id: jhtv3v

POMOCY! Potrącili RICO i uszkodzili biedakowi mu kręgosłup

POMOCY! Potrącili RICO i uszkodzili biedakowi mu kręgosłup

Opis zrzutki

Jako Fundacja Centaurus od lat ratujemy zwierzęta w Polsce i na całym świecie. Pod naszą opieką znalazły się już tysiące koni, psów i kotów – zwierząt porzuconych, chorych, często skazanych na śmierć. Prowadzimy jeden z największych na świecie azyli dla koni, ale pomagamy wszędzie tam, gdzie zwierzęta nie mają żadnej szansy na pomoc. Działamy także poza granicami kraju, gdzie codzienność zwierząt bywa szczególnie trudna.

lR2xoSFKmSr7psrg.jpg

---

❗️Nasz Omar wracał już z ostatniej akcji na pustyni. Wtedy zobaczył Rico, który nie mógł odejść z ulicy o własnych siłach❗️

Omar wracał z pustyni po kolejnej akcji karmienia zwierząt. Samochód był już lżejszy o rozdane worki karmy, miski zostały opróżnione, a kolejny dzień pomocy miał właśnie dobiec końca.

Wtedy na drodze pojawił się Rico.

Rico (3).jpeg

Bardzo młody pies. Właściwie jeszcze szczeniak. Zbyt młody, żeby znać świat inaczej niż przez kurz, samochody, przepędzanie i codzienną walkę o coś do jedzenia. Leżał na ulicy i nie był w stanie po prostu wstać, otrzepać się i odejść, kiedy obok zatrzymał się człowiek.

Jego kręgosłup jest uszkodzony.

Być może Rico został potrącony przypadkiem. Być może ktoś celowo w niego wjechał, bo na jordańskich ulicach psy często traktuje się jak przeszkodę, którą trzeba usunąć z drogi. Takich przypadków widzieliśmy już zbyt wiele, żeby udawać, że to się nie zdarza.

Samochód jedzie dalej.

Człowiek wraca do swoich spraw.

A na ulicy zostaje pies, który od tej chwili ponosi wszystkie konsekwencje.

Rico (11).jpeg

Rico niczym sobie na to nie zasłużył.

Nie wbiegł w czyjeś życie z zamiarem sprawienia problemu. Nie wybrał ulicy, Jordanii ani miejsca, w którym zwierzę bardzo często musi samo poradzić sobie z bólem. Nie zdecydował, że jego młode ciało zostanie tak poważnie uszkodzone. A jednak to właśnie on został na ziemi z kręgosłupem, który nie pozwala mu poruszać się tak, jak powinien poruszać się młody pies.

Omar mógł zakończyć akcję kilka kilometrów wcześniej.

Mógł uznać, że tego dnia zrobił już wystarczająco dużo. Nakarmił psy żyjące na pustyni, dotarł do miejsc, do których pomoc niemal nie dociera, rozdał to, co miał, i wracał po wielu godzinach pracy.

Ale pomoc nie kończy się wtedy, kiedy znika ostatnia porcja karmy.

Czasem właśnie w drodze powrotnej trafia się na zwierzę, dla którego trzeba zacząć wszystko od początku.

Rico został zabrany z ulicy.

Rico (8).jpeg

Teraz trzeba ocenić pełną skalę uszkodzeń jego kręgosłupa, wykonać konieczne badania i sprawdzić, jakiej pomocy będzie potrzebował w kolejnych tygodniach. Przed nim leczenie, opieka weterynaryjna i prawdopodobnie długa praca nad tym, aby odzyskał tyle sprawności, ile będzie możliwe.

Nie chcemy dziś składać obietnic, których nikt nie może zagwarantować.

Chcemy zrobić wszystko, żeby Rico dostał szansę.

Bo właśnie na tym polega nasza obecność w Jordanii. Nie jedziemy tam po jedno zdjęcie i jedną historię. Docieramy do zwierząt na pustyni, karmimy je, wspieramy ludzi działających na miejscu, a kiedy pojawia się pies taki jak Rico, nie zostawiamy go tylko dlatego, że jego leczenie będzie trudne, długie i kosztowne.

Rico (5).jpeg

Dzięki Tobie możemy powiedzieć Omarowi: zabierz go. Jedź do lekarza. Wykonaj badania. Nie zastanawiaj się, czy wystarczy na pierwszą wizytę, leki albo kolejne dni opieki.

Za każdym takim zdaniem stoją wpłaty ludzi, którzy znajdują się tysiące kilometrów od Jordanii, ale nie zgadzają się, żeby odległość była powodem do odwrócenia wzroku.

Spójrz na Rico.

Na jego duże łapy, młody pysk i oczy psa, który nie rozumie, dlaczego jego ciało przestało go słuchać. On nie wie, co stało się z jego kręgosłupem. Nie wie, czy samochód, który go potrącił, zatrzymał się choć na chwilę. Nie wie też, że ludzie w Polsce zobaczą jego zdjęcia i będą mogli zdecydować, co wydarzy się dalej.

Wie tylko, że po raz pierwszy ktoś nie przejechał obok.

Prosimy Cię, zostań dziś z Rico. Pomóż nam opłacić diagnostykę, leczenie, opiekę oraz wszystko, czego będzie potrzebował, aby nie wrócił na ulicę jako kolejna niewidzialna ofiara jordańskich dróg.

Akcja na pustyni miała się już skończyć.

Dla Rico właśnie wtedy zaczęła się najważniejsza droga w jego życiu.

Rico (1).jpeg

---


dgysJGJSAvkYFm56.jpg

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez