id: je9fub

Mieszkanie dla małego Olka.

Mieszkanie dla małego Olka.

Wpłaty nieaktywne - wymagane działanie Organizatora zrzutki. Jeśli jesteś Organizatorem - zaloguj się i podejmij wymagane działania.

Nasi użytkownicy założyli 1 169 421 zrzutek i zebrali 1 218 340 138 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Witam. Jestem 36 letnim ojcem wspaniałej dwójki dzieci. Wraz z żoną zawsze marzyliśmy o założeniu rodziny i się udało... prawie się udało. Mówię prawię bo nasze oczko w głowie czyli mój wymarzony synuś (jak to u tatusiów) jest dzieckiem autystycznym. Myślę że w związku z tą chorobą kocham go jeszcze mocniej i po tylu latach od diagnozy nie wyobrażam sobie żeby mógł być "normalnym" dzieckiem. Jest też nasza już 10 letnia pannica Martyna czyli siostra Olka. Olek ma już 8 lat i dokładnie od tylu lat moja żona nie może wrócić do pracy. Olek wymaga stałej opieki 24h na dobę (jak to dzieci autystyczne). Co za tym idzie utrzymuję sam całą 4 osobową rodzinę. Starcza spokojnie na jedzenie, codzienne potrzeby, wszelkie rachunki i nie w tym problem. Problem w tym że żaden bank w Polsce nie chce udzielić nam kredytu bo tylko ja pracuję i nie mamy nic swojego żeby zastawić. Wynajem w dużym mieście odpada bo to droższe niż spłata kredytu i na to już nas nie stać. Zresztą nikt nie chce na dzień dzisiejszy wynajać mieszkania dzieciom i to jeszcze niepełnosprawnym. Mieszkamy u mojej teściowej na 45m2 która chce nas wyrzucić bo nie pogodziła się z tym że w rodzinie jest niepełnosprawne dziecko. Nie akceptuje mojego syna i na każdym kroku powtarza że trzeba mojego Olusia zamknąć w szpitalu psychiatrycznym. Zresztą awantury ze strony teściowej są u nas na porządku dziennym. Zamiast skupiać się na rehabilitacji synka musimy "walczyć" z "babcią" która nas nie akceptuje i to w naprawdę agresywny i wulgarny sposób! Dlatego po wielu latach tych "wojen" chwytam się chyba ostatniej deski ratunku. Proszę o pomoc ludzi - WAS. Robię to chyba po raz pierwszy i tak naprawdę nie wiem co tutaj napisać. Zawsze radziłem sobie sam w życiu. Ale teraz nie dam rady! Smutne to ale prawdziwe. Żona jest na skraju załamania. Staram się jak mogę być obok niej ale wiadomo że pracować ktoś musi. Nie może sama dźwigać choroby Olka bo padnie, więc poza pracą jak tylko mogę staram się odciążyć żonę z wyjazdami na kilku godzinne rehabilitacje Olka. Są tygodnie że śpię po 4h na dobę, ale ja wiem że tak trzeba i to mi daje siły. Wierzę może trochę naiwnie że być może Olek kiedyś dzięki naszym staraniom będzie samowystarczalny. Więc walczymy w swoim życiu o niego, o to żeby kiedy nas zabraknie był w stanie żyć i się utrzymać. Do tego jest nam potrzebne własne "M". To wymarzone i dające nam spokój psychiczny. Abyśmy mogli się skupić na zrealizowaniu naszego największego marzenia! Czyli normalnego życia naszego synka Olka. Z góry dziękuję za wszelką pomoc. Na koniec chciałbym zaapelować... nie bójmy się autyzmu! To piękne umysły które potrzebują tylko i wyłącznie akceptacji!!!

Pozdrawiam

Tata Olka

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłaty

nikt jeszcze nie wpłacił, możesz być pierwszy!

Nikt jeszcze nie wpłacił, możesz być pierwszy!

Wpłaty nieaktywne - wymagane działanie Organizatora zrzutki. Jeśli jesteś Organizatorem - zaloguj się i podejmij wymagane działania.

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!