Pomóż pokonać mi glejaka IV stopnia. ID: kgtsg8

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

17 515 zł z 75 000 zł

23%

17 515 zł

z 75 000 zł

zakończona

01.09.2019r

251

wspierających
23%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Mówią, że wiara przenosi góry... Mam na imię Ewa i za sobą zaledwie 43 lata życia. Dopóki mogłam, starałam się dawać z siebie innym jak najwięcej. Nie pozostawałam obojętna na problemy otaczających mnie osób i los bezdomnych zwierząt. Nie było dla mnie rzeczy zbyt trudnych czy niemożliwych. Najwspanialszą nagrodą była dla mnie radość obdarowanych... Wiedziałam wtedy, że było warto poświęcić swój czas i wysiłek...

Gdy większość ludzi beztrosko przygotowywała się do powitania nowego roku, ja zaczęłam się zmagać z silnymi bólami głowy i atakami padaczki... Pierwsze krótkotrwałe pobyty w szpitalu zaowocowały diagnozą, że to dolegliwości na tle nerwowym. Cios przyszedł jednak wraz z wynikiem rezonansu magnetycznego głowy – glejak! To był ogromny szok! Prowadzę przecież zdrowy tryb życia. Jestem aktywna fizycznie, kocham zajęcia Zumby, chodzić na Jogę i zdrowy kręgosłup, ostatnio nawet wkręciłam się w morsowanie, a do tego racjonalnie się odżywiam!... Na operację czekałam pełna lęku, ale i nadziei, że uwolni mnie od bólu i przywróci zdrowie. Po zabiegu, mimo że tak trudno było mi komunikować się z otoczeniem, bo słowa zamieniały się w jakiś bełkot, żyłam cały czas nadzieją, że to stan przejściowy... Że już jutro, pojutrze będzie lepiej...

I było lepiej, a praca z neurologopedą przynosiła zaskakujące mnie samą rezultaty... To dodawało mi sił i motywowało do podejmowania dalszych wysiłków... Przecież mam jeszcze tyle rzeczy do zrobienia, tyle celów do osiągnięcia, tyle niespełnionych marzeń... i moich najbliższych, którzy zmagają się z tą chorobą razem ze mną... Nie chcąc ich i siebie zawieść, walczyłam i chcę walczyć dalej!

Niedawno otrzymałam wyniki histopatologicznego badania wycinka mojego guza... To czwarty stopień glejaka, a więc ten najgorzej rokujący, mogący namnażać swoje komórki w przerażająco szybkim tempie... Pomimo tej porażającej diagnozy, nie poddałam się... Tydzień temu rozpoczął się kolejny etap. Kolejna runda walki o życie! Chemioterapia skojarzona z radioterapią. Walczę! Cóż z tego, że spostrzegam coraz więcej włosów na swoim grzebieniu, a osłabienie daje o sobie natrętnie znać...

Koszty leczenia, w których zawierają się prywatne wizyty lekarskie, badania, lekarstwa, suplementy diety, wprowadzone leczenie alternatywne przewyższają zasoby finansowe moje i mojej rodziny. Jednak wierzę, że dobro wraca i z Twoją pomocą uda mi się zebrać niezbędną do przeprowadzonego leczenia sumę... i że razem "przeniesiemy góry", wygrywając walkę o moje życie i zdrowie, bo chcę żyć, bo życie jest piękne!

Wpłacający251

 
Dane ukryte
1 000 zł
 
Dane ukryte
300 zł
 
Dane ukryte
249 zł
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
Zobacz więcej

Nasi użytkownicy założyli

385 614 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?