Pomóż Nataszy pokonać raka na dobre! ID: k2gj9j

Pomóż Nataszy pokonać raka na dobre! ID: k2gj9j

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

38 812 zł z 50 000 zł

77%

38 812 zł

38 812 zł

z 50 000 zł

35 dni

35 dni

do końca

331

331

wspierających
77%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 1

  • Drodzy Darczyńcy, Przyjaciel, Znajomi,

     

    wybaczcie, że wieści zamieszczamy dopiero teraz ale ostatni czas był bardzo trudny – dla Nataszy, dla jej bliskich i przyjaciół.

     

    Ostatnia kontrola stanu zdrowia Nataszy w Gliwicach, niestety, nie wypadła zbyt pomyślnie. Badanie TK wykazało wznowę, która pojawiła się w gardle i u nasady języka. Zmiany są nieoperacyjne, a na każde inwazyjne leczenie Natasza była zbyt słaba. W tym stanie lekarze nie mają nic do zaproponowania, prócz radioterapii paliatywnej tzn. kilku naświetlań, które miałyby obkurczyć czasowo guz. Jednak nie wiadomo, czy naświetlania w jakikolwiek sposób byłyby skuteczne, a z pewnością dodatkowo osłabiłyby, i tak już wątłe siły.

    Natasza w tym czasie bardzo schudła, ważyła 40 kg i była niezmiernie osłabiona. Musiała też zrezygnować z wlewów, które jej pomagały, ponieważ z powodu słabości żył (pękały, brak możliwości wkłucia), okazało się niemożliwe dożylne podawanie jakichkolwiek kroplówek. Dodatkowo, z powodu rosnącego guza, powodującego zmiany i deformacje gardła, Natasza zaczęła mieć coraz większe problemy z oddychaniem. Lekarze zalecili zabieg tracheotomii (wstawienie rurki bezpośrednio do tchawicy), który został przeprowadzony 14 lipca w wejherowskim szpitalu. W tej chwili Natasza jest w domu oddycha swobodniej, nareszcie nie walczy z wysiłkiem o każdy oddech.

     

    Mimo tych wszystkich trudności, nie poddajemy się i szukamy innych rozwiązań i terapii. Część z nich została już wdrożona i widać pierwsze pozytywne efekty. Obecnie Natasza ma więcej sił, lepiej śpi i przybrała na wadze (44kg). Jedną z nowych terapii są komórki macierzyste. Terapia droga ale obiecująca i – jak widać - wydaje się, że przynosi efekty. Niestety, ze względu na słabą przyswajalność (założony PEG, czyli sonda żywieniowa wprowadzona bezpośrednio do żołądka), kuracja musi być przyjmowana przez Nataszę w zwielokrotnionych dawkach, by działanie przyniosło oczekiwany efekt. To, niestety bardzo podraża leczenie.

     

    Z tego też powodu musimy zwiększyć kwotę zrzutki jeszcze o 30,000 zł. Dlatego po osiągnięciu założonej wcześniej kwoty 50,000 zł, zrzutka będzie kontynuowana lub ogłoszona będzie następna, tak by zebrać niezbędne pieniądze w wysokości 80,000 zł na dalsze leczenie komórkami macierzystymi.

     

    Ze względu na duże blizny pooperacyjne w obrębie gardła i szyi, sprawiające ból i ograniczające ruchomość głowy,  szczękościsk uniemożliwiający otwarcie ust, a także zanik mięśni spowodowany długim leżeniem, niezbędna jest specjalistyczna rehabilitacja prowadzona pod okiem specjalistów w tym zakresie. Podawane są też specjalne wzmacniające preparaty dla osób bardzo osłabionych i w rekonwalescencji, pozwalające odbudować siły, nabrać masy, by walczyć z chorobą.

     

    Zdajemy sobie sprawę, że powrót do zdrowia Nataszy może potrwać jeszcze wiele miesięcy ale po ostatnich zmianach w jej samopoczuciu, jesteśmy pełni nadziei i pomysłów na dalsze leczenie. Mamy nadzieję, że ta nadzieja i wiara Wam też się udzieli :)

    Prosimy, jak tylko możecie, wspierajcie zrzutkę Nataszy i udostępniajcie.

     

    Z całego serca dziękujemy  Wam w imieniu Nataszy i swoim za dotychczasową pomoc i zaangażowanie w zbiórkę na leczenie. Natasza była w ciężkim stanie, który nie napawał optymizmem. To był naprawdę bardzo trudny czas i bez Waszej pomocy, nie wiadomo jak dzisiaj by było…

    Czytaj więcej

Opis zrzutki

p5f36c2461102b8f.jpeg



Pomóż Nataszy pokonać raka na dobre!


Nasza przyjaciółka, Natasza Pęcherzewska, cierpi z powodu prawdopodobnego nawrotu nowotworu języka. Nie może normalnie jeść, pić ani mówić. Ograniczony dostęp do służby zdrowia przerwał jej rehabilitację. Natasza jest dobrą duszą i sama niejednokrotnie wspierała innych poprzez działania gdyńskiej Fundacji Dogtor. Jest człowiekiem, który podchodzi do innych z wielką wrażliwością. My chcemy odwdzięczyć się tym samym.


Dzięki Waszemu wsparciu udało się pomóc Nataszce w zeszłym roku przejść bardzo trudny czas diagnozy i trzech niezwykle inwazyjnych operacji. Czuła się lepiej! Dzięki Wam miała oddech od cierpienia. Cudownie było zobaczyć jej uśmiech i że wraca do zdrowia. Teraz walczymy dalej! Razem damy radę!


Wyniki wszystkich zeszłorocznych kontroli w Instytucie Onkologii w Gliwicach, jak i tej ostatniej, która była w połowie lutego tego roku, były dobre i nie budziły niepokoju. Jednak po powrocie w lutym u Nataszy pojawił się ból gardła poniżej operowanego miejsca. Z dnia na dzień zaczął bardzo się nasilać utrudniając przełykanie tak bardzo, że w krótkim czasie Natasza mocno schudła i odwodniła się. Były konsultacje lekarskie, mnóstwo badań. Ostatecznie skończyło się pobytem w szpitalu i koniecznością założenia PEG-a, czyli stomii odżywczej, żeby mogła przyjmować posiłki i płyny. Zrobiono również badanie TK, które wykazało obecność tkanki, która najprawdopodobniej świadczy o wznowie miejscowej.


Obecnie Natasza jest pod opieką hospicjum domowego. W bardzo krótkim czasie schudła 6 kg. Zmaga się z brakiem snu, ogromnym osłabieniem i bardzo silnym bólem gardła. Z jego powodu nie jest w stanie niczego przełykać ani mówić, dlatego przyjmuje jedne z najsilniejszych leków przeciwbólowych (opioidy, morfina). Jej stan pogorszył się zaskakująco szybko, de facto w ciągu dwóch miesięcy, co istotnie wpłynęło również na jej stan psychiczny i emocjonalny. Na dodatek to wszystko dzieje się w sytuacji epidemicznej i niezwykle utrudnionego dostępu do służby zdrowia. Istnieje pilna konieczność, by Natasza odbudowała siły i wspomożenia jej w tej trudnej sytuacji, tak fizycznej jak psychicznej.


Pojawiła się możliwość, by podobnie jak rok temu, została objęta systemową terapią dedykowaną osobom bardzo osłabionym i zmagającym się z chorobą nowotworową. Tym razem terapia mogłaby przebiegać w Trójmieście. W jej zakres wchodzą wlewy immunologiczne i niezbędne suplementy odbudowujące organizm, leki hamujące namnażanie komórek nowotworowych, specjalistyczna dieta i rehabilitacja, która z konieczności została przerwana. Koszt powyższej terapii przewidzianej na najbliższe sześć miesięcy wynosi 50 000- zł.


Przyjaciele i Bliscy Nataszy


oca97981225d8e3a.jpeg


Drodzy Darczyńcy, Przyjaciele, Znajomi i Nieznajomi,


Jak pamiętacie, rok temu zwracaliśmy się do Was z prośbą o wsparcie dla Nataszy. Opis poprzedniej zbiórki wstawiamy poniżej, gdyby ktoś chciał się zapoznać lub przypomnieć sobie jej historię.

Dzisiaj znów – zwracamy się z ogromną prośbą o pomoc i zaangażowanie we wsparcie leczenia Nataszy.


Poprzednia zbiórka dla Nataszy została zakończona wynikiem 77 400,00 zł. Ta kwota pozwoliła na zrealizowanie leczenia przed i po operacjach. Dzięki temu, mimo ogromnego wycieńczenia, przeszła te trzy bardzo trudne i inwazyjne zabiegi w możliwie najlepszej kondycji. Również wszystkie dotychczasowe kontrole (ostatnia była w połowie lutego 2020r.) wykazywały brak jakichkolwiek niepokojących zmian. Poniżej krótkie podsumowanie tego, co zostało sfinansowane dzięki Waszym wpłatom:

- specjalistyczne wlewy stosowane przy chorobach nowotworowych, operacjach, podnoszące odporność organizmu – Klinika Onkointegra w Krakowie

- podróże do Instytutu Onkologii w Gliwicach – niezbędne wizyty, kontrole i zabiegi

- specjalna dieta i suplementy dedykowane w chorobie nowotworowej języka

- blender do rozdrabniania żywności, Natasza przez wiele miesięcy mogła jeść wyłącznie produkty płynne i zmiksowane na gładką masę

- rozpoczęta rehabilitacja obejmująca ćwiczenia logopedyczne ale przede wszystkim zabiegi pomagające wrócić do sprawności w obrębie blizn pooperacyjnych, które przykurczając się, powodują silny ból i dysfunkcje ruchu, aparatu mowy i układu trawiennego. Rehabilitacja została przerwana przez ogłoszony stan pandemii.





Historia poprzedniej zrzutki:


pb2654c21121b565.jpeg


Opis zrzutki

U Nataszy zdiagnozowano raka złośliwego języka. Czeka ją bardzo trudne i długie leczenie, obejmujące najpierw ciężką operację ratującą życie, a potem wiele miesięcy leczenia i rehabilitacji. Chcemy Jej pomóc i zebrać fundusze na niezbędne leczenie przed i po operacji (immunoterapię), rehabilitację, środki uśmierzające ból, konieczne specjalistyczne badania (nie wszystkie są refundowane) i podstawowe potrzeby na kilka miesięcy po operacji.


8zyyb7-7cf83a87.png


Natasza - człowiek o społecznym uosobieniu – niech działa dalej w naszym imieniu!

Wielu Gdynian kojarzy Nataszę poprzez Fundację Dogtor, organizację pozarządową zajmującą się dogoterapią. Wielu miłośników tańca zna Ją jako tancerkę i instruktorkę. Studenci trójmiejskich uczelni mieli z Nataszą zajęcia na kierunkach pedagogicznych. Teraz, osoba o ogromnej wrażliwości w stosunku do innych, potrzebuje naszego wsparcia i odzewu.

Prosimy: zaangażujcie się!

Wspólnie wesprzyjmy Nataszę Pęcherzewską.

Przyjaciele, Znajomi i Współpracownicy Nataszy.

21 stycznia 2019 roku u Nataszy zdiagnozowano raka złośliwego języka. Diagnozę poprzedziła bardzo uciążliwa choroba: początkowo nadżerka, potem rana na języku, niegojąca się mimo leczenia. Jednocześnie refluks, który skutkował cofaniem kwasów trawiennych z żołądka do jamy ustnej i drażnieniem rozwijającej się rany powodując ogromny ból i cierpienie. Natasza przez ostatnie miesiące, od września 2018 roku, przespała nie dłużej niż trzy godziny w ciągu doby. Bardzo cierpi z powodu niewyspania i osłabienia organizmu (obecnie Natasza waży 45 kg), i chronicznego bólu, który w czasie mówienia i przełykania bardzo się nasila. W tej chwili je już tylko w postaci płynnej. Czeka ją bardzo trudne i długie leczenie, obejmujące najpierw ciężką, ale niezbędną operację ratującą życie, a potem wiele miesięcy leczenia i rehabilitacji.


8zyyb7-d3e2aa.png


8zyyb7-dd535dcc.png


Dlaczego chcemy pomóc?

Z powodu choroby, która powoduje chroniczny ból i ogromne trudności w jedzeniu i mówieniu, Natasza nie może już wykładać i prowadzić zajęć terapeutycznych. Wynagrodzenie z pracy na pół etatu wystarcza na opłatę raty kredytu mieszkaniowego i część rachunków. Na zwolnieniu lekarskim otrzymuje tylko 80 % wynagrodzenia. Potrzeby związane z leczeniem są znacznie pilniejsze i większe niż możliwości finansowe samej Nataszy, jej rodziny i najbliższych.

Chcemy Jej pomóc i zebrać fundusze na niezbędne leczenie po operacji (immunoterapię), rehabilitację, środki uśmierzające ból, konieczne specjalistyczne badania (nie wszystkie są refundowane), podstawowe potrzeby na kilka miesięcy po operacji, a już teraz odbudowanie kondycji fizycznej przed operacją i po niej. Obecnie, na co zwracają uwagę lekarze, Natasza jest wychudzona i słaba, co zwiększa ryzyko komplikacji pooperacyjnych lub odsunięcie niezbędnej operacji na później. Dlatego już teraz niezbędne są specjalne preparaty i odżywki, które odbudują jej masę i siły. Stwierdziliśmy, że nie ma rzeczy niemożliwych i chcemy podjąć wyzwanie razem z Nataszą.


8zyyb7-526b2183.png


Opis choroby i leczenia.

Niebezpieczeństwo zdiagnozowanego u Nataszy nowotworu wynika z jego umiejscowienia (w obrębie głowy) i rodzaju (złośliwy rak języka). Stopień ryzyka wynika z umiejscowienia blisko kluczowych dla życia organów. Istnieje bardzo mały margines dla bezpiecznego wycięcia guza bez spowodowania spustoszenia w obrębie szyi i głowy. Położenie i typ nowotworu oznacza niestety tendencje do przerzutów. Dlatego tak ważny jest czas i jak najszybsze wykonanie operacji ratującej życie oraz rekonstrukcji języka, która daję szansę powrotu do normalnego życia.


8zyyb7-5cdc465b.png


Natasza została zakwalifikowana do operacji ratującej jej życie, termin został wyznaczony na koniec marca w Instytucie Onkologii w Gliwicach. To bardzo ciężka operacja polegająca na usunięciu chorej części języka wraz z guzem, wycięciu węzłów chłonnych w całości po lewej stronie i części po prawej stronie. Jednocześnie zostanie dokonana rekonstrukcja języka poprzez pobranie tkanek z uda i przeszczepienie ich w miejsce ekstrakcji. Hospitalizacja wyniesie 2-3 tygodnie. Potem czeka ją wielomiesięczne leczenie i rehabilitacja. Decyzja o jego ostatecznej formie będzie podjęta w zależności od wyników badania histopatologicznego po operacji.

Kim jest Natasza?

Człowiekiem o ogromnym sercu i wielkiej empatii. Z wykształcenia i zamiłowania pedagog i dogoterapeutka. Od lat współtworzy Fundację Dogtor, jedną z pierwszych w Polsce organizacji zajmujących się dogoterapią. Na co dzień pracuje z osobami niepełnosprawnymi. Przy udziale specjalnie wyszkolonych psów prowadzi zajęcia dla dzieci i dorosłych, pomagając im w rehabilitacji i powrocie do zdrowia.

Natasza pracuje także jako wykładowca na uczelniach prowadząc przedmioty metodyczne na kierunkach pedagogicznych. Głównie na Uniwersytecie Gdańskim, a także Gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, Ateneum, PWSH Pomerania w Chojnicach oraz w Pomorskiej Wyższej Szkole Nauk Stosowanych

W przeszłości była tancerką ZPiT „Ziemia Elbląska” oraz instruktorką tańca.


8zyyb7-57a23452.png


8zyyb7-bf6cdd23.png


Kim jest Natasza dla nas?

To Mistrzyni zaangażowania społecznego – pomagając Nataszy, przyłączasz się do Jej dzieła!

Prosimy zaangażujcie się! Tu każda złotówka wrzucona jak najszybciej do naszej wirtualnej puszki ma znaczenie!

Dziękujemy Wszystkim, którzy już się włączyli i włączają!

Przyjaciele i współpracownicy Nataszy

Przyjaciele i Współpracownicy o Nataszy


8zyyb7-d7d62f18.png


Czym jest dobro...? Sokrates twierdził, że tylko to, co dobre jest naprawdę pożyteczne i że dzięki dobru osiągamy szczęście. Platon stawiał ideę dobra ponad ideę istnienia, uważając, że to pierwsza zasada według której powstał świat i jest celem, do którego on dąży...

Potocznie mówimy, że "dobro wraca"...Jesteśmy wolontariuszami Fundacji Dogtor, która już ponad 15 lat pomaga innym w nietypowy sposób: poświęcamy swój czas, aby przygotowywać psy do pracy w roli psa terapeuty i potem odwiedzamy wiele miejsc, aby przy ich obecności przynosić ukojenie, uśmiech, pomagać przezwyciężać trudy życia, rehabilitacji, chorób. Naszymi podopiecznymi są dzieci, osoby z różnymi niepełnosprawnościami, seniorzy, osoby chore i zagrożone wykluczeniem w różnym słowa tego znaczeniu. Jednym z Naszych zasłużonych wolontariuszy, wspierającym szeregi fundacji praktycznie od początku, jest NATASZA PĘCHERZEWSKA. Stanowi wzór dla naszych innych wolontariuszy. Dobra, jakie wnosi jej osoba nie da się policzyć i zmierzyć. Przyznamy, że ciężko pogodzić się nam z informacją o jej chorobie. Jaki jest sens takich sytuacji? Cierpienia, lęku? Dlaczego to spotyka takich ludzi? Być może to właśnie sprawdzian naszego własnego "dobra"...dobro wraca? Chcemy w to wierzyć i nie wyobrażamy sobie nie włączyć się do pomocy Nataszy i pragniemy prosić Ciebie, który to czytasz o wsparcie zbiórki na rzecz Jej leczenia. W końcu każda złotówka oznacza tutaj szczęście i możliwość czynienia dobra dalej...

Wolontariusze Fundacji Dogtor


8zyyb7-f9106593.png


Pani NataszaPęcherzewska pedagog, terapeutka fundacji „Dogtor”.

Od 2003 roku prowadzi zajęcia dogoterapii dla uczniów z wieloraką niepełnosprawnością w przedszkolu, szkole podstawowej i oddziałach rewalidacyjno-wychowawczych Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Nr 1 w Gdyni, wspomagając proces edukacji, rewalidacji i rehabilitacji dzieci.

Spotkania wnoszą w życie uczniów dużo radości, uśmiechu, poczucia wartości i sprawczości, rozwijają mowę i stymulują zmysły.

Ciekawe aktywności proponowane przez Panią Nataszę i obecność psa DOGTORA podczas zajęć są doskonałą motywacją dla uczniów do podejmowania wysiłku i spontaniczności.

Szczęśliwi, otwarci i uśmiechnięci uczniowie odnoszą swoje cotygodniowe sukcesy w rozwoju fizycznym, psychologicznym i społecznym, w atmosferze radości i poczucia bezpieczeństwa ucznia.

Pani Natasza jest osobą empatyczną i otwartą na innych ludzi, z wielką kulturą osobistą, a także ciepłem i wyrozumiałością wobec dzieci uczestniczących w zajęciach dogoterapii.

Zespół pracowników Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Nr 1 w Gdyni


8zyyb7-d4812dab.png


NATASZKA jest dla mnie kimś więcej niż tylko koleżanką z pracy czy wysoko ocenianym przez studentów nauczycielem, dydaktykiem (…) Nade wszystko jest ONA wspaniałym człowiekiem, oddaną PRZYJACIÓŁKĄ, na którą zawsze i w każdej sytuacji można liczyć - jest niczym promyk słońca przedzierający się przez czarne chmury w deszczowy dzień.

Poznałam Ją przed wielu laty, podczas gdy wspólnie rozpoczynałyśmy swoją pracę na Uniwersytecie Gdańskim.

Już wtedy wiedziałam, że mam do czynienia z kimś absolutnie wyjątkowym – I nie myliłam się. Życie wielokrotnie weryfikowało i potwierdzało naszą przyjaźń (podczas gdy wspólnie dzieliłyśmy swoje dole i niedole, gdy niosłyśmy sobie wzajemną pomoc w trudnych chwilach).

Jeszcze niedawno, bo kilka miesięcy temu Nataszka podnosiła mnie na duchu, gdy podupadłam na zdrowiu. Dzisiaj jak się okazuje sama również potrzebuje wsparcia.

Wierząc, że POMAGANIE INNYM zmienia świat na lepsze bardzo proszę o poparcie akcji wspomagającej Nataszkę.

Dr Longina Strumska - Cylwik


8zyyb7-daa41929.png


Ciepło, empatia, delikatność, eteryczność, wyczucie... tymi słowami między innymi można opisać Nataszę Pęcherzewską. To ona wprowadzała mnie w świat wolontariatu w zastępach Fundacji Dogtor (zaprosiła mnie do współpracy przy prowadzeniu zajęć chłopców z różnego rodzaju trudnymi zachowaniami), stanowiła źródło inspiracji i wiedzy, gdy zaczynałam swoją przygodę jako wolontariusz Fundacji Dogtor. Zostałam w niej do dziś i Natasza miała w tym swój niemały udział. Przyszedł czas wyrazić swoją wdzięczność i wesprzeć, więc przyłączam się do apelu o wpłaty na konto zbiórki dla Nataszy.

Barbara Kozłowska-Lidke,

Wolontariusz Fundacji Dogtor


Moje spotkania z Nataszą nie miały charakteru spektakularnego – nie uratowała mi życia, nie wyciągnęła mnie z jakiś niezwykłych kłopotów. Mocno za to pamiętam takie zwykłe drobiazgi – jak bolało mnie gardło, to Natasza wygrzebała z torebki jakieś cudowne tabletki, po których kaszel przeszedł; jak nie zdążyłam zjeść śniadania, to Natasza natychmiast wyciągnęła z torby drożdżówkę. Natasza nigdy nie mija ludzi, zawsze się zatrzymuje - obdarza ich swoją uwagą, troszczy się o nich.

Dr hab. prof. UG Małgorzata Lewartowska- Zychowicz


8zyyb7-118e0da9.png


Nataszę Pęcherzewską znam od wielu lat, od szkoły podstawowej. Razem byliśmy w Zespole Pieśni i Tańca „Ziemia Elbląska”, który od początków swego istnienia był reprezentantem Elbląga w kraju i poza jego granicami.

Z Nataszą – która zawsze była osobą radosną, pełną pasji i zaangażowania – miałem przyjemność tańczyć w parze przez ponad 8 lat. W zespole popularyzowaliśmy wartości kultury regionalnej oraz dorobek kultury ogólnonarodowej, podczas wyjazdów zespołu prezentowaliśmy piękno obrzędów, strojów, pieśni i tańca ludowych. Można powiedzieć, że ten okres jej życia był naszym wspólnym…

Po zakończeniu kariery tanecznej Natasza, jak wielu członków ZPiT „Ziemia Elbląska”, zaangażowała się w tworzenie ruchu tanecznego w naszym mieście.


8zyyb7-1a0c44.png


Była instruktorką tańca na obozach tanecznych, a potem służyła wsparciem przy tworzeniu Elbląskiego Klubu Tańca „Jantar”, który istnieje do dziś, skupiając tancerzy tańca towarzyskiego. Bo to właśnie dzisiejszy taniec towarzyski „wyrósł” z naszego zespołu, którego członkiem był także Antoni Czyżyk, założyciel EKT „Jantar”.

Z ogromnym smutkiem przyjąłem więc wiadomość, że moja taneczna partnerka zmaga się z chorobą. Zawsze przyjazna, otwarta na innych, aktywna, z ogromną kulturą osobistą. W imieniu Nataszy i swoim własnym proszę o wsparcie akcji charytatywnej, której celem jest zbiórka pieniędzy na jej leczenie.

Romuald Koszper

Wpłacający331

 
Dane ukryte
400 zł
D
D>B
300 zł
E
Ewa Włodek
500 zł
 
Dane ukryte
500 zł
 
Dane ukryte
ukryta
II
Iwona i Roman Szlachetka
200 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
200 zł
O
Olesia
200 zł
BW
Beata Wolak
ukryta
Zobacz więcej

Komentarze5

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

558 586 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?