Pomoc dla 4 dzieci i ich taty po nagłej śmierci mamy.
Pomoc dla 4 dzieci i ich taty po nagłej śmierci mamy.
Opis zrzutki
Cześć jestem Marzena
Jeszcze półtora miesiąca temu miałam wszystko: szczęśliwy dom, partnera, cudowną czwórkę dzieci. Lubiłam maj i zapach mięty w ogrodzie. Planowałam czerwcowe 5 urodziny synka.
Na początku maja poszłam na rutynowy zabieg wycięcia kamienia do szpitala. Zabieg który miał być rutynowy, był początkiem dramatu. Nie wszystko poszło dobrze a potem był tylko strach i łzy i znowu strach o siebie i o dzieci. Przedłużające się czekanie na decyzje lekarzy i świadomość że to się może nie udać...
29 maja, w wyniku kolejnej już operacji w stanie krytycznym przewieziono mnie do innego szpitala.
Po kilku dniach śpiączki farmakologicznej wybudzono mnie i podjęto decyzję o operacji, która miała ostatecznie naprawić wcześniejsze błędy i która miała być - ratująca moje życie. Abym mogła w końcu wrócić do moich dzieci.
Mój wycieńczony przez ponad miesięczną walkę o życie, organizm odmówił współpracy chociaż w środku krzyczałam NIE. Walczyłam o powrót do dzieci, partnera, rodziców. Przegrałam. Wczoraj moje serce przestało bić.
Zabieg który miał być formalnością zrobił z moich maluszków sieroty.
Pięciomiesięczna Alusia nie będzie mnie pamiętać, Szymon i Weronika nie przytulą się już do mnie. Nie potrzymam ich za rączki teraz kiedy się tak boją i płaczą. A Lena? Lena pewnie udaje dorosłą i silną dla rodzeństwa, chociaż cały jej świat właśnie się rozpadł. Teraz kiedy najbardziej potrzebuje mamy, mnie nie ma.
To mogłaby napisać mama Alicji, Szymona, Weroniki i Leny gdyby mogła. Ale Marzeny nie ma już z nami. więc to my prosimy Was w jej imieniu. O wsparcie finansowe dla jej dzieci. Aby Tata i Babcia mogli poświęcić teraz każdą chwilę by utrzymać je na powierzchni. Bo dzieci bez mamy tracą stabilność, tracą grunt pod nogami, tracą bezpieczeństwo i radość. Dlatego musimy zrobić wszystko aby im pomóc dalej żyć.
Sprawę śmierci Marzeny bada prokuratura tak więc więcej szczegółów na okoliczności jej śmierci nie wolno nam ujawnić.
wyrazy wspolczucia
Z całego serca bardzo współczuję🖤 nie mogę w to uwierzyć, jestem w szoku😢 Pani Marzenka zawsze pomocna, miła. To straszna tragedia dla najbliższych. Trzymajcie się dzielnie i dbajcie mocno o siebie, tego by wasza mama bardzo chciała. Niechaj Anioł Stróż Was chroni.
Z całego serca wyrazy współczucia.
Pani Marzenka jako ekspedientka zawsze uprzejma i chętna do pomocy...
Dużo siły dla Was w tym trudnym czasie!
Współczuję moje kondolencje