Opis zrzutki

Aby być sobą.


Nie zbieram tylko na marzenia. Zbieram na możliwość, żeby dalej być sobą.

Nazywam się Mody Siwy.( To jest pseudonim, pod którym wszędzie mnie znajdziecie)

Przez ostatnie 9–10 lat moje życie było związane z ludźmi, pomaganiem i tworzeniem rzeczy, które dawały innym trochę radości.

Od podstaw stworzyłem bezpłatną imprezę „HAJA WE KOSMOSIE – Ostań Kim Chcesz” – wydarzenie cosplayowe, które miało przede wszystkim łączyć ludzi, pozwalać im na chwilę oderwać się od codzienności i po prostu dobrze się bawić.

Sam również zawsze aktywnie brałem w niej udział jako cosplayer/organizator/pomysłodawca/techniczny itd. Przez lata wcielałem się między innymi w Dartha Maula, Gorra, Oficera Imperium, Deadpoola, Kingpina czy Stępnia z „13 posterunku”. Kilkukrotnie byłem nominowany do tytułu Człowieka Roku.

Wiele rzeczy związanych z organizacją „HAJI WE KOSMOSIE” finansowałem z własnej kieszeni. Pomagali mi oczywiście przyjaciele, znajomi i inne osoby, którym ogromnie za to dziękuję. Mimo tego większość obowiązków i odpowiedzialności spoczywała na mnie.

Nigdy nie robiłem tego dla pieniędzy.

Robiłem to, bo lubiłem dawać ludziom coś od siebie.

Poza tym prowadzę TikToka, na którym opowiadam o swojej chorobie i o tym, jak próbuję sobie z nią radzić. Prowadzę również kanał związany z motoryzacją, a dokładniej z modelami samochodów w skali 1:24.


Niestety Straciłem pracę.

I wtedy moje życie zaczęło się zmieniać.


A razem z nim zaczęło uciekać coś jeszcze ważniejszego – zdrowie.

Choroba (Nowotwór złośliwy Chłoniak) sprawiła, że musiałem wycofać się z życia publicznego. Dla kogoś z zewnątrz może to być po prostu „przerwa”. Dla mnie to coś znacznie więcej.

To tak, jakbym nagle został zmuszony do odłożenia części własnego życia na półkę.

Nie wiem, kiedy będę mógł do niego wrócić.

Na chwilę obecną nie mogę podjąć pracy. Mam problemy zdrowotne, między innymi spadek liczby białych krwinek i problemy z emocjami. Leczenie wyznacza rytm mojego życia dodatkowo przepuklina i bóle takie, które czasami składają mnie na ziemię.


Chemia. Tabletki. Szpital. Powrót do domu. Kolejny dzień. I od nowa.

A gdzieś pomiędzy tym wszystkim próbuję po prostu normalnie żyć.

Jakby tego było mało, samochód również zaczął się psuć, a mój pies zachorował.

Przez wiele lat jakoś dawałem sobie radę. Nawet kiedy było ciężko, zawsze znajdowałem sposób, żeby coś zrobić, coś naprawić, komuś pomóc, zorganizować kolejne wydarzenie.

Teraz pierwszy raz naprawdę mam moment, w którym patrzę przed siebie i nie wiem, co będzie dalej.

Dlaczego więc powstała ta zbiórka?

Ktoś zapytał mnie:

„To na co właściwie chcesz zbierać?”

I odpowiedź nie była dla mnie łatwa.

Bo chciałbym zebrać na marzenia.

Na rzeczy, które przez lata odkładałem albo na które zwyczajnie nie mogłem sobie pozwolić.

Na coś, co pozwoli mi mieć poczucie, że choroba nie odebrała mi absolutnie wszystkiego.

Wiem, że może to zabrzmieć dziwnie.

Człowiek ma nowotwór, problemy zdrowotne, nie może pracować, a mimo tego mówi o marzeniach.

Ale właśnie dlatego chcę o nie zawalczyć.

Bo choroba zabiera mi wystarczająco dużo. Nie chcę pozwolić jej odebrać mi również nadziei. Diagnoza Chłoniak, który panoszy się po wielu narządach.

Zacząłem nawet powoli wyprzedawać część rzeczy, które przez lata zbierałem. Nie wiem, ile uda mi się w ten sposób osiągnąć. Nie wiem też, czy cel zbiórki zostanie osiągnięty.

Ale postanowiłem spróbować.

A co będzie później?

Jeżeli zdrowie mi na to pozwoli, chciałbym wrócić do tego, co robiłem wcześniej.

Do ludzi.

Do cosplayu.

Do tworzenia.

Do „HAJI WE KOSMOSIE”.

Do działań charytatywnych.

Do działalności medialnej i rozrywkowej.

Chcę nadal robić rzeczy, które nie tylko mnie dają radość, ale mogą dawać ją również innym.

Dlatego te marzenia nie są dla mnie wyłącznie zachciankami.

Chcę, żeby były początkiem czegoś, co będę mógł dalej rozwijać i wykorzystywać również w przyszłych działaniach.

Nie wiem, ile czasu zajmie mi powrót do normalności.

Nie wiem, jak długo potrwa leczenie.

Nie wiem, co wydarzy się jutro.

Ale wiem jedno:

Nie zamierzam się poddać.

Nowotwór pojawił się w moim życiu i zachowuje się tak, jakby cały organizm należał do niego.

Ale to nadal jest moje życie.

I dopóki mam siłę, będę o nie walczył.

Jeżeli zdecydujesz się mnie wesprzeć – dziękuję.

Jeżeli nie możesz wpłacić ani złotówki – również dziękuję za samo przeczytanie mojej historii.

Możesz pomóc również inaczej: udostępniając zbiórkę, mówiąc o niej znajomym albo po prostu obserwując moje dalsze zmagania.

Każde wsparcie ma dla mnie znaczenie.

Przez lata to ja starałem się coś dawać innym i nie odpuszczę nadal będę to robił jednak Dzisiaj pierwszy raz proszę, żeby ktoś dał coś mnie.

Nie proszę o litość.

Proszę o szansę.

Szansę na marzenia.

Szansę na powrót.

Szansę na to, żebym kiedyś znowu mógł stanąć przed ludźmi, założyć strój cosplayowy, uśmiechnąć się i powiedzieć:

„No dobra wróciłem... to co robimy?”

Dziękuję, że jesteś tutaj.

Mody Siwy

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez