id: k96wr7

Nie udało się mnie zabić, walczę o zdrowie!

Nie udało się mnie zabić, walczę o zdrowie!

 
Marta Walicka

Opis zrzutki

Najpierw straciłam dom, później łapę, na końcu chcieli mnie zabić...

Pojawiła się znikąd pod sklepem w małej wsi. Pojawiła się przerażona, głodna z uciętą łapą. Jedyne co udało się jej zapewnić na miejscu, to małą budę, w której kotka natychmiast się schroniła przed tym co ją otaczało, czego się bała, by ukryć swój ból i cierpienie. Trwała tak przez kilka tygodni w miejscu, w którym z jednej strony ktoś próbował ją chronić, a kto inny dorwać i krzywdzić dalej.

Rozum podpowiadał, że nie, że mamy limit ilości kotów. Serce nie pozwoliło jej tam zostawić. Kotka jest już po pierwszych podstawowych badaniach, ale to nie koniec. Najtrudniejsze przed nami. Uciętą łapę trzeba jak najszybciej amputować do końca nim zaczną się pogłębiać poważne problemy z kręgosłupem i postawą kotki, którą ucięta, zbyt krótka łapa wykrzywia.

Komentarze 7

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez