id: kkbw4d

Na ratunek małego Chipsa

Na ratunek małego Chipsa

 
Dominika Grabowska

Opis zrzutki

Chips to kociak wielkiej szansy. Bo jakie jest prawdopodobieństwo, że wypatrzysz 3 tygodniowego kociaka w rowie, z pędzącego samochodu, i to w środku nocy? No właśnie. Praktycznie żadne. 


Jednak Chips bardzo chciał być zauważony. Gdy tylko samochód zatrzymał się, resztkami sił w kocich nóżkach przydreptał prosto do człowieka. Nie zapomniał również, że trzeba przy tym głośno krzyczeć bo atencja to podstawa 😄 


Osoby, które uratowały Chipsa zaczęły od razu szukać pomocy. I tak Chips trafił do weterynarza, a potem do mnie. Weterynarz ocenił malucha na 3-4 tygodnie. Dodatkowo Chips cierpi na koci katar, jest wychudzony i zaniedbany. To co widzicie na sierści to niezidentyfikowana substancja, którą maluch jest cały oblepiony. Niestety nie można go umyć, ponieważ futerko jest już tak sklejone i zbite, że odpada partiami, aż do gołej skóry. 


Co do samego Chipsa. Chips dostał na imię Chips bo to właśnie chipsy (po które jechali ludzie którzy go znaleźli) uratowały mu życie. Jest niesamowitą kocią pozytywką. Ogarnia kuwetę lepiej niż nie jeden dorosły kot! Chips oczywiście jest jeszcze butelkowcem ale nie ma obawy o nocne wstawanie ponieważ bardzo dopomina się o swoją przydziałkową butelkę. 


Chciałabym aby Chips jak najszybciej wyzdrowiał, nabrał masy i wrócił do normalności. Aby wiódł życie szczęśliwego beztroskiego maluszka… W tym celu musimy go wyleczyć z kociego kataru, odrobaczyć i zaszczepić. Dodatkowo, jak tylko dojdzie troszkę do siebie, musimy wykonać testy na felv i fiv. Super gdyby udało się zlecić także morfologię 🙂

Komentarze 5

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez