id: kp6s25

Nowy start, gdy trzydziestka za rogiem

Nowy start, gdy trzydziestka za rogiem

 
Gabriela Piechowicz

Aktualności3

  • Cześć,

    sytuacja się pokomplikowała.

    Informacje tutaj, jako że w zbiórkach zweryfikowanych nie można edytować opisu. Pierwszą pensję dostanę w listopadzie, ale możliwe, że nawet dopiero 21 listopada. Ostatnie pieniądze ze świadczenia rehabilitacyjnego dostałam pod koniec września, co oznacza miesiąc bez przypływu pieniędzy. Co oznacza, że żeby przeżyć, będę zmuszone wziąć ze zbiórki niemal całą kasę, co oddala moją przeprowadzkę, a ciągle jestem na niepewnym gruncie i nie wiem, do kiedy będę mogła mieszkać u byłego, zresztą psychicznie to też mnie mocno męczy.

    Wykupuję też leki, na ile mnie stać i minimum, jakie potrzebuję w danym miesiącu, jednak to nadal wychodzi ok. 200 zł miesięcznie. No i w listopadzie mam wizytę u lekarza, który mnie prowadził podczas terapii grupowej, jednak poza terapią przyjmuje tylko prywatnie, co obecnie wychodzi 220 zł za wizytę, a recepty na leki miałam wypisane na dwa miesiące, więc leków na receptach będę mieć maksymalnie do końca listopada. No i nie wiem nawet, ile zarobię w listopadzie, bo nie wiem, ile godzin zrobię, niestety na zleceniu tak jest. To jest zlecenie za najniższą krajową na godzinę, a ja płacę wszystkie składki + dodatkowe chorobowe.

    Szukam cały czas pracy z pewniejszą pensją, rozważam też pracę dodatkową. Jednak to też zajmie jakiś czas.

    Dziękuję za wszystkie wpłaty, ale niestety, do celu jeszcze daleko.

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Dzień dobry wszystkim.


Trudno jest mi prosić o pomoc, ale sytuacja jest niestety skomplikowana.

Potrzebuję pieniędzy na nowy start - wynajęcie pokoju (na mieszkanie nie liczę, ceny mieszkań poszły w górę wszędzie, ale pensje już nie), przeżycie do czasu znalezienia pracy.


Po rozstaniu z długoletnim partnerem, który wspierał mnie finansowo jestem zmuszone dalej z nim mieszkać, gdyż mnie nie stać w tym momencie na wyprowadzkę. Jest to dla mnie ciężkie psychicznie doświadczenie, nie mogę przeżyć normalnie rozstania.

Jestem na świadczeniu rehabilitacyjnym do końca listopada, ze względu na ciężki stan psychiczny i bycie w trakcie terapii. Jestem też w trakcie terapii grupowej na NFZ, którą kończę z końcem września. Po tym będę jeszcze kontynuować sesje indywidualne przez jakiś miesiąc/dwa. Świadczenia mam niewiele, jako że wcześniej moje zarobki nie były wysokie, jest to ok. 1500-1600 zł. Z tego opłacam ratę kredytu, 600 zł miesięcznie (kredyt to około 40 000 zł). Kilka lat temu, podczas mieszkania samemu, byciu w długotrwałym kryzysie psychicznym, braku wsparcia finansowego ani psychicznego, wpadłom w pętlę kredytową, której wynikiem jest tak duże zobowiązanie.


Kolejnym wydatkiem są wizyty u psychiatry i leki antydepresyjne (mam zdiagnozowane zaburzenia depresyjno-lękowe). Mam też zdiagnozowany refluks i na niego też biorę leki. Na wizyty wydaję 230 zł (co ok. 2 miesiące), na leki miesięcznie około 300 zł. Na dowód mogę udostępnić zdjęcia paragonów. Na oddziale dziennym dostaję obecnie część leków, jednak terapia się skończy i przyjdzie mi znowu kupować wszystkie leki. Obecnie biorę bupropion, pregabalinę i trazodon z leków antydepresyjnych. Bupropion jest już znany z tego, że kosztuje dużo monet.


Mam jeszcze kilka pomniejszych zobowiązań pożyczkowych, które również próbuję spłacić, jednak co chwilę wypadają jakieś wydatki, a to dodatkowe leki, a to zmiana, a to jeszcze coś innego. Z rodziną od dawna nie mam kontaktu (przemoc w rodzinie).


Dodatkowo będę potrzebować też w najbliższej komputera/laptopa, który posłuży mi z kilka lat, podobnie ze smartfonem, jako że moje obecne sprzęty mają już swoje lata, szczególnie ponad dziesięcioletni laptop.


Szukam pracy, żeby móc utrzymać się po terapii grupowej, wysyłam aplikacje, jednak w miejscu, gdzie mieszkam, nie mam zbytnio perspektyw, a okoliczności życiowe sprawiły, że nie mam skończonych studiów czy wykształcenia zawodowego, przez co moja droga zawodowa jest ograniczona. W przyszłości chcę też studiować zaocznie, żeby zwiększyć swoje możliwości zawodowe; wcześniejsze próby studiów nie wychodziły mi, również z powodu problemów psychicznych. Jestem też osobą, której zbyt częsty kontakt z ludźmi sprawia trudności. Praca w handlu i w obsłudze klienta bardzo źle wpłynęły na moją psychikę i nie chcę tam wracać.


W tym roku skończę 30 lat, a przyszło mi zaczynać na nowo życie.


ENGLISH:


Good morning everyone.

It is difficult for me to ask for help, but the situation is unfortunately complicated.


I am in need of money for a new start - to rent a room (I don't count on an apartment, housing prices have gone up everywhere, but salaries have not), and to survive until I find a job.


After parting with a long-term partner who supported me financially, I am forced to continue living with him, because I cannot afford to move out at the moment. This is a mentally difficult experience for me as I can't experience a breakup normally.


I am on a rehabilitation benefit until the end of November, due to my severe mental condition and being in therapy. I am also in the group therapy in open psych ward, which I will finish at the end of September. After that, I will continue individual sessions for a month or two. I don't have much benefits money as my earnings were low before, it is about PLN 1500-1600. From this I pay the loan installment, PLN 600 per month (the loan is about PLN 40,000). A few years ago, while living alone, being in a prolonged mental crisis, with no financial or psychological support, I fell into a credit loop that resulted in so much debt.


Another expense: visits to a psychiatrist and antidepressants (I have been diagnosed with depression and anxiety disorders). I have also been diagnosed with acid reflux and am taking medication for it. I spend PLN 230 on psychiatrist visits (approximately every 2 months), and about PLN 300 on medicines per month. I can provide photos of receipts as proof. In the open ward, I am currently receiving some of the drugs, but the therapy will end and I will have to buy all the drugs again. I am currently taking bupropion, pregabalin and trazodone from antidepressants. Bupropion is already known to cost a lot of coins.


I still have a few minor debts that I'm trying to pay off as well, but expenses come up every now and then eg. extra medication, meds change, and something else.

I have had no contact with my family for a long time (domestic violence), so no support from them.


In addition, I will also need a computer/laptop that will serve me for several years, as well as a smartphone, as my current equipment is old, especially a ten-year-old laptop.


I am looking for a job to be able to support myself after group therapy, I am already sending applications, but in the place where I live, I do not have much prospects, and I do not have a university degree or vocational education, which makes my career path limited. In the future, I also want to go to university to increase my professional opportunities; my previous attempts to study didn't work out, mostly because of mental problems. I am also a person who finds it difficult to interact with people too often. Working in retail and customer service has had a very bad effect on my psyche and I don't want to go back there.


This year I will be 30 years old, and I have to start my life anew.

Lokalizacja

Komentarze 2

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez