id: k2venr

Nowotwór złośliwy i popromienne skutki uboczne chcą odebrać mi życie

Nowotwór złośliwy i popromienne skutki uboczne chcą odebrać mi życie

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
23 088 zł 
z 50 000 zł
46%
zakończona 31.07.2020r
220 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Opis zrzutki

W maju 2018 r zdiagnozowano u mnie nowotwór szyjki macicy z naciekiem na węzły chłonne stopnia IIIb (nieoperacyjny ).Przezylam szok słysząc diagnozę,moje życie legło w gruzach,były łzy, pytania dlaczego ja ,co będzie z moimi dziećmi jak odejdę,czy mąż sobie poradzi sam z 3 dzieci . Miałam super pracę,dopiero co awansowałam,byłam szczęśliwa ze swojego życia niczego mi nie brakowało do szczęścia...Ale wszystko co nas spotyka ma jakiś cel .Człowiek słysząc diagnozę chciałby wiele zmienic naprawic dla mnie najwazniejsze byly dzieci i stracony czas ktory poswiecalam calkowicie pracy .Przeszlam agresywne leczenie w Dolnoslaskim Centrum Onkologicznym we Wrocławiu to były bardzo ciężkie 2 miesiące chemioterapia radioterapia i brachyterapia ale udało się!po 2 miesiącach leczenia wróciłam do domu z pełną regresja raka ,byłam wtedy najszczesliwsza kobieta na świecie nawet 2 miesiące później udało mi się wrócić do pracy .NIESTETY w kwietniu tego roku zaczęły się okropne bole brzucha co chwilę pobyty w szpitalach .Dostawalam leki przeciwbólowe i wracałam do domu .Okazało się że mam niedroznosc zrostowa jelit . .Schudlam w ciagu 5miesiecy 10 kg .W sierpniu tego roku trafiłam do szpitala ze zrostowa niedroznoscia jelit ,zostalam operowana w trybie ostrodyzurowym ,wycięto mi 55cm jelita cienkiego i zespolono.Myslalam wtedy że moje problemy w końcu się skończą,miną okropne bole ,zacznę przybierać na wadze i będzie już wszystko dobrze .NIESTETY operacja pociągnęła za sobą wiele skutków ubocznych ,kolejny spadek wagi (waze 38kg )musieli mi założyć port do żywienia pozajelitowego typu broviac , ,wodonercze ,obrzęk limfatyczny lewej nogi i bole nie do zniesienia takie ze morfina i fentanyl nie pomagaly .Trafilam pod opieke hospicjum domowego .W listopadzie robiąc kontrolne usg wyszło że na miednicy pojawił się gęsty płyn sugerująchhhhhhhy toczacy się proces nowotworowy  .Lekarze z Jeleniej Góry nie chcą mnie leczyć,ordynator powiedział wprost że boi się mnie operować bo każda ingerencja w mój brzuch jest dla nich nie lada wyzwaniem i nie dają mi szans na przeżycie kolejnej operacji ,w tej chwili grozi mi udar,sepsa i zakrzepica.Od 1,5miesiaca byłam odsylana od lekarza do lekarza którzy tylko mówili że nie da się mi pomóc,skazali mnie na śmierć mówiąc że mój stan jest bardzo poważny A rokowania niepewne .Wtedy powiedziałam sobie że zrobię wszystko by wyjść z tego nie poddam się i będę walczyć do samego końca. 2 tygodnie temu trafiłam prywatnie do profesora z Wrocławia który podejmie się mojego leczenia i zoperuje mnie dał mi szansę i nadzieję na życie ale to wszystko wiąże się z ogromnymi kosztami .Muszę wzmocnić organizm do operacji Wlewami witaminowymi suplementami .Wyjazdy do Wrocławia,badania ,wizyty.Jest nadzieja leczenia białkiem mac ale koszta są ogromne do tego po operacji będzie potrzebna rehabilitacja lewej nogi .Do tego zmiana leków narkotycznych na marihuanę medyczną i oleje cbd gdyż moja wątroba i nerki są obarczone dużym ryzykiem ,że po kolejnej operacji mogą wyjść kolejne skutki uboczne A leczenie niestety wychodzi ok 1000zl na miesiąc. Muszę żyć dla moich dzieci,nie mogę się poddać one mnie tak bardzo potrzebują.!!!Kacperek najmłodszy syn ma dopiero 6lat i codziennie pyta mamo kiedy wyzdrowiejesz ?serca mi pęka!W tej chwili nawet nie mam sił chodzić bo obrzęk jest tak duży,że przejście 100m sprawia mi ogromny bol.Kochani proszę Was o pomoc ,o najdrobniejszą wpłatę. Wierzę że złotówka do złotówki i się uzbiera .TAK BARDZO CHCE ZYC !!!Proszę pomóżcie mi .Wieżę,że to dobro wróci do Was z potężniejszą siłą. Z całego serca dziękuję za każde wsparcie nawet te najdrobniejsze,dzięki Wam moge mieć szansę zawalczyć o swoje życie!Mój mąż nie może podjąć pracy ponieważ został moim opiekunem , nie jestem w stanie zająć się dziećmi ani domem ale wiem że to wszystko chwilowe i wyjdzie jeszcze dla mnie słońce, jeszcze będę się cieszyć życiem jak kiedyś. I na twarzach moich dzieci zobaczę szczęście A nie bol i smutek ,one bardzo to przeżywają,tak bardzo boją się,że umrę. Ale obiecałam,że do tego nie dopuszcze.Bede żyć bo niczego innego tak nie pragnę!Jeśli ktoś miałby ochotę do wglądu do dokumentacji medycznej szczerze zapraszam wyśle na priv .

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 220

 
Dane ukryte
4 400 zł
KP
Krzysztof Pawłowski
1 500 zł
W
WLV
1 000 zł
 
Dane ukryte
777 zł
MA
Adamska Magdalena
750 zł
JK
Jacek Kobus
500 zł
AJ
Netto 247 Pleszew
300 zł
MG
Max Gronek
250 zł
JJ
Justyna Jasinska Kot
250 zł
MB
Marta Banasiewicz
250 zł
Zobacz więcej

Komentarze 3

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

777 306 zrzutek

i zebrali

579 075 667 zł

A ty na co dziś zbierasz?