTG, a w końcu rezonans.  

Diagnoza: wypadnięty dysk i niedorozwinięte kręgi w odcinku piersiowym kręgosłupa.

Lola nie kontroluje pęcherza - muszę ją odsikiwać kilka razy dziennie. Nie potrafi wstać, nie potrafi podejść, kiedy wołam. Patrzy tylko na mnie jakby przepraszała, że jest problemem...

10 lutego przeszła operację kręgosłupa.  

To dopiero początek walki.

Na jej diagnostykę, operację i pierwsze leczenie wydaliśmy już prawie 9 000 zł, a to dopiero start kosztów.

Przed nami miesiące rehabilitacji: masaże, bieżnia wodna, fizjoterapia i specjalistyczny sprzęt, żeby miała szansę odzyskać choć odrobinę czucia w łapkach. Bez tego zostanie psem leżącym na zawsze.

Ona dopiero co dostała dom.  

Dopiero nauczyła się spać spokojnie.  

Dopiero zaczęła merdać kuperkiem na widok swojego człowieka.

Nie pozwolę, żeby jej świat skończył się na legowisku i bólu.

Jeśli możesz - pomóż mi zawalczyć o jej chodzenie.  

Każda złotówka to dla niej krok bliżej do postawienia pierwszej łapki.

Komentarze 2

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez