To może być i Twój duchowy dom! Pomóż siostrom z Turkowic dokończyć I etap budowy cerkwi i monasteru przed zimą ID: k369b5

To może być i Twój duchowy dom! Pomóż siostrom z Turkowic dokończyć I etap budowy cerkwi i monasteru przed zimą ID: k369b5

25 063 zł z 200 000 zł

12%

25 063 zł

25 063 zł

z 200 000 zł

112 dni

112 dni

do końca

138

138

wspierających
12%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 3

  • Na naszej stronie internetowej możecie na bieżąco śledzić postępy w budowie. Zapraszamy na www.monasterturkowice.pl! Do obejrzenia najnowsze galerie z października i listopada!

    gfc34e0fbefc409b.jpeg

    Czytaj więcej
  • DZIĘKUJEMY z całego serca wszystkim zrzutkowym ofiarodawcom! Jesteśmy Waszymi dłużniczkami! Modlimy się za Was wszystkich, żeby omijał Was wirus i wszelkie zło! A prace dzięki Wam powoli postępują. Na dachu pojawiają się okna połaciowe, dachówki stopniowo również przybywa, aczkolwiek wciąż potrzebujemy wpłat, by dzieło doprowadzić do końca. O ile otwory drzwiowe da się zabić deskami, z dachem nie ma tak łatwo... musi zostać pokryty jak należy. jb936953e1941bc8.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy już wsparli naszą zrzutkę! Mamy nadzieję, że do grona budowniczych turkowickiego monasteru dołączą też nowe osoby:) Za wszystkich Was, których imiona znamy i za anonimowych ofiarodawców modlimy się każdego dnia... Niech Wam Bóg wynagrodzi! Oto postęp prac dzięki Waszym ofiarom i cudownej możliwości wypłacania środków ze zrzutki na bieżąco:) Stan z 9.10.2020.t485c7c79b9cb6f7.jpeg

    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Kochani Bracia i Siostry, przyjaciele i nieznajomi!

Bardzo potrzebujemy Waszej pomocy, by wspólnymi siłami zakończyć najważniejszy, pierwszy etap budowy cerkiewki św. Paraskiewy Turkowickiej i domu monasterskiego przed zimą.


Chodzi przede wszystkim o najpilniejsze potrzeby:

* wykonanie zadaszenia nad głównym wejściem do cerkwi (materiały i robocizna - 10 tys.zł.)

* pokrycie dachu klasztoru i montaż drewnianych ozdobnych słupów podporowych (dachówka jest zakupiona, brakuje funduszy na zapłatę za rynny, blachę i robociznę oraz zakup słupów - 130 tys.zł.)

* zakup i montaż drzwi zewnętrznych, po to, by budynek został zamknięty i można było w okresie zimowym kontynuować prace tynkarskie (60 tys.zł.)

Dla naszego monasteru, który nie posiada parafian ani żadnego stałego źródła dochodu nawet 200 tysięcy złotych to suma nie do zdobycia, jeśli nie Wasze dobre, wrażliwe serca i pomoc finansowa. Fakt, iż nasz monaster podlega ścisłej ochronie konserwatorskiej, wymogi konserwatora zabytków (dotyczące m.in. rozmiarów budynku, pokrycia dachów, stolarki okienno-drzwiowej, rodzaju materiałów czy zabezpieczeń przeciwpożarowych) dodatkowo obciążają i tak wysoki koszt robót budowlanych. Dlatego ciężar wydatków jest dla nas, sióstr, nie do udźwignięcia. Wiemy, że Wam zawdzięczamy wszystko, co osiągnęłyśmy do tej pory i Waszego wsparcia potrzebujemy, by dzieło rozbudowy doprowadzić do końca. Wierzymy, że z Bożą i Waszą pomocą nam się uda.

 

O naszym klasztorze i jego historii możesz przeczytać tutaj: https://monasterturkowice.pl

Śledzić postępy w budowie możesz tu: https://monasterturkowice.pl/rozbudowa-monasteru/

 

Dlaczego szybkie dokończenie budowy jest dla nas takie ważne?

Kiedy w 2008 roku nasz klasztor został otwarty, było nas o połowę mniej niż teraz (dziś jest nas dziesięć). Potrzeby w związku z tym również były o połowę mniejsze. Miejsca w nowym domu monasterskim było sporo i chyba nikt nie przypuszczał, że na ten „koniec świata” ktoś jeszcze zechciałby przyjść. Dlatego przez pierwsze dwa lata cztery cele (z dziewięciu) pozostawały niezamieszkałe. Jednak w niedługim czasie, ku naszej radości, sióstr w monasterze zaczęło przybywać, a miejsca stopniowo brakować – przede wszystkim na cele klasztorne i pracownie. Dziś większość prac musimy wykonywać w jedynym wolnym pomieszczeniu w piwnicy. Na celę dla jednej z sióstr przystosowałyśmy łazienkę (wymontowując brodzik i umywalkę). Zwyczajnie brakuje nam miejsca, w którym bez przeszkód mogłybyśmy realizować swoje mnisze powołanie modlić się i pracować, by z pracy własnych rąk móc się utrzymać. Staramy się nie próżnować i robić wszystko, od czego zależy nasz ziemski byt. Piszemy i sprzedajemy ikony, wydajemy książki oraz płyty z naszymi śpiewami, uczymy się śpiewu bizantyjskiego, zajmujemy się kaligrafią, ekologiczną uprawą ogrodu i ziołami – produkujemy monasterskie ziołowe herbatki, przyprawy i różne oryginalne przetwory. Wszystko po to, by - jak mówi Apostoł - „nie jeść chleba za darmo”. Do rozbudowy skłonił nas również fakt, iż monasterowi nie starcza miejsc noclegowych i refektarza dla pielgrzymów, którzy coraz liczniej pragną odwiedzać to miejsce. Zabytkowy budynek, w którym obecnie znajduje się cerkiew, świątynią nigdy przedtem nie był, jest stary, nieocieplony i wymaga remontu. Stąd potrzeba niewielkiej ciepłej cerkiewki, w której mogłybyśmy się modlić w zimniejszych porach roku. Bo to modlitwa jest naszym głównym powołaniem, a wiemy, że współczesnemu światu bardzo jej brakuje. Żyjąc w biegu, ludzie nie mają na nią czasu ani sił. Dla micha zaś powinna być jak oddech. Pomiędzy modlitwą i pracą upływa zatem nasze życie w Turkowicach. A w tle od wiosny 2019 roku z Bożą pomocą trwa rozbudowa monasteru…

 

Co udało się do tej pory?

Z Bożą pomocą udało się nam pokonać wiele przeszkód na drodze do uzyskania samego pozwolenia na budowę i dziś, po kilku latach załatwiania formalności, dzięki ofiarom wiernych i wszystkich ludzi dobrej woli składanym od początku reaktywacji naszego monasteru (2008r.) oraz przeprowadzeniu akcji „Wspólne Dzieło 2020” i bieżącym wpłatom oba zaprojektowane budynki – niewielkiej cerkiewki i przestronnego budynku monasterskiego z dużym refektarzem dla pielgrzymów stały się rzeczywistością. Pierwszy etap budowy cerkwi – stan surowy zamknięty – jest praktycznie zakończony, brakuje tylko zadaszenia nad wejściem, by deszcz i śnieg nie zaszkodziły nowym drzwiom. Cerkiewka z pustaków ma piękną złotą kopułę z krzyżem i miedziany dach oraz drewniane okna i drzwi. Budowa domu monasterskiego w stanie surowym również dobiega końca. Budynek wspiął się po dach, powoli pokrywa się czerwoną dachówką. Z zewnątrz jest już prawie ocieplony, zostały wstawione drewniane okna. W środku częściowo zamontowano instalację elektryczną i wodno-kanalizacyjną, rozpoczęły się też pierwsze prace tynkarskie, jednak wszystko to z powodu braku środków będziemy zmuszone wstrzymać...

 

Co pozostało do zrobienia?

* zadaszenie nad głównym wejściem do cerkwi

* pokrycie dachu domu monasterskiego dachówką ceramiczną

* zakup drewnianych drzwi zewnętrznych

* wykonanie elewacji cerkwi

* tynki i posadzki w cerkwi i w domu monasterskim

* instalacja ogrzewania podłogowego w cerkwi

* ocieplenie poddasza w domu monasterskim

* zakup drzwi wewnętrznych do domu monasterskiego

* ukończenie instalacji elektrycznej i wodno-kanalizacyjnej w domu monasterskim

* zakup i ułożenie płytek ceramicznych i paneli

* uporządkowanie i utwardzenie terenu wokół nowych budynków

* podstawowe wyposażenie cerkwi i domu monasterskiego       

 

Wydatki, które musimy ponieść, dotyczą zarówno materiałów, jak też wynagrodzenia za pracę dla ekipy budowlanej. By całkowicie zakończyć budowę (bez wyposażenia budynków) potrzeba nam ponad 1 milion złotych. Jednak aby już w listopadzie nie musieć wstrzymywać prac, potrzebujemy około 200 tysięcy złotych na wykonanie najpilniejszych zadań (dachy i drzwi).

 

Z całego serca prosimy o Wasze ofiary! Żadna, nawet najmniejsza z nich, nie pozostanie bez modlitewnej „zapłaty” z naszej strony. Każde imię z przesyłanych przez Was zapisek jest codziennie przez nas czytane i zanoszone przed oblicze Najwyższego i Jego Rodzicielki, a w dniu wyświęcenia nowej cerkwi imiona wszystkich ofiarodawców zostaną złożone pod ołtarzem z prośbą o Boże błogosławieństwo i odpuszczenie grzechów.


Niech Monaster Opieki Matki Bożej w Turkowicach stanie się naszym wspólnym domem! Zbudujmy go razem!

 

Za każdą złotówkę serdecznie dziękujemy - Spasi Gospodi! Bóg zapłać!

 

Siostry Monasteru Opieki Matki Bożej w Turkowicach

 

*** Jeśli ktoś chciałby nas wesprzeć w formie rzeczowej (materiały budowlane, drzwi wewnętrzne) lub też swoją pracą (pomoc w porządkowaniu terenu budowy), serdecznie prosimy o kontakt: 519-803-932, e-mail: [email protected]


Wpłacający138

 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
25 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
20 zł
IR
IRENA ROMANIUK
50 zł
EO
Elżbieta Oleśniewicz
200 zł
A
Agafia
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
M
Małgorzata
10 zł
 
Dane ukryte
500 zł
Zobacz więcej

Komentarze4

 
2500 znaków
  • Kochani! Jesteśmy Wam ogromnie wdzięczne za każdą wplatę! Niech Wam Bóg wynagrodzi w dobrym zdrowiu!

  • Bardzo dziękujemy wszystkim tym, którzy wpłacili jako pierwsi!:) Piszcie w komentarzach swoje imiona, jeśli chcecie, żeby trafiły pod ołtarz!

  • Każdy z nas jest potrzebny w tym świecie i ma w nim swoją rolę i misję do spełnienia – każdy tam, gdzie powołał go Bóg. Jedni realizują się w życiu rodzinnym, społecznym i zawodowym, inni, podobnie jak my, siostry, realizują swoje powołanie, żyjąc we wspólnotach zakonnych – monasterach, modląc się za cały świat i każdego człowieka z osobna. Dzięki symbiozie tych materialnych i duchowych pierwiastków i Bożemu miłosierdziu nasz świat istnieje, a my wszyscy żyjemy, starając się zasłużyć również na życie wieczne w Królestwie Bożym. Dzieła miłosierdzia, takie jak pomoc w budowie domu Bożego czy klasztoru z pewnością nie pozostaną niedocenione ani w tym, ani w przyszłym życiu.

  • Dla wielu z Was nasz klasztor w niewielkiej wsi Turkowice pod Hrubieszowem na Lubelszczyźnie, położony na uboczu, z dala od najbardziej popularnych szlaków pielgrzymkowych nie jest jeszcze znany, choć są już i tacy, dla których, jak mówią, stał się ich drugim, duchowym domem, oazą spokoju i ukojenia życiowych trosk, miejscem, za którym tęsknią i do którego chętnie wracają. Wierzymy, że zadziało się tak za sprawą Łaski Bożej obecnej od setek lat w tym świętym miejscu i dzięki Bogurodzicy, bo Ona w Swej cudami słynącej Turkowickiej Ikonie jest tu Gospodynią. To przede wszystkim Jej dom, a my znajdujemy się pod Jej opieką. Życzymy więc, aby każdy, kto tu zawita, tej niezwykłej matczynej opieki Bogurodzicy bezpośrednio doświadczył i chciał tu wracać. Składając swoją ofiarę na rozbudowę naszego klasztoru, przyczynicie się do budowy miejsca, które może się stać Waszym drugim, duchowym domem, azylem modlitwy, spokoju i wytchnienia od zgiełku i zmartwień.

Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

590 886 zrzutek

i zebrali

334 453 789 zł


A ty na co dziś zbierasz?