Serce woła o pomoc: nowe życie dla Natalii i jej mamy !!!
Serce woła o pomoc: nowe życie dla Natalii i jej mamy !!!
Opis zrzutki
Błaganie o pomoc Natalii i jej mamy – o dom, bezpieczeństwo i życie bez strachu
Marzę tylko o jednym: o domu, w którym będę bezpieczna razem z moją mamą.
Jestem osobą ciężko i nieuleczalnie chorą. Choruję na zespół Tourette’a, padaczkę i dystonię, mam wszczepiony stymulator mózgu . Moje dni to walka o podstawowe czynności — o kąpiel, o zrobienie prostego posiłku, o chwilę wytchnienia od drżeń i napadów. Nie byłabym w stanie tego wszystkiego dźwigać bez mojej mamy. To ona jest najważniejszą osobą w moim życiu — moja opiekunka, moja siła, mój anioł. Mama sama mnie wychowała, ona mi pomaga , oszczędza, robi wszystko, bym miała choć odrobinę normalności. To ona pierze, sprząta, gotuje, myje mnie, podnosi, gdy potrzebuję pomocy — a ja ważę 80 kg i wiem, że to dla niej ogromny wysiłek. Jej siły są ograniczone, a ja boję się dnia, kiedy nie będzie jej przy mnie.
Mieszkamy w Raciborzu, w starym rodzinnym domu, który nie jest naszą własnością. Moja mama figuruje jako współwłaścicielka,właścicielka babcia ale w tej współwłasności są też jej brat i siostra. Dom jest w tragicznym stanie i wymaga generalnego remontu — okna są drewniane i nieszczelne, rury wodne stare i nieszczelne, instalacje wymagają wymiany. Mamy w kuchni stary piec węglowy, którym próbujemy zapewnić sobie ciepłą wodę, bo inaczej trudno nam byłoby umyć się. Była nadzieja, bo mama oszczędzała i udało jej się kupić kocioł na ekogroszek — ale kocioł rozciekł się i teraz stoimy bez pewności, czy przetrwamy zimę. Nie mamy węgla, nie mamy środków na naprawę, nie mamy pieniędzy na remont.
Na posesji jest studzienka z wężem ogrodowym, z której mama musi pompować wodę. Zimą wąż zamarza — mama ma odmrożone dłonie. Obok stoi stary budynek do rozbiórki, który stwarza dodatkowe koszty i zagrożenie. Boję się, że rodzina mojej mamy — a nawet nasza własna babcia — może w końcu zażądać, byśmy się stąd wyprowadzili. Nie mamy dokąd pójść. Nie mamy pieniędzy na mieszkanie, nie mamy oszczędności, nie mamy sił. To uczucie bezdomności i niepewności niszczy każdy dzień.
Muszę dodać coś, co boli mnie najbardziej: nasza babcia opuściła nas. Zostawiła mnie i moją mamę na pastwę losu, uciekła, by zapewnić sobie godniejsze warunki i dziś sama mieszka w mieszkaniu. To rani głęboko — bo ta kobieta, która wychowała moją mamę, zdecydowała o własnym komforcie zamiast wspierać nas w potrzebie. My zaś ledwo wiążemy koniec z końcem.Zwracam się z moją mamą do wszystkich ludzi o dobrym sercu, wrażliwych i gotowych pomagać. Proszę — błagam o pomoc. Prosimy o pomoc potrzebujemy bezpiecznego, stabilnego miejsca — takiego, gdzie nie będziemy żyć w ciągłym strachu przed wyrzuceniem i gdzie mojej mamie nie będzie groziła utrata dachu nad głową.
To nie jest prośba o luksusy. To jest prośba o godność, o ciepłą wodę, o działające ogrzewanie, o bezpieczne okna, o dostęp do wody bez ryzyka odmrożeń, o wannę przystosowaną do osoby niepełnosprawnej, o to, by moja mama mogła spokojnie się zestarzeć, a ja — żyć tak długo jak to możliwe w spokoju i bez strachu.
16 września były moje 22. urodziny, nie prosiłam wtedy o kwiaty ani życzenia — proszę o pomoc realną, konkretną, bo boję się, co będzie, gdy zabraknie mamy. Wiem, że jestem dorosła, ale moje choroby uniemożliwiają mi samodzielne prowadzenie domu i opiekę nad sobą. Mama jest teraz przy mnie, pomaga mi we wszystkim i dba o mnie najlepiej, jak potrafi, ale jej siły nie są nieskończone. Nie wiem, jak sobie pomóc, dlatego jeszcze raz proszę: o pomoc finansową nagłośnienie w mediach społecznościowych — cokolwiek, co da nam szansę na spokojne życie.
Prosimy — nie odwracajcie wzroku od naszego wołania ,krzyku o pomoc. Pomóżcie nam odzyskać nadzieję i bezpieczeństwo. Każda forma pomocy — finansowa,udostępnienia w mediach — będzie dla nas ratunkiem i zostanie przyjęta z ogromną wdzięcznością.
Z drżącym sercem, z łzami w oczach i z nadzieją na ludzką dobroć proszę o pomoc.
Z wyrazami szacunku i ogromną nadzieją,
osoba z niepełnosprawnościami 💔
Natalia z mamą
Racibórz
Pozdrawiam i wspieram drobną kwotą oraz modlitwą 🙏