Ona kiedyś uratowała mnie... dziś ja ratuję ją... ❤️
Ona kiedyś uratowała mnie... dziś ja ratuję ją... ❤️
Opis zrzutki
Przeczytaj proszę do końca...
Są prośby, których nigdy nie chciałam pisać...
Od lat jestem domem tymczasowym....ratuję psy z miejsc, gdzie nie miały żadnej nadziei... z miejsc gdzie były bite, glodzone i pozbawione godności 💔 Przez nasz dom przewinęły się setki psich istnień, walczę o nie każdego dnia, żeby przywrócić im zdrowie i utraconą wiarę w człowieka, żeby znaleźć im najcudowniejsze rodziny na resztę życia ❤️
Nigdy nie przypuszczałam, że przyjdzie dzień w którym to ja będę musiała poprosić o pomoc dla mojego własnego psa... 😔
Dziś los postawił mnie po drugiej stronie...
Sensi to moja ukochana sunia, uratowałam ją... miała być maszynką do rozmnażania... zamiast miłości zaznała cierpienie... 😔 Obiecałam jej, że już nigdy nie będzie musiała się bać i że zawsze będę o nią dbać... ❤️
Niestety Sensi ciężko zachorowała. Przeszła już szereg specjalistycznych badań i konsultacji u najlepszych lekarzy. Wizyta u ortopedy w Grudziądzu, tam była konieczność zrobienia tomografu komputerowego, rezonans magnetyczny dwóch odcinków kręgosłupa, rtg, usg. Kolejne wizyty wykazały poważne zmiany - zwapnienia i zapalenia ścięgien obu barków, chorobę zwyrodnieniową obu łokci z fragmentacją kości powodującą ogromny ból, ponieważ odłamana kość powoduje ból łokcia do tego stopnia, że Sensi się przewraca, a była energiczną, pełną radości sunią...
Ma zmniejszoną gęstość kości, zmiany zwyrodnieniowo - dyskopatyczne kręgosłupa szyjnego, mielopatię oraz niestabilność odcinka lędźwiowo-krzyżowego.
Przed Sensi kolejny etap walki - artroskopia i dalsze leczenie. Dodatkowo lekarze podejrzewają dysplazję stawów biodrowych, która również będzie wymagała dalszej diagnostyki.
Oddałam na jej ratowanie wszystko co miałam i wszystko czego nie miałam...Do tej pory koszt diagnostyki i leczenia wyniósł już prawie 8 tysięcy złotych... a to jeszcze nie koniec naszej walki. .. Wszystkie wyniki badań oraz dokumentacja medyczna są do wglądu dla każdej osoby, która zechciałaby zapoznać się z nią.
Dziś nie jestem już w stanie sama udźwignąć ogromnych kosztów leczenia 😔
Nie proszę o słowa uznania ani o poklepywanie po ramieniu. Nie proszę o to, by ktoś mówił że robię coś dobrego dla zwierząt, bo robię to dla nich, dla tych skrzywdzonych najbardziej... 😔💔
Proszę tylko o realną pomoc dla pieska, którego kocham całym sercem ❤️
Jeśli możesz wpłacić choć kilka złotych, udostępnić tę zbiórkę lub przekazać ją dalej - będę ogromnie wdzięczna ❤️
Każda wpłata daje Sensi szansę na życie bez bólu i na to, by mogła jeszcze długo być obok mnie...
Dziękuję z całego serca każdemu, kto pomoże nam zawalczyć o moją dziewczynkę... ❤️
Jeśli nie możesz lub nie chcesz wpłacać przez zbiórkę, a wolisz przekazać pomoc Blikiem, wpłać proszę na ten numer telefonu - 609946096