Boczuś pilnie potrzebuje operacji kręgosłupa!
Boczuś pilnie potrzebuje operacji kręgosłupa!
Aktualności2
-
Hej! Chciałabym ponownie umieścić parę informacji dotyczących stanu zdrowia Boczusia. W okresie oczekiwania na rekonsultację neurochirurgiczną próbowałyśmy rehabilitacji poprzez bieżnię wodną. Po wizycie u neurochirurga nie otrzymałyśmy dobrych informacji. Operacja Boczusia jest bardzo ryzykowna i zdecydowanie się na nią wiąże się z ryzykiem całkowitego porażenia kończyn miednicznych. Podjęłyśmy decyzję o jeszcze jednej konsultacji, która mogła potwierdzić lub zaprzeczyć danym nam informacją. Konsultacja ta również potwierdziła, że rokowanie jest niepomyślne. Zalecane jest leczenie zachowawcze i utrzymywanie jak najdłużej sprawności ruchowej Boczusia. Niestety schorzenie Boczusia jest schorzeniem postępującym i mimo wszystko prowadzi do całkowitego porażenia tylnych kończyn. Zapewniłyśmy Boczusiowi najlepsze ortezy i cały sprzęt rehabilitacji jaki może poprawić jakość życia naszego Boczka. Jesteśmy w oczekiwaniu na dostawę ortez od producenta, które szyte są na miarę (zostanie umieszczona aktualizacja). 07.05.25r. Boczuś ma zaplanowaną operację oka (także zamieszczona zostanie aktualizacja).


Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Cześć! Jestem Nina i wraz z moją mamą Anitą w sobotę 29.03.25r. w schronisku na Paluchu adoptowałyśmy niezwykłego, siedmioletniego buldoga francuskiego o imieniu Boczek. Chciałabym przybliżyć wam jego historie. Boczuś trafił do schroniska w stanie poważnego zaniedbania jego zdrowia, m.in. z poważnymi zmianami w kręgosłupie, które powodują ból, uniemożliwiają mu sprawne poruszanie się i sprawiają, że nie ma pełnej kontroli nad potrzebami fizjologicznymi.
Razem z mamą dowiedziałyśmy się o Boczusiu przez media społecznościowe i od razu wiedziałyśmy, że chcemy dać mu dom, miłość i powalczyć o jego powrót do zdrowia.
Boczuś niestety mierzy się ze zwyrodnieniami i problemami w odcinku piersiowym kręgosłupa co sprawia, że jego tylne łapki stają się coraz bardziej niewładne. Ma on także problemy z popuszczaniem moczu i kału przez dysfunkcję jaka go dotyka. Pomimo już przewlekłego schorzenia z jakim mierzy się Boczuś to niesamowicie radosny i pełen wigoru piesek. Cieszy się każdą chwilą, uwielbia wychodzić na spacery, przytulać się i bawić. Rezonans magnetyczny wykazał, że operacja jest konieczna, w przeciwnym razie zwyrodnienia, które powodują ucisk na rdzeń kręgowy, w końcu doprowadzą do najgorszego.
Wcześniej razem z mamą adoptowałyśmy sześcioletnią buldożkę o imieniu Koko. Koko w swoim życiu bardzo wiele już przeszła, a dwa miesiące temu zdiagnozowano u niej dyskopatię w odcinku szyjnym kręgosłupa.
Wtedy to trafiłyśmy do kliniki Auxilium w Milanówku, gdzie została przeprowadzona operacja naszej Koko. Koszty tych zabiegów są niestety wysokie, ale najważniejsze, że udaje się przywrócić pieskom sprawność i uwolnić je od bólu.
Teraz i tam chcemy pomoc Boczusiowi. Wierzymy, że operacja pomoże poprawić komfort życia pieska, a wraz z rehabilitacją może i nawet pozwoli wrócić mu do pełnego funkcjonowania.
Niestety Boczuś mierzy się także z innymi problemami takimi jak Cherry eye, czyli wypadnie gruczołu trzeciej powieki, co wiąże się z kolejną operacją i kolejnymi kosztami. Pomimo kilkukrotnego zreponowania gruczołu, ten nadal wypada.
Zwracamy się z prośbą o wsparcie do wszystkich dobrych ludzi, którzy mogą pomóc nam ratować zdrowie Boczusia, wpłacając nawet drobną kwotę.
Ja nie mam tak dobrego serca, żeby ratować psy, ale doceniam wysiłek.