„Całe dobro, jakie nas otacza,to suma pojedynczych odpowiedzi na radosne sygnały dobrych ludzi” ID: jy4vcs

Opis zrzutki

Święta... czas radości i spokoju! Niestety nie dla wszystkich :( kilka dni temu, pożar zabrał wszystko na co ciężko pracowałam: dom, pracownie i rzeczy osobiste. Ale nie zabrał mi życia i nadziei.... o 1:00 w nocy obudziły mnie słowa mojej 4-letniej córeczki: „mamusiu, boli mnie gardło, nie mogę oddychać „, wtedy już cały dom zajęty był duszącym dymem. Chyba już nigdy nie zapomnie słów, które uratowały nam życie. Zawsze byłam dobrym człowiekiem, starałam się jak mogłam pomagać innym, tak ludziom jak i zwierzętom, cieżko pracowałam nad budową mojej marki i mojego małego biznesu, jednocześnie starając się wychować córeczkę na wrażliwą i fajną babeczkę. Zadawałam sobie milion razy pytanie: "DLACZEGO WŁAŚNIE MNIE PRZYTRAFIŁO SIĘ TYLE ZŁEGO?" W ostatnim czasie otrzymałam odpowiedź, która wzruszyła mnie do łez. Pożar był tylko przykrym incydentem życiowym, który prawdopodobnie po coś się wydarzył. Bo przecież: nic nie dzieje się bez powodu...?! A całe dobro, które w moim życiu dałam - powraca teraz ze zdwojoną siłą: tutaj, dzięki Wam. Oczywiście moja działalność gospodarcza była bazą do wszystkiego. Uwielbiałam tą pracę i pierwszy raz w życiu czułam się szczęśliwa krojąc i szyjąc moje cuda dla fantastycznych babeczek. I rosło mi serce widząc jak powiększa się grono fanek moich autorskich chust. Teraz czuję się jakby ktoś wyrwał serce z mojej piersi, patrząc na te wszystkie zniszczenia. Zainspirowana pomysłami dziewczyn z grupy oraz projektem Eksperymentalnego Sygnału Dobra na grupie PSC, zdecydowałam się zorganizować oficjalną zrzutkę a za zebrane pieniążki kupić pierwszy , po zniszczeniach pożarowych, materiał. Za ten materiał wykonam szale- o specjalny wzorze charakterystycznym dla GrupyPSC. 50% dochodu ze sprzedaży tych szali przeznaczymy wspólnie z dziewczynami z grupy na kolejną osobę w potrzebie. Bo przecież dobro powraca... Ja mając możliwość powrotu do mojej pasji - odzyskam sens tego co dotychczas zbudowałam i tego co brutalnie odebrał mi los, jednocześnie wspólnie mogąc pomóc kolejnej kobiecie z grupy. Stała się tragedia, tym większa że taka nagła i niespodziewana. I chociaż straciłam wszystko czuje się szczęściarą, mając tyle cudownych osób wokół mnie. czuję się szczęściarą, bo jednak żyję, mogę przytulić córeczkę i kochać ją jeszcze bardziej za to co dla nas zrobiła.... ❤

Wpłacający376

nikt jeszcze nie wpłacił, możesz być pierwszy!

Dane wpłacających zostały ukryte przez organizatora

Komentarze37

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

396 689 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?