Postrzelona Batura potrzebuje Twojego wsparcia!
Postrzelona Batura potrzebuje Twojego wsparcia!
Opis zrzutki
Urodziła się w polu i tam upłynęło całe jej krótkie, ośmiomiesięczne życie. Cicha, łagodna, żyła na uboczu, nikomu nie wadząc… Jej jedynym wsparciem była wolontariuszka, która regularnie przyjeżdżała, by ją nakarmić i choć na chwilę dać jej namiastkę bezpieczeństwa.
Za każdym razem, gdy słyszała nadjeżdżający samochód, merdała ogonkiem z radości, bo wiedziała, że to oznacza pełny brzuszek i ukochane głaskanie. Była tak niewinna, tak ufna, tak bardzo spragniona miłości...
Została zaszczepiona, wysterylizowana… miała przed sobą całe życie.
A jednak dla kogoś stała się żywą tarczą strzelniczą.
Nigdy nie zrozumiemy, jak można celować w bezbronną, ufającą człowiekowi istotę. Ktoś z premedytacją strzelał do niej żeby ją zabić.
Śrut przebił jej skórę, przeszył kręgosłup i wyleciał po drugiej stronie… Jeden strzał. Jedna chwila. A ból, którego doznała, jest nie do opisania.
Gdyby nie wolontariuszka, która po raz kolejny przyjechała ją nakarmić, sunia konałaby w samotności i niewyobrażalnym cierpieniu. Dziewczyna najpierw usłyszała rozpaczliwy skowyt, a potem zobaczyła ją wijącą się z bólu na ziemi. Bez chwili wahania wzięła ją w ramiona i pobiegła do samochodu, by ratować jej życie. W klinice zdjęcie RTG pokazało okrutną prawdę — śrut, który zniszczył jej kręgosłup.
Najbliższe dni przesądzą o wszystkim.
Sunia nie jest w stanie wstać. Jej tylne łapki odmówiły posłuszeństwa. Cały czas skowyczy i płacze z bólu. Jest przerażona, unieruchomiona, zdana wyłącznie na pomoc człowieka...
Jaki to paradoks kiedy jeden cZŁOwiek doprowadził ją do tego stanu, a drugi robi wszystko by ją uratować..
Koszty leczenia będą ogromne… ale to jej jedyna szansa.
Błagamy — pomóżcie ocalić jej życie. Ona zasługuje choć na odrobinę dobra po tym, co ją spotkało.
Życzę zdrówka dla pieska mam nadzieję że będzie wszystko dobrze Niestety tylko tyle mam ale mam nadzieję że chociaż to
Trzymam kciuki. Pomóżcie jej proszę 🥹
💔