Leczenie i pomoc bezdomnym kotom
Leczenie i pomoc bezdomnym kotom
Opis zrzutki
Ci którzy obserwują moja działania wiedzą co spotkało tą biedna kotkę..
Dostałam informację o tej kotce dzień przed tragedia..
W środę zgarnęłam ją z ulicy w piątek miała mieć zabieg aborcyjny, ale w czwartek zaczela rodzic..
Urodziła 2 maluchy i zaczęła wydawać dziwne odgłosy, z racji iż to dzika kotka to jej klatka była przykryta kocem, aby mogła sobie w spokoju urodzić..
Potem był koszmar... Dla mnie oraz tej biedulki.. zauważyłam, że kotka bardzo dziwnie oddycha i leży na boku i w tamtym momencie serce mi stanęło.. zauważyłam, że do połowy wystaje z niej maluch oczywiście nóżkami nie główka... Nie wiedziałam co mam robić pierwsza myśl jak go wyciągnąć czy Ja go uratuje? Zanim dojadę do Olsztyna to i kotka i ten maluch będą martwi..
Z kotki lała się okropna ilość krwi...
Stwierdziłam z partnerem, że musimy ratować koteczka bo maluch przecież już i tak nie żyje.. przypomnę, że jest to dzika kotka bardzo dzika musiałam siła ją trzymać, rzucając na nią gruby koc, a mój partner siła wyciągnął z niej malucha :( powiem Wam, że nigdy czegoś takiego nie przeżyłam... ratowanie jej życia było kosztowne.. jesteśmy już na minusie
Wspieram