id: jkcrv9

Fizjoterapia i leczenie Misia

Fizjoterapia i leczenie Misia

 
Natalia Szczepaniak

Opis zrzutki

Na początku chcielibyśmy się Wam przedstawić, bo nie każdy z nas tutaj zna.


Miś ma 10 lat. Kiedyś nazywał się Mały 😉. Został przez nas adoptowany z „Arbuza”, a dokładniej od dr Pauli. Wiele osób o niego pytało, ale nikt nie zdecydował się dać mu domu — Miś jest króliczkiem stomatologicznym, a to często odstrasza. My jednak wiedzieliśmy, że to właśnie on jest „nasz”.


Miś miał kiedyś swoją miłość — Jagusię. Niestety, w 2020 roku odeszła i od tamtej pory Miś jest sam. Wydaje się, że pogodził się z tą stratą i dobrze czuje się w pojedynkę, dlatego nie zdecydowaliśmy się na kolejnego towarzysza.


W marcu tego roku nasze spokojne życie nagle się załamało. W środku nocy obudził mnie hałas — Miś przewracał się i nie potrafił utrzymać równowagi. Strach był ogromny. Od razu pojechaliśmy do naszej cudownej dr Ani w Solcu Kujawskim (Dino-Vet ❤️). Po badaniach usłyszeliśmy diagnozę: zwyrodnienie kręgosłupa. Dostał leki i przez chwilę znów pojawiła się nadzieja... aż do października 😞


Z dnia na dzień Miś zaczął gasnąć. Gorzej biegał, nie mógł znaleźć sobie wygodnej pozycji, przestał normalnie jeść. Karmiłam go strzykawką. Wstawałam co trzy godziny w nocy, żeby dać mu jedzenie i wodę. Po pracy biegłam prosto do domu — tylko po to, żeby znów go nakarmić i upewnić się, że jeszcze walczy.


Na początku listopada Miś trafił do szpitala na zabieg stomatologiczny. Gdy wrócił do domu i zaczął sam jeść ❤️. Niestety, ta radość nie trwała długo. Po tygodniu zauważyliśmy krew w moczu. Kolejna wizyta, kolejny strach — zapalenie pęcherza i antybiotyk. Miś już wcześniej miewał problemy z pęcherzem...


Po dwóch tygodniach znów wróciliśmy do gabinetu. Tym razem Miś nie stawał na przednią łapkę. RTG nie wykazało złamania ani zwichnięcia, ale prawda okazała się jeszcze trudniejsza — ból kręgosłupa sprawił, że Miś inaczej się poruszał, odciążał tył ciała i przeciążył przednie łapki 😞


Wtedy zapadła decyzja: musimy spróbować fizjoterapii. Z polecenia Kasi od Kubusia ❤️ trafiliśmy do Pani Sary w Poznaniu. Już na pierwszej wizycie Miś został dokładnie zbadany, a my dostaliśmy plan działania i... nową nadzieję. 10xMagnetoterapia, 

10xlaser, 10xmasaże, ćwiczenia w domu, ćwiczenia bierne na każdej wizycie. Dwa razy w tygodniu jeździmy na rehabilitację.


Powoli pojawiają się małe cuda. Miś znów się przeciąga, tak jak kiedyś. Biega ciszej, ostrożniej, ale z większą pewnością. To drobiazgi, ale dla nas znaczą wszystko.


Przed nami jeszcze bardzo długa i bardzo kosztowna droga. Nigdy nie sądziłam, że znajdę się w momencie, w którym będę musiała prosić o pomoc. Nie spodziewałam się, że leczenie pochłonie aż tyle środków. Mam tylko część paragonów — opisy każdej wizyty skrupulatnie zbieram, jednak paragonów nie zachowałam, nie wiedząc, że będą aż tak potrzebne 😞


Miś walczy. A my walczymy razem z nim — z całych sił.



Komentarze 1

 
2500 znaków
  •  
    Klau Di

    Walczcie dalej Miśki!! Trzymamy pampuszki za Was! Wspaniałą akcja z bazarkiem! Oby tak dalej !♡♥︎
    I aby Nowy Rok przyniósł wiele zdrówka i dobrą dla Was!!! ♡♥︎♡♥︎♡♥︎

    132 zł
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez