Krwawiący przełyk i złamane serce. Ratujmy młodą Mamusię
Krwawiący przełyk i złamane serce. Ratujmy młodą Mamusię
Aktualności4
-


Mamusia dzis skubnęła sama karmy i suchej i mokrej. Dzisiejszy pobyt w lecznicy 60 zł kupilam też lek na anemie 89 zł. Mamusia nadal jest codziennie w klinice dostaje leki i kroplówkę panie doktor bardzo o nią dbają, karmią i obserwują, wkladają duzo serca by mała czuła sie jak w 5 gwiazdkowym hotelu. Języczek juz lepszy przełyk nie krwawi. Codziennie rano syrop potem jedzonko i klinika i tak juz tydzień. Widzę efekty bo koteczka czuje się lepiej nawet mruczy przy głaskaniu. Dzielna koteczka bardzo chce żyć. Choć ma ogromna anemię jezeli nic sie nie zmieni będziemy rozważać transfuzje. Walczymy
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Miała być tylko „na chwilę”, została , a teraz umiera... Błagamy o pomoc dla Mamusi! młoda kotka walczy o każdy dzień. Koszty leczenia mnie przerastają...
Mówią, że koty mają dziewięć żyć. Mamusia – bo tak na nią wołam – swoje dotychczasowe dwuletnie życie miała niezwykle ciężkie. Dwa miesiące temu trafiła pod moją opiekę wraz z trójką swoich maluchów. Tylko na chwilę, miała wrocic na wieś gdzie nie bylo źle, ktos obiecywał, że zabierze ją z powrotem. Raz, potem drugi... minal miesiac, człowiek milczy. Świat Mamusi runął nie znała życia w domu , ale na szczęście miała przy sobie swoje dzieci.
Zrobiłam wszystko, by maluchy znalazły cudowne, bezpieczne domy. Jednak kiedy kilka dni temu oddałam ostatniego kocurka, Dziabusia, w sercu Mamusi pękła jakaś struna. Kotka popadła w głęboką depresję. W ciągu zaledwie 24 godzin całkowicie przestała jeść. Uaktywnił sie wirus Jej organizm, osłabiony karmieniem i gigantycznym stresem, poddał się chorobie.
Krwawiący przełyk, ból i codzienna walka o życie
Stan Mamusi jest krytyczny. Na jej delikatnym języku pojawiła się potworna nadżerka. Wszystko wskazuje na to, że zaatakowała również przełyk. Widok jest rozdzierający serce – kotce ma nadzerki w przełyku i leci z jej pyszczka krew...
Nie poddaje się. Walcze o nią każdego dnia.
Mamusia jest codziennie nawadniana kroplówkami, dostaje silne antybiotyki, leki przeciwbolowe, przeciwzapalne dostała lek na odporność (Zylexis) oraz leki przeciwkrwotoczne, by zatrzymać krwawienie z układu pokarmowego. Obecnie nie jest w stanie jeść sama – karmię ją powoli, mililitr po mililitrze, za pomocą strzykawki specjalnymi murami dostaje tez pastę reconwery.
To cudowna, niezwykle delikatna i młoda, zaledwie dwuletnia koteczka. Mimo potwornego bólu, jaki przechodzi, ma w sobie ogromną wolę walki. Chce żyć. A ja obiecałam jej jedno: nigdy więcej nie wróci tam, skąd przyszła. Jeśli tylko wygramy tę walkę, znajdę jej najlepszy, najbezpieczniejszy domek na świecie. Albo zostanie ze mną.
Dlaczego muszę prosić Was o pomoc?
Kocham zwierzęta i pomagam im z całego serca, ale doszłam do ściany. Koszty ratowania Mamusi drastycznie przekraczają moje możliwości finansowe. Pomagam wielu kotom, ale moje osobiste fundusze po prostu się wyczerpały. Sama nie dam już rady jej pomóc
• Codzienne wizyty: Spędzamy u weterynarza po 2 godziny każdego dnia. Każda taka wizyta to koszt minimum 140 zł. Będziemy codziennie jeszcze na pewno przez tydzień.
Zwracam się do Was z błaganiem o pomoc. Dla mnie liczy się każda złotówka. Każdy grosz to szansa na opłacenie kolejnego dnia leczenia Mamusi, kolejnej kroplówki, kolejnej dawki leków, które ratują jej życie lub syropu przeciwbólowego.
Jak możesz pomóc Mamusi?
1. Wpłać symboliczną kwotę – równowartość jednej kawy w kawiarni to dla Mamusi dawka leków przeciwkrwotocznych lub kroplówka.
2. Udostępnij tę zbiórkę – Twoje jedno kliknięcie może sprawić, że opis Mamusi zobaczy ktoś, kto zechce podarować jej szansę na nowe, lepsze życie.
Ta kicia zasługuje na to, by poznać, czym jest prawdziwa miłość człowieka. Zasługuje na to, by żyć o wiele lepiej, niż żyła do tej pory. Proszę, pomóżcie mi wyrwać ją ze szponów tej strasznej choroby.
Jutro dostanę wypisy Mamusi dołączę je do zbiorki.