Pomóżmy spłacić dług za leczenie koteczki z dziurą na szyi
Pomóżmy spłacić dług za leczenie koteczki z dziurą na szyi
Aktualności1
-
Kochani! Razem z Mrówką dziękujemy za wszystkie dotychczasowe wpłaty ❤️
0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Był zwykły letni dzień.
Upalny, duszny, trudny do wytrzymania nawet dla ludzi.
Na terenie sklepu Mrówka pracownicy jak zawsze zobaczyli kotkę, która przychodziła po jedzenie.
Tylko tym razem coś było nie tak.
Nie podeszła, nie zjadła.
Leżała w rogu, bez siły, obojętna na wszystko.

Zaniepokojeni pracownicy zadzwonili po panią Izę - lokalną karmicielkę, która od lat ratuje bezdomne koty, choć sama ma już ich pod opieką ponad 30.
Pani Iza bez chwili zawahania wsiadła w samochód i pojechała natychmiast, bo wiedziała, że tu liczy się każda chwila.
Kiedy wraz z kotką dotarła do zaprzyjaźnionego gabinetu weterynaryjnego wyszło na jaw, że na jej szyi jest ogromny ropień z martwicą.
Ciało było odwodnione, gorączka wysoka - organizm się poddawał i nie miał siły walczyć.

Kotka była już jedną łapką po tamtej stronie mostu…
Zaczęła się walka.
Kilka dni w inkubatorze, kroplówki, antybiotyki, nocne czuwanie, następnie wiele dni przemywania rany, zmieniania opatrunków i dbania o komfort psychiczny nowej podopiecznej.

Udało się - Mróweczka przeżyła!
Rana się zagoiła, wrócił apetyt, pojawiła się nadzieja.
Ale kiedy sytuacja wydawała się lepsza, przyszła kolejna diagnoza - białaczka.
To wyrok, jeśli chodzi o życie na ulicy.
Kotka nigdy nie będzie mogła wrócić na teren sklepu.
Musi zostać u pani Izy.
👉 A kim jest pani Iza?
To kobieta, która nigdy nie odwraca wzroku.
Zajmuje się kotami, których nikt nie chce - dzikimi, nieadopcyjnymi, białaczkowymi.
Po pracy wraca do domu i zaczyna swój drugi etat - karmienie, leczenie, sprzątanie, opieka nad kilkudziesięcioma mruczkami.
Praktycznie wszystko opłaca z własnej kieszeni, nigdy nie prosi o pomoc.
Tym razem jednak nie da rady sama, ilość kotów potrzebujących pomocy stale rośnie, adopcje stoją, koszty utrzymania stale rosną.
Leczenie kotki z Mrówki uratowało jej życie, ale pozostawiło dług w gabinecie.
🙏 Dlatego prosimy o pomoc. Każda złotówka to cegiełka w spłacie długu i realne wsparcie dla pani Izy, która ratuje tych, którzy nie mają nikogo.
Bo gdyby nie ona, ta czarna, zwykła,bezdomna kotka już by nie żyła.
Prosimy, pomóż nam zakończyć tę historię happy endem!


