id: k5anph

Leczenie malutkiego Edzia z łańcucha

Leczenie malutkiego Edzia z łańcucha

Opis zrzutki


Kilka dni temu mały Edzio zamarzał na łańcuchu w podlubelskiej wsi. Bez budy, jedzenia, leczenia, odrobiny szacunku dla żywego stworzenia.

Siłą prywatnych osób, w ciągu doby zorganizowaliśmy pomoc dla niego, wiedząc, że za chwilę nie będzie już kogo ratować, bo Edzio zamarźnie.

Właścicielka, osoba nie w pełni sprawna fizycznie i umysłowo, nie widziała w tym problemu.

Psa trzeba było odebrać interwencyjnie, a on nawet już nie szczekał - miał zamarzniętą szczękę.

Edzio wycisnął nam łzy z oczu, gdy włożony do kontenerka wycielonego miękkimi kocykami, zaczął się do nich tulić, pierwszy raz w życiu czując ciepło i miękkość posłania.


Od razu na drugi dzień po odbiorze, Edzio pojechał do weterynarza na wstępną diagnostykę, którą teraz kontynuujemy w klinice w Auxilium w Milanówku. 

Okazało się, że psina cierpi na:

§  zapalenie dróg oddechowych,

§  ropny wypływ z nosa,

§  bardzo zły stan skóry i sierści (zgrubiała skóra pokryta strupami, hiperpigmentacja),

§  skrzep/zmiana nowotworowa w pęcherzu,

§  pęcherzyk żółciowy w 50% wypełniony błotkiem,

§  choroba tarczycy i podejrzenie Zespołu Cushinga,

§  duży napuchniętych brzuszek,

§  guz na jądrach – będzie musiał być operowany,

§  niekastrowany,

§  bielmo na oczach.


Edzio jest psem, który swoje kilkunastoletnie życie spędził na łańcuchu. Został odebrany ze skrajnie złych warunków. Od niego ma przetartą sierść na karku.

Edzio jest malutki, waży 7 kg. Nie był szczepiony, odrobaczany, wykastrowany, nie dostawał leków.

Został upodlony do granic możliwość - małe, bezbronne, niewidome zwierzę.


Edzio od kilku dni mieszka pod Warszawą, u wspaniałej Iwony Baciarelli, która zapewni mu jak najlepsze warunki życia. Iwona otworzyła swój dom dla wielu psich staruszków, w tym dla Edzia.


Wspólnie rozpoczynamy walkę o jego życie i zdrowie. Edzio potrzebuje dalszej diagnostyki, leków, suplementów, specjalistycznej karmy.

Bardzo potrzebujemy Was, którzy pomogą nam w tej walce. Czy Edzio w niej wygra, zależy od nas Wszystkich.

My jesteśmy grupą prywatnych osób, które pochyliły się nad losem małej biednej, uwiązanej na łańcuchy psiny. Zrobiliśmy co możemy, jednak nasze możliwości są ograniczone. Nie jesteśmy organizacją nie mamy funduszy, a koszty diagnostyki i leczenia Edzia rosną.


Bardzo prosimy, dajcie szanse małemu Edziowi! Z góry Wam dziękujemy za każdą, nawet najmniejszą wpłatę.


EDIT:

Edzio przeszedł badania oraz kastrację i wycięcie guza na jądrze. Zamieszczam rachunki i opis stanu psa. Niestety, zapłacenie za badania laboratoryjne, hospitalizację, usg, zabieg oraz konsultację dermatologiczną pochłonęły już prawie całą uzbieraną do tej pory kwotę. A to jeszcze nie koniec. Edzio ma zmianę w pęcherzu, która będzie trzeba dalej diagnozować. Trzeba będzie zajrzeć mu do pyszczka, leczyć skórę. Edzio ma osłabioną trzustkę, prawdopodobnie przeszedł jej zapalenie. Musi dostawać odpowiednia do swojego stanu karmę.

Dlatego bardzo dziękujemy za dotychczasowe wsparcie i prosimy o dalsze, które pozwoli nam diagnozować i leczyć Edzia.dXJHGimJn5LiuWmv.jpgupTA9dDcWWvn2A26.jpg

awCxMnN3Dn7pJMLL.jpg5oSvJqGWOWUfScC4.jpg

6tW13CEqkUTg8fW0.jpg




FktGiVOEkm6Lnl8R.jpg

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez