id: kguzht

Chore nerki nie czekają. My też nie

Chore nerki nie czekają. My też nie

 
Klaudia Liszcz

Opis zrzutki

W takich chwilach nie zastanawiasz się długo...

Patrząc na podopiecznych, liczysz fundusze, analizujesz "czy damy radę", ale gdy pada diagnoza, zostaje tylko jedno pytanie: czy zdążymy?

Gdy usłyszałyśmy diagnozę dwóch naszych tymczasowych kocurków, wiedziałyśmy jedno - musimy się skupić i o nich zawalczyć. Tu liczy się czas. Badania, leki, konsultacje, dalsze leczenie - to wszystko ruszyło natychmiast. Zrobiłyśmy wszystko, co było konieczne, by ustabilizować ich stan. Diego i Tony są z nami, są bezpieczni... Ale przed nami długa, kosztowna droga. I dziś nie damy rady iść nią same.

Nie miałyśmy czasu do stracenia. Liczył się każdy dzień. A przy chorobie nerek, czas bywa bezlitosny.

Diego - jeszcze niedawno jego wyniki krwi wyglądały podobnie do tych sprzed kilku miesięcy. "Może to chwilowe", tak myślałyśmy. Ale Diego mówił do nas inaczej. Ciszej i smutniej. Coraz bardziej zaniedbane futerko, brak radości na nasz widok, brak chęci zabawy... Jakby coś zgasło.

Podczas USG, okazało się, że jedna nerka już nie pracuje. Mocz przepływał, ale to właśnie ta nerka była źródłem bólu. Cichego, przewlekłego bólu, którego kot nie potrafi pokazać wprost. Szybko zapadła decyzja - trudna, ryzykowna i kosztowna. O operacji usunięcia nerki. To była jedyna szansa na życie bez bólu. Na szansę, by Diego znów mógł po prostu... być kotem. Druga opcja, eutanazja, której nie chciałyśmy brać pod uwagę.

Tony - drugi kocurek, który trafił do nas końcem roku. Udało się go zabezpieczyć tuż przed falą mocnych śnieżyc. Kocurek, mimo swoich ogromnych gabarytów, był bardzo słaby. Podczas rutynowego znieczulenia do kastracji, zaczęły wypadać mu zęby - jeden po drugim. Wiedziałyśmy, że to kolejny kot, który będzie wymagał szczególnej uwagi. Wyniki krwi i moczu nie pozostawiały złudzeń, niewydolność nerek. To choroba, która odbiera więcej niż widać na pierwszy rzut oka.

Jako dom tymczasowy, bierzemy na siebie odpowiedzialność za te ciche dramaty. Za decyzje, które trzeba podjąć natychmiast. Za rachunki, które przychodzą później. Za koty, które bez pomocy nie mają żadnych szans.

Dziś, prosimy o wsparcie nas w tej walce. My dajemy opiekę, czas i całe serce, pokrywamy część kosztów, ale przy takiej liczbie podopiecznych nie jesteśmy w stanie udźwignąć tego same.

Diego i Tony sami nie poproszą... a tak bardzo chcą żyć.

0Obp6dt75blmhwCv.jpg

nerka Diego:

YwHv2ko3qJNwU19e.jpgyt7nNmsygHdFHm4S.jpg

s7g3D3MiF0DUCBVn.jpg

eIVluj1QDuBKIZW2.jpg

f6zNJItsFjIqZGaJ.jpg

ApaoEBOrxFC9frX8.jpg

j8mb8XxkJFjE8rOF.jpg

KzUOisCJstVWWBKV.jpg

JkpkKKjvM3IPNOya.jpg

koEas0bbqWTXM05q.jpgiCNXHkWVjeOmmc9K.jpgMrCyR2non56unwIr.jpg

tKMUJPKKqBkajM1h.jpg

0fRRLu5D4vO19UMO.jpg

EJUze6dtLDVdGvkt.jpgSOwc3VeV5ys5mGnY.jpg

w9XVI3bBrGUZx7T7.jpgQzHAb8yl3Uo3iasc.jpge28PQ4CfAw36MsRU.jpg

Edit: 11.03.2026

VpcA6JicKt6ganWV.jpg

zqcBS3ooK3yvE1v0.jpgTxVLtP1pTmwKvt7I.jpg

edit 23.03

Wrzucam kolejny paragon za badania Tonyego.

6pWLYoxFJwgB8DRK.jpg

R2vLjj6oPdJtTuI3.jpg

hZ98dSQCC7j6AWBW.jpg

tT0jp9GRkiy9msIX.jpg

sCTPE28sHUlvFm7d.jpg

5yAVc4LV0PorZTq4.jpg

xxwnd8Y3EG5aZ3ta.jpgb421921Qal924rrZ.jpg

XwcvcxsB52LFlcKg.jpg

edit 8.07.26

SzZDQAEuGfFvVWnb.jpg

TFPIoJULb7nDp1pe.jpg

FlC5xJ5frZsuoLK8.jpg

Komentarze 3

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez