id: jss6nx

Leczenie naszej Lusi

Leczenie naszej Lusi

Zrzutka została wyłączona przez organizatora
2 364 zł 
z 1 700
139%
Wpłaty nieaktywne - wymagane działanie Organizatora zrzutki. Jeśli jesteś Organizatorem - zaloguj się i podejmij wymagane działania.

Nasi użytkownicy założyli 917 063 zrzutki i zebrali 885 056 016 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Kochani! "Czy jest przyjaciel równy mu - co ścieżkę wskaże ci - Uczciwe serce, wierny druh - duch wielki w oczach lśni Artysta w pracy - w sportach mistrz - rodziny i stad stróż - Faworyt królów - pieszczoch dam - to przecież pies i już! choć ciałem raczej mały - to podbił on świat cały świat...." Osoby, które znają nasza rodzinę doskonale wiedzą ile staramy się dawać od siebie innym. Obecnie pomagamy Pani Ewie, oczywiście z pomocą wielu osób, za co bardzo Wam z całego serca dziękujemy! Nadszedł jednak dzień, w którym to my zwracamy się do Was z prośbą o pomoc... :-( Wraz z moją Mamą mamy pod opieką 4 psy, bywa że jako dom tymczasowy mamy pod opieką jeszcze więcej 4 łap i małych mokrych nosków. Opieka nad taką gromadką kosztuje nas sporo wyrzeczeń, nie tylko finansowych. Jednym z naszych zwierzęcych członków rodziny jest Lusi. Lusi ma około 7-8 lat. Niestety Lusi nie miała w życiu wiele szczęścia. Znaleźliśmy ją w opłakanym stanie, dzięki mocy Facebooka w jednym tragiczniejszych schronisk jakie widziałam. Lusi nie chodziła, nie podjęto chociażby próby jej diagnozy, nie mówiąc o jakimkolwiek specjalistycznym leczeniu. Nasza pierwszą myślą było:"Nie ważne, że pies jest kaleką! Zasługuje na kochający dom i swoich ludzi jak każdy inny pies!". Bez wahania przyjęliśmy Lucy pod swój dach. Dzięki pomocy wolontariuszy fundacji labradory.org, naszą chłodzącą biedę udało się zdiagnozować! Zwyrodnienie kręgosłupa i stawów, dla Lucy to brzmiało jak wyrok...miała resztę życia spędzić leżąc i wyjąć z bólu przy każdym najmniejszym ruchu? Mieliśmy ją tak zwyczajnie uśpić? Nie było takiej opcji. Po konsultacjach okazało się, że jest dla niej nadzieja! Nasze oczy na nowo zaświeciły ogromem nadziei! Uda się, musi się udać! Niestety, leczenie które może postawić Lucy na nogi i przegonić od tego wspaniałego psa okropny ból kosztuje 1700 zł. Chodzi o terapię medycyna "regeneracyjna" IRAP działa głównie przeciwzapalnie i przeciwbólowo - tyle, że bez obciążanie organizmu w sposób, w jaki robią to leki niesterydowe i sterydowe Lucy potrzebuje 2 zastrzyków, jeden kosztuje 800 zł to dostawowe podanie izolatu z krwi własnej psa(pobranie krwi 100 zł). 1700 zł...dla jednych to dużo, dla nas rowniez jest to ogromna suma, ale jej życie jest bezcenne! Niestety chocbyśmy chcieli, nie jesteśmy w stanie opłacić tej terapii. Fundacja labradory.org wyczerpała swoje fundusze i nie są w stanie nas wesprzeć. Dlatego zwracamy się do Was dobrzy ludzie z prośbą o pomoc. Widziałam wiele psów, ale w żadnym nie widziałam jeszcze takiej woli walki i chęci do życia jak u Lucy...ma w sobie masę energii, która została przykryta warstwą bólu i cierpienia. Radość w jej oczach powoli gaśnie...pomóżcie nam podsycić ogień w jej duszy i dać jej nowe, lepsze życie! Każda istota na tym świecie zasługuje na godne życie, a my zrobimy wszystko aby tak właśnie żyła nasza psinka. Bez niej nasz dom i rodzina będzie pusty i niepełna...bardzo Was proszę o udostępnianie naszej zbiórki i wypłacane nawet minimalnych kwot. Nigdy nie prosiłam o nic dla siebie, teraz błagam o pomoc dla Lucy. Wierzę, że wspólnymi siłami nam się uda! :-(

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 50

preloader

Komentarze 5

 
2500 znaków